Czy Renee Young powróci do Total Divas? Najle... (zobacz)
PIONIERZY WRESTLINGU #1 - STANISLAUS ZBYSZKO... (zobacz)
Gwiazdor RoH nie przejdzie do WWE, Duża walka... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
EWF Wrestlepalooza CXX
Autor Wiadomość
Robespierre 
Lower Midcarder
imperator



Wrestler: Han Hye Jin
E-fed: Tony Hogański
Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 424
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Piotrogród
Wysłany: 2013-11-13, 22:26   EWF Wrestlepalooza CXX

Wrestlepalooza 120 ukończona! Tym razem towarzyszy jej także Antipalooza, której ostatnio zabrakło. Za oknami coraz smętniej i zimniej, a EWF wybrało się na wycieczkę do Hawany. Kuba przywitała nas ciepłem, słońcem i wieloma ciekawymi walkami. Jak zawsze proszę o komentarze, recenzje, cokolwiek. Po przeczytaniu gali należy brać aktywny udział w życiu EWF, a to oznacza komentarz pod galą. Im bardziej rozbudowany tym lepiej (bo pozwala mi to na lepsze zrozumienie kierunku w jakim podąża EWF), ale nie pogardzę żadnym. Bierzcie się do roboty, tak jak ja się wziąłem tworząc galę. Dziękuję Grishanowi i Vaclavowi za pomoc w napisaniu walk. Bez nich ukończenie gali nie byłoby chyba możliwe. To wszystko, czekam teraz na recenzje.


Wrestlepalooza CXX



Game, imp. div. avg.


Informacja dodatkowa: serwer coś marnie dzisiaj działa, więc proszę o wyrozumiałość. To przejściowe trudności, przynajmniej mam taką nadzieję. W razie problemów kopię gali można znaleźć tutaj.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Robespierre 2013-12-03, 22:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Craig 

Wrestler: Jeff Hardy
E-fed: Craig Crawford
Wiek: 26
Dołączył: 26 Cze 2009
Posty: 20
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-11-14, 14:27   

Kolejna gala pełna emocji - podobała mi się strasznie! Może nie wszystkie segmenty, ale o tym napiszę poniżej. Dark matchu nie opisuje, bo wiadomo, jak się potoczył. Cieszę się, że Craig ją bezproblemowo wygrał :)

Craig Crawford vs Fergus Lumsden vs Won Wei

Co tu dużo mówić? Dla Craiga walka potoczyła się tak, jak się miała potoczyć. Cztery rozegrane i cztery wygrane walki. Fajnie, że Craig razem z Wei'em zjednoczyli się na początku, żeby na końcu rozegrać mecz między sobą. Liczy się wygrana i z tego się cieszę. No i przede wszystkim Crawford ma w końcu miejsce w promocyjnym folderze! ;d

MaxiMasterMistrz vs The Chickasaw

Krótka walka, ale treściwa. Po eRP'kach wiadome było, że MMM przegra walkę, ale i tak trzymał się dobrze do ostatnich chwil.

Ladder match: MN Rater vs Żubr

Zmiana Prinsa w Żubra i wygranie walki to idealny początek przemiany. Walka była konkretna tylko wydaje mi się, że za mało było w niej drabin.

Bottle of Rum match: Bubba vs DanGaner & Esespe & Fergus Lumsden

Tutaj zawiodłem się chyba najbardziej. Jak Bubba dostał tą dodatkową walkę myślałem, że trochę bardziej się w niej zmęczy i rzeczywiście wniesie to więcej do następnej walki. Strach przeciwników był ogromny, ale większych problemów z wygraniem jej nie miał.

EWF World Championship:
EWF FTW Championship:
EWF Tag Team Championship:
Bidam (c) & Franko vs SR-Crazy (c) & Bubba (c)


Walka stała naprawdę na wysokim poziomie. Oba składy prezentowały równą formę co przełożyło się na atrakcyjną walkę, a o stracie pasów zadecydowało gapiostwo Mentora. Bardzo fajnie rozwiązana walka.

Guantánamo Razor Wire match: Vaclav vs Szakal

Ta walka podobała mi się najbardziej. Czytając tekst czuło się ból, jaki odnosili Vaclav i Szakal, a sam wygląd ringu łatwo było sobie wyobrazić i jeszcze bardziej wkręcić się w całość. Najlepsza walka na całej gali chociaż myślałem, że Szakal ją wygra i Vaclav będzie musiał przyznać się do ojcostwa. Samo zachowanie Vaclava przed galą mnie zdziwiło, ale na szczęście po wygraniu walki wrócił do siebie.

Podsumowując: tak, jak napisałem w pierwszych słowach. Gala jak zwykle stoi na wysokim poziomie i nie mogę się już doczekać karty. Mam nadzieję, że będzie tak samo ekscytująca co gala.
 
     
Grishan 
Lower Midcarder



E-fed: Franko The Butcher
Dołączył: 17 Sie 2010
Posty: 383
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2013-11-14, 15:09   

Zacna gala, nawet bardzo zacna. Zaczęła się dosyć spokojnie, ale później tempo już tylko rosło - to się powoli staje regułą w przypadku "Wrestlepalooz". No, chyba że to ja się tak powoli "wkręcam" w tekst, czego bynajmniej nie wykluczam ;)

Z komentarza najbardziej utkwił mi w pamięci Toster i jego utracona wena (jakież to życiowe...), Huba - Man i cała ta otoczka towarzysząca Main Eventowi. Hogański robi swoje i niech mu tak pozostanie.

Z walk wybija się oczywiście Main Event, który stanowił apogeum najlepszego feudu w tym roku. Stopień brutalności w tej walce przewyższał wszystko, co do tej pory widziałem w EWF - przynajmniej jeśli chodzi o ten rok. Ostatnio taka jatka była parę lat temu, kiedy zawodnicy haratali się szkłem (nie pamiętam w tej chwili dokładnej nazwy tamtej walki i jej składu - liczą się odczucia, jakie pozostawiła). Mam nadzieję, że blizna na twarzy pozostanie Vackowi na zawsze - to tylko doda mu stylu i szyku ;) Właśnie czegoś takiego spodziewałem się na zakończenie tego epickiego konfliktu. Żal ściska, że pod koniec rywalizacja stała się jednostronna, ale na to akurat nic nie da się poradzić.

Walka tag teamowa również wyszła bardzo dobrze i zakończyła się w niezwykle interesujący sposób. No i odzyskanie pasów raduje moje serce ;)

Powroty również cieszą i mam nadzieję, że moja radość nie jest na wyrost, tak jak to miało miejsce w przypadku Bane'a na ostatniej gali. Tutaj jednak przyczepiłbym się do czegoś. Większość powrotów rozgrywa się według pewnego schematu, który przebiega mniej więcej tak: szast - prast, cios krzesłem albo innym przedmiotem i ktoś leży z rozwaloną głową, a publiczność się cieszy albo nie. Zaczynam się już zastanawiać, czy obok wejścia dla pracowników nie stoi parę krzeseł przyszykowanych specjalnie dla "synów marnotrawnych". A nad nimi napis: "witajcie w domu, chłopaki". Może i trochę przesadzam, ale istnienia tej prawidłowości nie da się chyba zaprzeczyć? Można takie podejście tłumaczyć tradycją, ale przecież zdarzały się sytuacje udowadniające, że można inaczej: przypadek Craiga Crawforda, żeby daleko nie szukać. Apelowałbym o większą różnorodność w tej kwestii. Na przykład kiedy wrócił Znajda, nie obyło się bez krzesła. Zostało to jakoś tam wytłumaczone, ale i tak mieliśmy do czynienia z przypadkiem, w którym zawodnik będący raczej "tym dobrym" zaczyna kolejny etap kariery od przypierdolenia pierwszej osobie, która mu się pod krzesło nawinęła. A przecież mógł go, dajmy na to, poczęstować kanapką. Z kurczakiem, rzecz jasna :lol:

Napięta sytuacja pomiędzy Nasem i Rzeźnikiem cieszy. Na jej rozwój czekam z niecierpliwością.

Trochę zaskoczył mnie brak Bereniki na tej gali. Czuję jednak, że ta postać pojawi się jeszcze - i to w najmniej spodziewanym momencie ;)

Cytatu gali nie będzie, bo znowu Toster skradł całokształt. Podobał mi się też motyw z Żubrem i jego kumplami, kiedy nakręcali się przed bojem o Warszawę. Fajne było też ich spotkanie z Franko i Helenką - lubię takie nawiązania do tego, co dzieje się w komentarzach do gal i erpów.

Podsumowanie jest takie, że na kolejną "Paloozkę" czeka się z niecierpliwością. I o to właśnie chodzi :]
 
     
funk 

Wrestler: Macho Man
E-fed: MaxiMasterMistrz
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 21
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Śląsk
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2013-11-14, 15:37   

Gala jak zwykle ciekawa. Końcowa informacja o Kravenie doprowadziła do tego że już nie mogę się doczeka kolejnej gali. Cóż maxi przegrał i słusznie. Jest to kara za to że nie popracowałem nad erpem. To się zmieni. A co do walk to : 1. Fajna prosta walka. Liczyłem na won weia ale cóż. 2. Przejebałem:( 3. Lader mecz fajny. Pewna wygrana żubra 4. Tag team . Zupełnie się zgubiłem. Szkoda że tylko tagi zmieniły właścicela. Super że nass wrócił.5. Finał jak to finał. Zawsze spoko. Vaclaw wygrywa i dobrze . ( piszę z telefonu więc sory za ewentualne błędy )
_________________

 
     
Prinse 
Jobber



Wrestler: Brock Lesnar,Kurt Angle,Y2J
E-fed: Żubr
Wiek: 20
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 168
Podziękował: 4
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2013-11-14, 21:20   

Standardowo gala na niesamowicie wysokim poziome.

Zwłaszcza spodobał mi się pomysł "wykorzystania" Twittera. Jest to świetna satyra na niesamowite epickie bitwy naszych Polskich polityków w internecie. Liczę również na kolejne produkcje Hogańskiego :D .

Cieszy mnie również fakt zwiększenia się czasu antenowego mojej postaci.

Kolejnym faktem niezmiernie mnie radującym są powroty.
"Objawił się Mesjasz, wyje wściekły tłum
Rzucają kamienie, postawili krzyż "

Z wszystkich walk oceniam najwyżej main event. Najbrutalniejszy feud ostatnich miesięcy kończy się krwawą jatką. A jak wiadomo hardcore zawsze się sprzeda a już zwłaszcza z takimi personami w ringu.

Doceniam również fakt że gala ta dała nam kilka pytań. Czy wszyscy będą krzyczeć Woooo? Czy Znajda trafi na dobrą rodzinę zastępczą? Czy Bidam jest ten dobry czy ten zły? Czy dekadencki champion utrzyma się na tronie? I najważniejsze kto przejmie władze w EWF?
_________________

 
     
Grishan 
Lower Midcarder



E-fed: Franko The Butcher
Dołączył: 17 Sie 2010
Posty: 383
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2013-11-14, 23:03   

Prawie zapomniałem - filmik z akuszerką Vaclava jest... niezwykły. To chyba dobre słowo :lol: Motywy z twitterem też są bardzo fajne. Ogólnie takie zabawy z formą gali oceniam jak najbardziej na plus :)
 
     
Robespierre 
Lower Midcarder
imperator



Wrestler: Han Hye Jin
E-fed: Tony Hogański
Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 424
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Piotrogród
Wysłany: 2013-11-15, 21:33   

Grishan napisał/a:
Ostatnio taka jatka była parę lat temu, kiedy zawodnicy haratali się szkłem (nie pamiętam w tej chwili dokładnej nazwy tamtej walki i jej składu - liczą się odczucia, jakie pozostawiła). Mam nadzieję, że blizna na twarzy pozostanie Vackowi na zawsze - to tylko doda mu stylu i szyku ;)


W 2002 roku w czasie jednego z eXtreme matchów Hangman wyrył na czole Vampirro napis "EWF" (co miało o tyle wielkie znaczenie, że Vamp był byłym prezesem PCW), a na Kwietniowej Anarchii III ktoś dostał z miecza przez pysk. Mamy więc pewne tradycje do upiększania naszych zawodników, choć napisu EWF na czole Vampa raczej nic już nie przebije.

Grishan napisał/a:
Większość powrotów rozgrywa się według pewnego schematu, który przebiega mniej więcej tak: szast - prast, cios krzesłem albo innym przedmiotem i ktoś leży z rozwaloną głową, a publiczność się cieszy albo nie.


Szczerze mówiąc to nie zwróciłem na to uwagi. Od tej pory będę bardziej uważny przy tym elemencie.

Craig napisał/a:
... chociaż myślałem, że Szakal ją wygra i Vaclav będzie musiał przyznać się do ojcostwa.


Nie można wygrać walki bez oddania eRPa.
_________________

 
 
     
Vaclav 
Upper Midcarder



Wrestler: Raven, Mick Foley, CM Punk
E-fed: Vaclav
Wiek: 30
Dołączył: 25 Wrz 2004
Posty: 1838
Podziękował: 28
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Łuków

Wysłany: 2013-11-15, 23:20   

Gala kontynuuje serię udanych Wrestlepalooz. Wydarzeniem najważniejszym jest aresztowanie Kravena, co pcha do przodu storyline z zabójstwem Felka i walką na szczycie. Dobiegł końca feud mej postaci z Szakalem, który był barwny i porywający ale nic nie może przecież wiecznie trwać. Pochwalić muszę prowadzenie mej postaci, która swoją przebiegłością i dwulicowością powiększyła skalę zbieranego heel heatu. Może nie jest to gimmick (ani heat) wysublimowany, ale tak miało być - prosto i klasycznie. Wyszedł również na jaw uniwersalizm piwnego gimmicku, bo łatwo jest przełączyć go na facea jak i na heela. Segmenty napisane ładnie i chyba wszyscy są pod tym względem zadowoleni. Zaś co do walk, to piękny był ME tej gali i przywodził mi na myśl wczesne lata działalności EWF z którymi można się zapoznać poprzez lekturę gal. E Fedowi wrestlerzy mają tą przewagę nad prawdziwymi, że mogą przyjąć znacznie większą dawkę bólu i obrażeń. Mnie zaś cieszy to, że pomimo możliwości korzystania z olbrzymiego zbioru e fedowych gimmick matchy sięga się po te znane z dorobku realnych federacji hardcore/uv wrestlingu. Tak trzymać.

P.S. Co do wstawek twitterowych i filmiku yt to jest to fajne urozmaicenie, ale nie chciałbym by ilość elementów graficznych przerosła kiedyś samą objętość tekstu gali.
_________________

 
     
Grishan 
Lower Midcarder



E-fed: Franko The Butcher
Dołączył: 17 Sie 2010
Posty: 383
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2013-11-15, 23:28   

Cytat:
Co do wstawek twitterowych i filmiku yt to jest to fajne urozmaicenie, ale nie chciałbym by ilość elementów graficznych przerosła kiedyś samą objętość tekstu gali.


Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Jako urozmaicenie takie zabawy są jak najbardziej w porządku, ale nie ma też sensu z nimi przesadzać - tekst to podstawa i niech tak pozostanie :)
 
     
SR 
Jobber



E-fed: SR-Crazy
Dołączył: 19 Wrz 2009
Posty: 118
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Wyspa
Wysłany: 2013-11-15, 23:51   

Pierwszy raz pojawiły się wklejone tłiter wstawki, a obawy jakby następna gala miała być całkowicie w takiej formie. Już nie przesadzajcie.
Piękna gala, bardzo mnie cieszy powrót Nasa, smutno było bez niego.

Szczególnie rozbawiły mnie dwa teksty:

Bidam – Nie ma w tobie romantyzmu, zbyt twardo stąpasz po ziemi. Co to za zabawa huknąć do niedźwiadka z kilometra? Z dwóch metrów to dopiero są emocje.

Crazy podaje mu pusty kieliszek od szampana.

Avon Tschorny – Ja tu nie pracuję.

SR-Crazy (zdziwiony) – Czarny na eleganckim przyjęciu i nie pracuje? To co ty tu robisz?
_________________

 
     
Grishan 
Lower Midcarder



E-fed: Franko The Butcher
Dołączył: 17 Sie 2010
Posty: 383
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2013-11-16, 22:27   

Cytat:
Pierwszy raz pojawiły się wklejone tłiter wstawki, a obawy jakby następna gala miała być całkowicie w takiej formie. Już nie przesadzajcie.


To Mistrz raczy trochę przesadzać. Vaclav miał swoje zastrzeżenia w tym temacie, które w sumie popieram, ale ogólne wrażenie jest takie, że to fajny eksperyment z formą gali. I tyle ;)
 
     
Robespierre 
Lower Midcarder
imperator



Wrestler: Han Hye Jin
E-fed: Tony Hogański
Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 424
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Piotrogród
Wysłany: 2013-11-16, 23:08   

Na następnej gali walki będą w formie komiksu.
_________________

 
 
     
Vaclav 
Upper Midcarder



Wrestler: Raven, Mick Foley, CM Punk
E-fed: Vaclav
Wiek: 30
Dołączył: 25 Wrz 2004
Posty: 1838
Podziękował: 28
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Łuków

Wysłany: 2013-11-17, 21:07   

Wow. A kto będzie odpowiedzialny za rysunki? Widzę, że EWF idzie w ślady Tygrysiej maski. Może Armor King (ten z BGW) by się odnalazł...
_________________

 
     
Robespierre 
Lower Midcarder
imperator



Wrestler: Han Hye Jin
E-fed: Tony Hogański
Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 424
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Piotrogród
Wysłany: 2013-11-17, 23:06   

Hugh Hefner odnalazł w sobie nową pasję i sam się ofiarował.
_________________

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group