Orton kontuzjowany?, Wyatt dostanie duży push... (zobacz)
Attitude Mówi Live - Hell... (zobacz)
LuchaNews: CMLL i NJPW wciąż razem, Kulumbijs... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Vercyn
2012-01-07, 11:49
WWE NA ZAKRĘCIE
Autor Wiadomość
Menez 
Midcarder


Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 979
Podziękował: 42
Podziękowano mu 52 razy w 4 Postach
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2010-07-30, 21:33   

Friday Night SmackDown
27 czerwca 2008




Ostatnie Friday Night SmackDown przed galą Night of Champions otwiera... The Miz!

Mick Foley: Miz jest nowym zawodnikiem SmackDown - po rozwiązaniu ECW stał się wolnym agentem i znalazł zatrudnienie tutaj, na Friday Night SmackDown!

The Miz: Już w niedzielę odbędzie się NoC. W związku z tym, że mój tag team partner, John Morrison się na mnie wypiął i wybrał walkę o pas ECW, którego już nie ma... - nieliczne chanty "ECW!" - pozostało mi prawo do wyboru własnego i zupełnie nowego partnera, z którym będziemy bronić tytułów na Night of Champions. Jednak ta walka to będzie coś więcej niż mecz mistrzów z pretendentami, ponieważ pas mój i ten, który JESZCZE jest w posiadaniu Johna, będzie broniony przeciwko... World Tag Team Championom, Cody Rhodesowi i Hardcore Holly'emu w meczu o stypulacji zwycięzca bierze wszystko. Po Night of Champions mistrzowie będą triumfować podwójnie i będzie to zespół Miza, ponieważ zespół Miza jest... NIESAMOWITY!

...Here comes Morrison...

Morrison: Miz, zapominasz o jednej rzeczy. Po pierwsze, również miałeś swoją szansę na walkę o pas ECW, ale... zaraz, niech sobie przypomnę... Aha, przegrałeś? - publika wybuchła głośnym aplauzem, aż Miz poczerwieniał - to po pierwsze. Po drugie, pasy tag teamowe mają to do siebie, że broni je zespół, który je zdobył. W związku z tym opuszczę Night of Champions jako Unified WWE Tag Team Champion i... ECW World champion! Musisz wiedzieć, że jedynie wyeliminowanie mnie może pozwolić ci dobrać sobie innego partnera na Night of Champions.

Morrison odrzucił mikrofon i stanął tuż przed Mizem. Obaj popatrzyli sobie groźnie w oczy - drużyna, która do niedawna była niepodważalną jednością ostatnio boryka się z problemami i czy uda im się dogadać? John zdecydował się jako pierwszy opuścić wzrok i zaczął kierować się w kierunku kulis, kiedy...

Miz: ok, zgadzam się!

Po czym rzucił się na swojego tag team partnera! Morrison otrzymał kopniaka w brzuch i dostał pasem po głowie. Miz zaczął go okopywać i dusić, kładąc swoją nogę na szyi chyba byłego już tag partnera. Zeskoczył z ringu po krzesło, którym po chwili zaczął okładać kończyny dolne Morrisona, ze szczególnym nastawieniem na kolana. Wbił parokrotnie rogiem krzesła w kolano Johna, który krzyczał z bólu na tyle donośnie, że niewiele wytrzymało i nie zatkało uszu. Dopiero po wykonaniu DDT na krzesełko odpuścił, po czym biorąc do ręki oba pasy, kierował się za kulisy.

Miz: skoro nie mogłeś tego zrozumieć, to galę obejrzysz sobie przed telewizorem! (75%)

Po serii przerw reklamowych pojawiło się oczywiście przypomnienie tego, co miało miejsce przed chwilą. Miz wyeliminował Morrisona z PPV, w związku z czym nie dość, że zabraknie go w walce o pasy tag team, to jeszcze nie weźmie udziału w Triple Threat Matchu o pas ECW! Kto zastąpi jego miejsce?

A tymczasem za kulisami szykuje nam się rozmowa:

Ladies and gentleman please welcome my guest at this time...
- United States Champion, Matt Hardy i Shannon Moore. Chłopaki, już za chwilę staniecie do walki z pretendentem do tytułu mistrza Stanów Zjednoczonych - Chavo Guerrero i z nowym nabytkiem Friday Night SmackDown, Bamem Neelym. Na dodatek w niedzielę Matt będzie bronił swój tytuł w walce jeden na jednego z Chavo. Jak upatrujecie swoje szanse w dzisiejszej walce?

- Josh - jako pierwszy głos zabrał Moore - tutaj nawet nie ma się nad czym zastanawiać! Dzisiaj nie damy żadnych szans tym leśnym dziadkom, nie będzie litości. Natomiast w niedzielę, z palcem w... nosie Matt pokona Chavito i obroni swój tytuł i wiesz co...

Chciał zapewne dodać coś jeszcze, ale zabrzmiał entrance theme Matta, przez co obaj skierowali się w kierunku ringu. (59% :? )

Tag Team Match 1
U.S. champion Matt Hardy & Shannon Moore vs. Chavo Guerrero & Bam Neely

Z racji tego, że jest to ich ostatnie spotkanie przed ppv, reprezentant zwycięskiego teamu mógł zapewnić sobie przewagę psychologiczną przed walką o pas. Rozpoczął Shannon i Bam. Przewaga fizyczna była po stronie ochroniarza Chavo, który potężnymi młotami w narożniku sprowadzał Moore'a na matę. Coś od siebie dodał również Chavo, który wykonał serię trzech suplexów, po czym Bam był o mały włos od wygranej, gdy po Powerslam pin przerwał Hardy. Dopiero po kilku minutach Moore wyrwał się przez enziguri na Neelym. Hot tag i w ringu melduje się Matt, w tym samym czasie Bam zmienia się z Chavo. Guerrero ląduje w narożniku, Matt katapultuje go w przeciwny, po czym dokłada clothesline i running bulldog. Side Effect, ale pin przerywa Neely, który po chwili został wyeliminowany z ringu przez Shannona. Dało to pole do popisu mistrzowi Stanów Zjednoczonych - Twist of Fate 1...2...3.., koniec! Team Mattitude wygrywa i to Hardy jest w lepszej sytuacji psychicznej przed Night of Champions.

Zwyciężają: Matt Hardy & Shannon Moore przez pinfall (69%)

Przenosimy się za kulisy, a konkretniej do gabinetu Vickie Guerrero, gdzie ona we własnej osobie, a oprócz niej Edge, Curt Hawkins i Zack Ryder. Cała czwórka wyglądała na rozczarowaną porażką Chavo i Bama, Vicky snuła coś nawet o pewnych konsekwencjach tego, ale Edge uspokoił ją stwierdzeniem, że najważniejsze dla całej Familii jest to, aby w niedzielę on sam został mistrzem świata wagi ciężkiej. Po tych słowach wszyscy ochoczo zgodzili się z Rated R Superstarem i wznieśli puchary z szampanem do góry, świętując przyszłego mistrza świata - Edge'a. (78%)

Tymczasem po reklamach na titantronie pojawił się ciekawy filmik - przedstawiono, jak od początku roku zmieniali się właściciele tytułów mistrzowskich, natomiast na sam koniec pojawiło się zdjęcie... Undertakera! Czyżby Deadman, zwolniony swego czasu przez Vickie Guerrero, miałby powrócić do WWE? (86%)

Singles Match 2
Big Show vs. RVD (If Big Show loses, he leaves company and if RVD loses, he leaves company too)

Naprzeciw siebie stanęło dwóch zawodników, którzy walczyć muszą nie tylko ze sobą, ale również z przełożonymi - Big Show z Vickie, natomiast Rob Van Dam - z Vincem McMahonem. Musieli więc ze sobą walczyć, bo wygrana jednego oznaczała nie tylko porażkę drugiego, ale również pożegnanie się z WWE. Big Show cisnął rywalem w narożnik i ruszył na niego z szarżą, ale RVD zdołał odskoczyć, kopnął go w plecy i ponownie dołożył ten sam cios, tyle tylko, że tym razem wybił się z lin. Rob pomógł wstać Big Showowi, ale ten odbił go od lin i powalił potężnym shoulderblockiem, dokładając później ponad dwustu kilogramowy leg drop. Akcja przeniosła się szybko w okolice narożnika, gdzie RVD zdołał sprowadzić do parteru rywala przez Moonsault i dołożył rolling thunder, ale w momencie odliczania, noga olbrzyma znajdowała się poza ringiem.

Big Show zdołał wstać i RVD kontynuował próbę obalenia rywala, między innymi low kickami i różnymi wariacjami akcji z lin, ale z każdym razem olbrzym, chociaż chwiał się na nogach, dawał radę ustać. Przy próbie kopnięcia z lin Big Show w końcu doszedł do siebie i wymierzył Chockeslam przeciwnikowi, wyrzucając go za ring! Nie tracąc czasu Show ruszył za nim, ale Rob szybko doszedł do siebie, kopnął w głowę rywala i, gdy ten oparł się o stalowe schodki, by dojść do siebie, wykonał w nie dropkick.

Gdy obaj zbierali siły, leżąc poza ringiem, a sędzia odliczał do dziesięciu, zabrzmiał theme song... The Great Khaliego! Olbrzym z Indii wraz ze swoim menedżerem pojawił się w okolicach ringu i za nic mając polecenia sędziego, w tym samym momencie powalił kopem RVD, natomiast Big Showowi, nie bez problemu, założył Khali Vise Grip, po którym olbrzym odjechał do krainy Nibylandii, natomiast wielkolud z Indii wraz ze swoim zadowolonym menedżerem opuścili ring.

Wynik: no contest, ze względu na interwencję (76%)

The Great Khali nie zdołał jednak nawet opuścić rampy, ponieważ pojawił się BATISTA! Zwierz rzucił się na Khaliego z krzesełkiem w ręku, uderzając nim kilkukrotnie w plecy TGK. "Punjabi Nightmare" starał się w jakiś sposób przerwać hegemonię Batisty, ale ten był jednak mocno wkurzony i zakończył zabawę Spearem, po którym Khali jeszcze lekko sturlał się z rampy. Triumf Zwierza.

Zapowiedź dzisiejszego Main Eventu - pretendent do pasa mistrzowskiego, Edge, zmierzy się z Kanem.

Divas Match 3
Natalya Neidhart vs. Michelle McCool

Walki div mają to do siebie, że w ogóle nie są interesujące i nie inaczej było i tym razem. Sporo pisków, mało konkretnych działań i jedynie uroda obu zawodniczek w jakiś sposób uratowała tę walkę przed totalnym blamażem. Najefektowniejszą akcją był upadek obu pań z narożnika na podłogę, gdy Michelle wskoczyła na narożnik, natomiast Natalya chciała ją stamtąd sprowadzić na matę przez superplex, ale McCool zablokowała i w efekcie obie znalazły się poza ringiem. Tam pierwsza do siebie doszła Neidhart, wykonała body slam na podłogę i wrzuciła przeciwniczkę do ringu - Nattie by Nature, pin do trzech i to Natalya wygrywa te starcie.

Zwycięża: Natalya Neidhart (47%)

Kolejna zapowiedź tym razem tego, co zobaczymy w przyszłym tygodniu na Friday Night SmackDown. The Great Khali zmierzy się jeden na jednego z Batistą w starciu bez dyskwalifikacji.

Ladies and gentleman please welcome my guest at this time...
- The Rated R Superstar, Edge. Już za chwilę czeka ciebie starcie z Wielką Czerwoną Maszyną, Kanem, natomiast za dwa dni na Night of Champions w Ladder Matchu zmierzysz się z Reyem Mysterio o World Heavyweight Title. Jak się czujesz i jak upatrujesz swoje szanse na zwycięstwo w obu walkach?

- Josh, spójrzmy na to ze strony moich przeciwników - Edge zamyślił się przez chwilę, po czym ruszył z kopyta. - Kane to 'wielka czerwona maszyna', potwór, który nikogo już nie straszy. Jeśli on jest facetem z ognia, ja będę strażakiem, który zgasi ten ogień raz na zawsze. Rey natomiast jest mały. Jest szybki, zwinny, ale jest mały. Ja natomiast jestem oportunistą, jestem mistrzem walk na drabinach, zawodnikiem, który brał udział w najlepszym ladder matchu w historii i osobą, która Night of Champions opuści z pasem mistrzowskim. Zarówno dzisiaj, jak i w niedzielę nie będę potrzebował pomocy Chavo, Zacka czy Curta - rozszarpię każdego z moich przeciwników na kawałeczki. (90%)

Main Event Singles Match 4
Edge vs. Kane

Warto przypomnieć, że obaj na NoC wezmą udział w walkach o pasy - Edge będzie się starał zdobyć WHC, natomiast Kane będzie bronił tytuł mistrza ECW. Już na starcie walki obaj próbowali akcji kończących - Spear Edge'a skończył się na narożniku, natomiast próba Chockeslam Kane'a, zakończona tym, że Edge kopnął go w brzuch i wyrolował się z ringu, a my przeszliśmy na reklamy.

Po nich Edge okłada w narożniku Kane'a, po czym robi sobie przerwę na taunt do publiki i wraca do pracy. Seria kopnięć, duszenie przyciskając swoją nogę do szyi Big Red Monstera, ale w tym momencie interweniuje sędzia i odciąga Edge'a do oponenta. Kane doszedł do siebie momentalnie i gdy Edge ponownie chciał przejść do ataku, wymierzył mu podbródkowy, sprowadził na matę przez snapmare i wykonał niski dropkick, ale 2 count. Katapulta w narożnik, potężny clothesline i sidewalk slam, ale to wciąż było za mało na zakończenie starcia. Kolejna szarża ze strony Big Red Monstera, tym razem jednak kontra na Big Boot, rusza Edge, Kane łapie go za szyję, natomiast Kanadyjczyk odpowiada przez Edgecution - Kane jednak podniósł się w stylu swojego brata, złapał Edge'a za szyję, ten co prawda zdołał doczłapać się w tej niewygodnej sytuacji do lin i owinąć się wokół nich. Kane jednak nie wyglądał na takiego, kto zamierzałby sobie odpuścić, ale Edge wykazał się większym sprytem i zaatakował jego oczy. Przymierzał się na Spear, ale BOOYAKA BOOYAKA! Rey Mysterio pojawił się w ringu wraz z krzesłem! Mistrz 619 ruszył z przedmiotem na Edge'a, ten zrobił unik i krzesełkiem dostał Kane! Sędzia orzekł natychmiastową dyskwalifikację!

Zwycięzca: Kane przez dyskwalifikację (81%)

Edge zrozumiał o co chodzi i szybko zwinął się z ringu, a konkretniej na rampę, natomiast wściekły Kane odwrócił się w kierunku Reya i nie zwrócił uwagi na jego błagalną minę, tylko złapał go za szyję i wykonał mu Chockeslam - skończyło się to tym gorzej dla Mysterio, że wylądował plecami na krześle. Big Red Monster z wściekłością spojrzał się na Edge'a, ten autentycznie przerażony cofał się za kulisy, natomiast Friday Night SmackDown zeszło z anteny!

- - - - -

Oficjalna karta na Night of Champions PPV (29 czerwca)

Triple Threat Match for ECW Championship
Kane (c) vs. ?? vs. CM Punk

Ladder Match for World Heavyweight Championship
Edge vs Rey Mysterio

WWE Championship Match
Triple H (c) vs. Randy Orton

United States Championship Match
Matt Hardy (c) vs. Chavo Guerrero

Intercontinental Championship Match
Chris Jericho (c) vs. Jeff Hardy

Women's Championship Match
Mickie James (c) vs. Beth Phoenix

World Tag Team Champions vs. WWE Tag Team Champion - Winners Takes All
Hardcore Holly and Cody Rhodes vs. The Miz and ??
Ostatnio zmieniony przez Menez 2010-10-23, 23:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
mao
Jobber



Wrestler: Mistico, CM Punk, Edge
Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 88
Podziękował: 1
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2010-07-30, 23:43   

Świetne to jest, chylę czoła. Chyba najlepsze opowiadanie jakie było mi dane czytać. Chowając wazelinkę, chyba coś Ci się pomyliło w datach: SmackDown 11 września, a za dwa dni NoC, czyli 20.09 ;)
 
     
Menez 
Midcarder


Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 979
Podziękował: 42
Podziękowano mu 52 razy w 4 Postach
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2010-08-04, 21:50   

Nie września, tylko czerwca :P Ale fakt, pomyliło mi się, ale poprawiłem, dzięki.

- - -


NIGHT OF CHAMPIONS


Odnośnik do Youtube


Dark Match
10 Man Battle Royal for third place in Triple Threat Match for the ECW World Title

Udział w walce wzięli zawodnicy z byłego ECW - Shelton Benjamin, Matt Striker, Kofi Kingston, Mike Knox, The Boogeyman, Big Daddy V, Elijah Burke, Bam Neely, Stevie Richards i Tommy Dreamer. Wszyscy mieli szanse na wywalczenie miejsca w składzie Triple Threat Matchu o pas ECW. Poniżej prezentuję kolejność eliminacji:

#1 The Boogeyman przez Kofiego Kingstona
#2 Matt Striker przez Tommy Dreamera
#3 Big Daddy V przez Tommy Dreamera
#4 Bam Neely przez Sheltona Benjamina
#5 Mike Knox przez Sheltpna Benjamina
#6 Stevie Richards przez Elijaha Burke'a
#7 Elijah Burke przez Kofi Kingstona
#8 Shelton Benjamin przez Tommy Dreamera
#9 Kofi Kingston przez Tommy Dreamera

Zwycięża: Tommy Dreamer

Fajerwerki rozpoczynają oficjalnie galę i do fanów zgromadzonych w American Airlines Center w Dallas dołączają również fani, którzy zakupili galę w systemie PPV. Przy jednym, długim stole znajduje się cała czwórka komentatorów - Jim Ross wraz z Jerrym Lawlerem z Monday Night RAW oraz Michael Cole z Mickiem Foleyem ze SmackDown.

Jim Ross: witamy państwa na Night of Champions - gali w trakcie której każda walka odbędzie się o tytuł mistrzowski. Z RAW witają pana Jim Ross oraz WWE Hall of Famer Jerry Lawler, ze SmackDown są z nami Michael Cole i Mick Foley!

Michael Cole: to będzie wielka noc, w trakcie której nie zabraknie emocji. Każdy tytuł mistrzowski znajdzie się na szali, wszystko się może zdarzyć!

Jerry Lawler: to niesamowite! Zobaczymy również Ladder Match - jeden z najniebezpieczniejszych rodzajów pojedynków w historii!

Mick Foley: natomiast w walce o pas ECW miejsce kontuzjowanego Johna Morrisona zajmie zwycięzca dziesięcioosobowego Battle Royal - Tommy Dreamer.



World Tag Team Champions vs. WWE Tag Team Champions - Winners Takes All
Hardcore Holly & Cody Rhodes vs. The Miz & ??

Przed walką Miz, gdy jeszcze jego tag team partner był niespodzianką, uciął krótkie promo. Mistrz tag teamów stwierdził, że w życiu trzeba podejmować trudne wybory - jego wybór był trudny, gdy zaatakował Johna Morrisona i sprawił, że nie jest w stanie pojawić się tutaj i bronić tytułów. Była to trudna decyzja, ale i słuszna - bo dzięki temu mógł sam wybrać partnera, którego brutalna siła i żądza zwycięstwa pozwoli im utrzymać się na szczycie i opuścić galę z czterema pasami. A tym tajemniczym tag team partnerem jest... World's Strongest Man, Mark Henry!

Rozpoczął Hardcore Holly i The Miz. Mike wystawił rękę do góry i gdy Holly doprowadził do zwarcia, kopnął go w brzuch, po czym dołożył dwie maczugi w plecy i już miał przeciwnika na macie. Cisnął Hollym do narożnika, gdzie okopywał go sumiennie, z przerwami na odciągnięcie przez sędziego. Snapmare od Miza i duszenie, z którego jednak Holly zdołał się w miarę szybko wyrwać, niesiony delikatnym dopingiem publiczności, którą jeszcze napędzał Cody, uderzając ręką o poduszki w narożniku. Holly po serii łokci w brzuch odbił się od lin, ale nadział się na kopniaka i ponownie znalazł się na macie. Miz dokonał zmiany i wpuścił potwora. Mark Henry wymierzył rywalowi headbutt, po czym dołożył drugi. Irish whip o liny, wyniesienie i Henry rzuca rywalem o matę. Następnie stawia swoją wielką nogę na szyi Hardcordcore Holly'ego, sędzia odliczył do czterech i najsilniejszy człowiek na świecie przerwał akcję, po czym wpuścił Miza. Ten odbił Hollym o liny, ale ten się ich złapał, na co Miz zareagował błyskawicznie i ruszył na niego - był to błąd, gdyż Hardcore poczęstował go back body dropem poza ring i miał wystarczająco dużo czasu, by dokonać zmiany z Cody Rhodesem.

Rhodes niskim dropkickiem wykopuje stojącego poza ringiem Henry'ego i wykonuje crossbody przez liny na Miza. Po chwili przerwy, w trakcie której obaj dochodzili do siebie, Cody wrzucił z niemałym trudem rywala do ringu i przeszedł do pinu, ale 2 count. W tym czasie powoli podnosił się Henry i zajął miejsce w swoim narożniku. Cody dokonał zmiany, Hardcore Holly ruszył z serią pięści, odwiedzając przy okazji wraz z Mizem trzy narożniki, z wyjątkiem tego należącego do heelowskiej pary. Suplex od Holly'ego, elbow, ale pin zaledwie do dwóch. Odbił Miza od lin, ten jednak desperacko przeskoczył nad nim i rzucił się w kierunku swojego narożnika, by dokonać zmiany, ale doświadczony Holly przewidział ten ruch i złapał go za nogę, podciął, po czym zakładając mu dźwignię na stopę zdołał przybliżyć się do własnego narożnika, by zmienić się z Codym. Rhodes próbował wielu akcji, wyszedł mu nawet całkiem ładny Moonsault, ale nie wystarczyło to do zakończenia meczu. Tymczasem w trakcie klinczu z Mizem nie zauważył, że ten będąc blisko swojego narożnika został klepnięty przez Marka Henry'ego. W efekcie nieświadomy niczego Cody zmienił się z Hollym, obaj wyrzucili Miza poza ring, Rhodes dołożył nawet crossbody na rywala, natomiast w tym czasie za Hollym zameldował się Mark Henry, który wyniósł go na Gorilla press, po czym zamienił to bardzo sprawnie na World's Strongest Slam, po którym przypięcie było ledwie formalnością! Miz i Mark Henry wygrywają walkę, zostając tym samym niepodważalnymi mistrzami tag teamów!

Zwyciężają i zostają NOWYMI mistrzami zunifikowanych pasów tag team: The Miz i Mark Henry (64%)

Gdy mistrzowie opuścili ring, obolały Cody Rhodes próbował pomóc wstać Hardcore Holly'emu, ale ten nie wyglądał na zainteresowanego. Holly był wściekły i miał za złe tag partnerowi, że nie zauważył zmiany Miza z Henrym, co doprowadziło ostatecznie do ich porażki. Publiczność nie była zadowolona z reakcji Holly'ego i dała o tym znać lekkimi gwizdami.

Przenosimy się za kulisy. Widzimy długą limuzynę z której wysiada dżentelmen ubrany w ciemny garnitur. Kamera przenosi się nieco wyżej i widzimy Triple H'a, który z pasem WWE na ramieniu podąża w kierunku swojej szatni, przy okazji witając się z pracownikami.

Czas na promo kolejnej walki, którą będzie starcie o pas Stanów Zjednoczonych.

United States Championship Match
Matt Hardy (c) vs. Chavo Guerrero (/w Bam Neely)

Sędzia parokrotnie upewnił się, że Neely znajduje się w bezpiecznej odległości dla Matta i kazał zabić w gong. Chavo złapał od tyłu w pasie Matta, ten jednak przerzucił go nad sobą i gdy Chavo wstał, poczęstował go prawym prostym. Matt założył armdrag, z którego Chavo miał spore problemy by się upewnić, ale gdy już to zrobił, wyszło to naprawdę efektownie - zdołał przechylić Matta, przez co od razu niespodziewanie przeszedł do liczenia i o mały włos nie wygrałby tej walki w tak przedziwny sposób. Doszło do klinczu, z którego lepiej wyszedł Matt i ponownie sprowadził rywala na matę, znów zakładając mu dźwignię na ramię. Publika żwawo skandowała "Hardy! Hardy!", zaś jedyną osobą na którą w tej sytuacji mógł liczyć Chavo był rzecz jasna jego ochroniarz - Bam Neely.

Chavo skontrował dźwignię na swoją własną, ale Hardy błyskawicznie się z niej wydostał. Hip toss od Guerrero i kolejna dźwignia. Sporo technicznego wrestlingu z obu stron, który jednak na dłuższą metę nie wystarczał wymagającej publiczności, dlatego panowie ruszyli do gwałtowniejszych ataków. Hardy odbił się od lin, to samo od przeciwnych uczynił Chavo i efektownie przeskoczył do pinu... 2 count. Tym razem próbą zaskakującego zakończenia walki odpowiedział Matt, ale wynik taki sam. Hardy ruszył z serią ciosów - prawy, lewy, prawy, lewy, po którym Chavo znalazł się w narożniku. Szarża i potężny clothesline plus running bulldog ze strony Matta. Próby liczenia nie było, ponieważ mistrz dostrzegł, że do gry zamierzał włączyć się Neely, dlatego poczęstował go prawym prostym, po którym Bam znalazł się na podłodze. Wrócił do Chavo, podniósł go, ale Guerrero mając sporo czasu na odpoczynek wykorzystał to, po czym nieczysto zaatakował jego oczy. Three Amigos, ale sędzia odliczył tylko do 2. Chavo wskoczył na falę, znalazł się na narożniku i dołożył dropkick, ale pin do dwóch. Ponowna dźwignia, w trakcie której nasiliły się okrzyki "Hardy! Hardy!", przez co Matt znalazł siłę by uwolnić się z niekorzystnego położenia i wykonać z nienacka Side Effect. Czy to koniec? Nie! Pinfall byłby pewny, ale na miejscu znalazł się Bam Neely, który położył nogę Chavo na linie, w związku z czym sędzia musiał przerwać liczenie.

Matt ruszył za Bamem, goniąc go wokół ringu, aż od tyłu zaatakował go Chavo. Jednak pojawiło się wsparcie! Przez publikę wyskoczył Jeff Hardy! Brat mistrza Stanów Zjednoczonych wykonał poza ringiem Twist of Fate Bamowi, co zupełnie odwróciło uwagę Chavo. Guerrero wdał się w dyskusję z Jeffem, ale gdy się odwrócił został kopnięty przez Matta, Twist of Fate 1...2...3... Matt Hardy wygrywa walkę i pozostaje mistrzem!

Zwycięża i pozostaje mistrzem Stanów Zjednoczonych: Matt Hardy (77%)

Ladies and gentleman please welcome my guest at this time...
- Intercontinental champion, Chris Jericho. Chris, dzisiaj będziesz bronił swojego pasa w walce przeciwko Jeffowi Hardy'emu. Jak czujesz, czy jesteś w stanie pokonać swojego przeciwnika?

- Czy jestem w stanie pokonać swojego przeciwnika? Żartujesz sobie ze mnie? To nie mnie, tylko Hardy'ego powinieneś się spytać, czy ma jakiekolwiek szanse ze mną. I uprzedzając wszystko - nie, nie ma. Zamierzam rozwalić go dzisiaj, po czym jutro na RAW zostać nowym pretendentem do tytułu mistrza WWE i pokonać osobę, która opuści dzisiejszą galę z pasem. Hardy może być kochany przez tę bandę pasożytów, ale faktem jest to, że to jest mój tytuł i nie pozwolę, by ktoś taki go zdobył. Zarówno ty, jak i ci hipokryci możecie być pewni, że jutro na RAW pojawię się z tym pasem, natomiast następne PPV opuszczę z dwoma tytułami. (83%)

Triple Threat Match for ECW World Title
Kane (c) vs. CM Punk vs. Tommy Dreamer

Tradycyjnie - jak to już bywa w takich rodzajach pojedynków - szybko nawiązał się sojusz, w którego skład weszli CM Punk i Tommy Dreamer. Mniejsi zawodnicy najpierw zajęli się ich większym przeciwnikiem, by później sprawę zwycięstwa rozstrzygnąć między sobą. Po serii pięści w narożniku, Kane otrzymał high knee od Punka, ale próbę running bulldoga Big Red Monster skontrował w ciekawy sposób na sidewalk slam. Do akcji wkroczył Dreamer i wykonał DDT. Następnie Tommy szukał szczęścia, ale próba suplexu nieudana. Do czasu jednak, gdy dołączył do niego CM Punk i razem wykonali tę akcję, po której Big Red Monster wyleciał z ringu.

Szybki roll up ze strony Punka... 2 count. Irish whip od Punka, kontra, ale CM zatrzymuje szarżę Tommy'ego big bootem. Jeden clothesline od Punka, drugi, po czym seria low kicków, aż wszystko kończy efektowny high kick w głowę Dreamera - pin do dwóch. CM Punk wskakuje na wyższy level, dokładając springboard crossbody, ale dosłownie w ostatniej chwili Tommy zrzucił go z siebie, przerywając liczenie. Podwójny clothesline i obaj padli z gruchotem na matę. Tymczasem wraca Kane, który już na starcie wymierza scoop slam Punkowi, po czym dokłada big boot Dreamerowi. Odbija się od lin i ECW Oryginal dostaje jeszcze w prezencie niski dropkick, ale pin w ostatniej chwili przerywa Punk. Irish whip od Punka, kontra Kane'a, po której CM wylatuje z ringu. Mistrz wraca do Tommy'ego, ale najpierw wskakuje na narożnik i wykonuje diving clothesline. Kane szykuje się na Chockeslam, ale w tym momencie pojawia się CM Punk i to on zostaje złapany za szyję, po czym Kane wykonuje mu Chockeslam! Tymczasem do siebie doszedł Tommy Dreamer - Kane rusza na niego, ten jednak pozbywa się go z ringu. Tommy błyskawicznie doskoczył do Punka, podniósł go i wymierzył poprawnie DDT, po którym odliczył go do trzech! Tommy Dreamer zwycięża i zostaje ostatnim mistrzem ECW w historii!

Zwycięża i zostaje NOWYM mistrzem ECW: Tommy Dreamer (82%)

Przenosimy się na backstage, gdzie w gabinecie La Familii znajduje się Vickie Guerrero, Zack Ryder, Curt Hawkins i Edge. Po chwili dołącza do nich obolały Chavo Guerrero z lodem na szyi, natomiast za nim jak cień podąża jego ochroniarz i kolejny członek stajni - Bam Neely. Vickie nie wyglądała na zachwyconą, przez co jej bratankowi już na powitanie się dostało:

- Vickie.. Przepraszam.

- Chavo, dostałeś już kolejną szansę i nie zamierzam tego wciąż i wciąż ciągnąć. Wszystko się zmienia i jeśli naprawdę masz problemy, by wykorzystać nadarzające się okazje, chyba czas najwyższy aby pomyśleć o tym, w czym realizujesz się najlepiej i czas się tym zająć, Chavo. Chyba wiesz co mam na myśli?

- Nie do końca...

- Kawa, dwie kostki cukru, teraz! (81%)

Women's Championship Match
Mickie James (c) vs. Beth Phoenix

Zdecydowana przewaga fizyczna była po stronie pretendentki, dlatego nie ma się co dziwić, że przez znaczną część walki to ona dominowała nad mistrzynią. Dopiero po kilku minutach Mickie zdołała odskoczyć, przez co szarża Beth skończyła się na narożniku. Glamazonka szybko do siebie doszła i ruszyła z clotheslinem, unik Mickie i neckbreaker. Dropkick od Mickie i całkiem przyjemna hurricanrana, jednak zabrakło odrobinę do zapewnienia sobie zwycięstwa. Mistrzyni miała szansę na zakończenie walki swoim firmowym DDT, ale Beth przechwyciła ją w locie, uniosła na barkach, zrobiła samolocik i zrzuciła z siebie pasażerkę. Przez chwilę James nie wiedziała gdzie się znajduje, co wykorzystała pretendentka i nadziała ją na kolano, po czym odchyliła jej brodę, tym samym zakładając submission. Dopiero seria kopniaków w głowę pozwoliła uwolnić się z niekorzystnego położenia. Mickie wskoczyła na narożnik i wykonała przeciwniczce bulldog, ale Beth przerwała liczenie po dwóch. Szarża ze strony Mickie, ale została powstrzymana kopniakiem. Beth próbowała się odgryźć, wykonując swoją akcję kończącą - Glam Slam, jednak Mickie przerolowała się chwytając ją za nogę i osiągnęła pinfall! Mickie James broni tytuł mistrzyni kobiet!

Zwycięża i pozostaje mistrzynią kobiet: Mickie James (72%)

Ladies and gentleman please welcome my guest at this time...
- Randy Orton. Randy, dzisiaj zmierzysz się w walce o pas WWE z Triple H'em. The Game pokonał cię na Backlash i Judgment Day. Czy w związku z tym wierzysz, że masz jakieś szanse na zdobycie mistrzowskiego tytułu?

- Josh... - Randy Orton spojrzał się na niego z taką miną, że Matthews skulił się jeszcze bardziej - nie jest ważne to, co było. Ważne jest to, co będzie, a mogę ci powiedzieć co będzie - "The Legend Killer" Randy Orton pokona Triple H'a tak samo, jak uczyniłem to na WrestleManii i zostanę nowym WWE championem.

Intercontinental Championship Match
Chris Jericho (c) vs. Jeff Hardy

Panowie rozpoczęli od klinczu, z którego lepiej wyszedł o dziwo Jeff Hardy i sprowadził Chrisa na matę. Ten wyczuł moment zbliżającego się ryzyka i zszedł z ringu, by przemyśleć sprawę. Sędzia rozpoczął liczenie, natomiast Chris dopiero na "osiem" zdecydował się wrócić na ring, jednak uczynił to w typowy dla siebie sposób - stanął na krawędzi za linami, gdy Jeff ruszył na niego, ten nadział głowę Hardy'ego o liny i w ten sposób przystąpił do ataku. Seria kopnięć, nieregulaminowe duszenie trzymając nogę na szyi przeciwnika - mówiąc wprost Y2J grał po swojemu. Oczywiście nie zabrakło również firmowego tauntu, oznaczającego przewagę nad rywalem. Jericho dopiero po chwili założył prawidłową dźwignię ("ask him!"), natomiast wśród publiki rozpoczął się głośny chant ("Let's go Hardy!").

W obliczu takiego wsparcia Jeff zdołał się uwolnić, przerywając chwyt łokciami, po czym odbił się od lin, jednak na niewiele mu to się zdało, gdyż Y2J przy linach podciął go, by następnie baseball slidem wyrzucić go z ringu. Kolejna prezentacja swojej siły, w trakcie której z publiki posypało się parę znajomych odgłosów ("You suck!") i buczeń. Jericho wyskoczył z ringu za Jeffem, ten jednak zachował się bardzo sprytnie i w tym samym czasie wskoczył do ringu, po czym odpowiedział tym samym - baseball slide zatrzymał Chrisa. Y2J szybko się podnosił, a więc Jeff dołożył suicide dive. Wśród publiki rozległa się seria głośnych oklasków, natomiast akcja na chwilę przeniosła się w okolice ringu. Jeff zamierzał irish whipem wbić Chrisa w barierkę, ten jednak zaatakował jego oczy i zrobił dokładnie to samo. Z racji tego, że Chrisowi wystarczała walka przez count out, wskoczył z powrotem do ringu i liczył na wyliczenie poza ringowe Jeffa, lecz do niego nie doszło - Hardy na osiem wskoczył do ringu. Rozpoczęła się kolejna, kilkuminutowa hegemonia Y2J'a, który wykonał rywalowi m.in. bulldog i - uwaga - trafiony Lionsault, ale za każdym razem Jeff przerywał pin do dwóch. Ponownie doping sprawił, że Hardy doszedł do siebie i po irish whipie od Chrisa wykonał mu Whisper in the Wind! Pinfall był o włos, ale Chris wykorzystał fakt, że znajdował się blisko lin i położył na nich nogę, w związku z czym sędzia był zmuszony przerwać odliczanie.

Hardy rozpoczął swoją serię ataków - zaczęło się niepozornie od dwóch clothesline'ów, po czym doszło do scoop slamu na Chrisie. Extreme leg drop dla Jericho, ale ten wybija się po dwóch. Jeff dokłada niski dropkick, ale ponownie pin do dwóch. Jeff wykonał irish whip w narożnik, po którym Chris wylądował na czterech literach, natomiast Hardy rozbiegł się i baseball slidem wcisnął mistrza do narożnika. Próba Twist of Fate, kontra na Walls of Jericho... nieudana. Jeff rusza na Chrisa, który back body dropem przerzuca go nad ringiem, ale ten na nieszczęście Y2J'a wylądował tuż za linami. Kolejny taunt Chrisa, który przekonany, że Jeff znalazł się na podłodze, nie spodziewał się zagrożenia - błędnie, gdyż od razu po odwróceniu się otrzymał springboard crossbody, ale Chris się wybija. Obaj wstali w miarę szybko, odbicie od lin i podwójny clothesline, po którym jednocześnie z powrotem znaleźli się na macie. Chwila przerwy na złapanie drugiego tchu.

Chris Jericho to cwany zawodnik - chyba każdy o tym wie. Y2J udowodnił to po raz kolejny, bo w momencie, gdy Jeff zamierzał pomóc mu wstać, ten znienacka wykonał Codebreaker! Y2J zbierał się do pinu, błyskawiczne przejście i to musi być koniec! 1... 2... sędzia przerywa liczenie! Chris jest wściekły, rzuca się na arbitra, natomiast ten stara się mu wytłumaczyć, że w trakcie liczenia noga Jeffa znajdowała się poza linami! Jericho dopiero po chwili decyduje się wrócić do walki, natomiast Hardy wykonuje small package 1... 2... 3! Koniec, Jeff Hardy w niesamowity sposób odlicza Chrisa Jericho do trzech i zostaje nowym mistrzem Interkontynentalnym!

Zwycięża i zostaje NOWYM mistrzem Interkontynentalnym: Jeff Hardy (79%)

Kamera przenosi się do biura, gdzie znajduje się Mr. McMahon. Szef WWE i zarazem generalny manager Monday Night RAW popijał szampana w obecności Vickie Guerrero - general manager SmackDown. Sielankę przerwał brutalny kop w drzwi, po którym do biura wpada nie kto inny, jak WWE champion Triple H.

- Oho, Triple H. Nie powinieneś się szykować do swojej walki? Bo z tego, co widzę - Vince wymownie spojrzał się w zegarek - za chwilę się zaczyna.

- Zanim ty i ta skrzecząca ropucha zaczniecie się zabawiać sam na sam, jest jedna rzecz, jaką muszę załatwić. Ta sprawa z Ortonem trwa już zdecydowanie za długo. Ciągła walka z nim zaczyna mnie męczyć. On ciągle przegrywa, a mimo to i tak muszę z nim walczyć. Dlatego dzisiaj, na specyficznej gali jaką jest Night of Champions jest najlepsza okazja na to, by zakończyć to... na zawsze.

- Co proponujesz? - Vince odłożył butelkę i stanął naprzeciw zięcia.

- Jest tylko jeden sposób, by zakończyć to raz na zawsze - aby do tego doszło, Randy Orton musi zostać... zniszczony. Dlatego chcę, aby nasza walka odbyła się na zasadach bez dyskwalifikacji, bez wyliczeń. Jedyną drogą do wygrania walki jest odliczenie, submission lub... totalne zniszczenie przeciwnika.

W tym momencie HHH pokazał coś Vince'owi. Przedmiot ten stał w rogu pokoju - McMahon wychylił się, by zobaczyć go z bliska i dopiero po chwili zauważył... młoteczek, dzięki któremu Hunter wygrywał już niejedną walkę. McMahon wyglądał na zdziwionego, Vickie zakryła sobie usta rękoma, natomiast Triple H uśmiechnął się, poklepał teścia po ramieniu i wziął broń, po czym wyraźnie zadowolony opuścił pokój, pozostawiając resztę rozmówców w grobowej ciszy.

Ladies and gentleman please welcome my guest at this time...
- nowy mistrz ECW, Tommy Dreamer. Tommy gratulacje, ale z racji tego, że ECW zostało rozwiązane przez Mr. McMahona, pas ten tak naprawdę traci na wartości i... - tutaj chciał dodać coś jeszcze, ale Tommy mu w tym przeszkodził.

- Josh, ten pas nigdy nie był bezwartościowy. Bycie mistrzem ECW to wciąż wielki honor i powód do dumy, ponieważ kontynuuję to, co zacząłem kilkanaście lat temu. Wielu wychodzi z założenia, że to nic nie warty pas, ale tak nie jest - w tym tytule tkwi historia. O ten tytuł walczyło wielu, wylano wiele kropel potu i jeszcze więcej krwi. To walcząc o ten pas stoczono najwięcej hardcore'owych walk w historii. I dzisiaj to ja mam przyjemność być ostatnim mistrzem. Coś się zaczyna, coś się kończy, Josh. ECW się skończyło, ale wciąż będzie w historii nas, ludzi ECW. Wszyscy kochamy ECW i fanów, których doping sprawiał, że nie baliśmy się kroczyć w kałuży własnej krwi. To były wspaniałe czasy, ale to już jest przeszłość, choć należy o niej pamiętać i ją pielęgnować. Czas na nowy rozdział w moim życiu i bez względu na to, jaki on będzie, na pewno nie zabraknie domieszki hardcore'u.

WWE Championship No Disqualification Match
Triple H (c) vs. Randy Orton

A więc Triple H dopiął swego i w ten sposób miał szansę raz na zawsze zakończyć rozdział pod tytułem "Randy Orton" i rozpocząć nowy. "Legend Killer" jednak nie zamierzał się temu biernie przyglądać i chciał za wszelką cenę opuścić tą piękną, bo złotą, noc z najcenniejszym kawałkiem złota w WWE. Od razu po gongu panowie stanęli naprzeciw siebie, rozglądając się jeszcze po publice. Fani mieli swojego faworyta, w związku z czym od razu głośno skandowali jego imię ("Triple H!"). Randy postanowił przejść szybko do ataku i wykorzystując moment nie uwagi, wymierzył prawy prosty, który sprowadził HHH do parteru.

Randy kontynuował ofensywę, częstując pięścią rywala w narożniku. Sędzia co prawda miał zastrzeżenia do czystości tej akcji, ale w związku z tym, że nie było dyskwalifikacji, Randy mógł robić dokładnie to, co chciał, bez obaw żadnych konsekwencji. Gdy HHH zjechał na ziemię, Orton rozpoczął okopywanie go, po czym zaczął go dusić przy narożniku. Sędzia był jednak stanowczy i zamierzał utemperować Ortona, co wykorzystał Triple H - WWE champion pokazał, że potrafi również od czasu do czasu zagrać nieczysto, więc zaatakował oczy Randy'ego, po czym cisnął nim o narożnik i wymierzył serię prawych prostych. Irish whip w przeciwny narożnik, Orton się odbija i potężny clothesline od The Game'a, po którym pretendent wyturlał się z ringu. Mistrz długo nie czekał na przeciwnika i ruszył za nim, unosząc go do góry i ciskając o stół komentatorski. Chyba dla HHH było to za mało, gdyż po krótkim namyśle złapał Randy'ego za głowę i jeszcze dwukrotnie cisnął nią o miejsce pracy komentatorów. Triple H miał w planach całkowite zniszczenie stolika, dlatego zamierzał wykonać suplex Ortonowi tam właśnie, ale ten zablokował nogę i sam wykonał tę akcję, po której obaj przez chwilę leżeli na podłodze.

Jako pierwszy podniósł się Randy, złapał HHH za nogi i parę razy przywitał swoją nogę z jego klatką piersiową. Następnie położył rywala na plecach, ponownie uniósł jego nogi do góry i... katapultował go na metalowy narożnik! Orton wrzucił przeciwnika do ringu, po czym odzywając się niezbyt kulturalnie do Justina Robertsa, poprosił go o krzesełko. Ten mu je użyczył, Randy zaczaił się za zbierającym siły WWE championem i uderzył go tym przedmiotem w plecy. Dołożył jeszcze jeden atak, drugi, trzeci, spróbował również dźgnąć Huntera rogiem krzesełka. Po skończonym rytuale, ustawił je na środku ringu i łapiąc Huntera w pozycji do RKO, ustawił się tuż nad krzesełkiem. W tym momencie kamera pokazała zakrwawione czoło Triple H'a, natomiast powtórka wydarzeń sprzed chwili ujawniła, że do rozcięcia doszło właśnie po tej katapulcie w narożnik. Randy szykował się do RKO, ale w momencie wyskoku został złapany przez Huntera i zamiast zniszczyć mistrza, sam wylądował plecami na tym krzesełku! Triple H padł obok niego, sędzia starał się sprawdzić czy są w stanie kontynuować walkę, natomiast publika ponownie skandowała ("Triple H!").

Obaj pomogli sobie nawzajem wstać, opierając się jeden o drugiego. Doszło do wymiany ciosów, z której można było wywnioskować, że w przytłaczającej większości fani są za mistrzem (w trakcie uderzeń HHH "yeee!", w trakcie uderzeń Ortona 'buuu!"). Przewagę jednak wyrobił sobie Orton, który przetransportował Huntera w okolice lin, następnie odbił się od przeciwnych i... back body dropem znalazł się znowu na podłodze. Hunter ruszył za przeciwnikiem, chociaż był już naprawdę bardzo zmęczony. Podniósł Randy'ego i... RKO POZA RINGIEM! Orton świetnie atakuje z zaskoczenia, co docenia nawet negatywnie nastawiona do niego publika. Gdyby była to walka na zasadach "Falls count anywhere" pewnie mielibyśmy już nowego mistrza, ale trzeba jeszcze wnieść przeciwnika do ringu i tam odliczyć do trzech, co Orton właśnie próbuje. Nie bez problemów wtachał rywala do kryształowego pierścienia, mamy pin - 1.. 2.. kick out. Randy przez chwilę wyglądał na załamanego, ale doszedł do siebie całkiem sprawnie i ponownie rozpoczął ofensywę, którą zakończył swoim firmowym backbreakerem, ale pin zaledwie do dwóch. Z kolejnym kick outem po ataku kolanem Orton wyglądał już za znudzonego, dlatego zeskoczył z ringu i schylił się pod niego, po czym wyjął... młotek Triple H'a!

Chwilę to trwało, zanim mógł go wykorzystać, bowiem Triple H miał problemy z podniesieniem się i dwukrotnie, gdy wydawało się, że stanie na nogi, upadł. Dopiero po ponad minucie wstał, odwrócił się, a Randy ruszył na niego z młotkiem, ale tym razem to HHH zachował się sprytnie i kopnął szarżującego Ortona w brzuch i wykonał PEDIGREE! Ponownie chwila przerwy, po której HHH doczołgał się do Randy'ego i położył na nim rękę - 1...2... kick out! Orton wybija się po Pedigree. Tymczasem Triple H pomaga sobie linami i dzięki temu staje na nogi. Podchodzi do Randy'ego, bierze do ręki młotek, staje nad Ortonem, unosi go do góry i... spogląda na tytuł mistrzowski. HHH zeskoczył z ringu, wziął do ręki swój pas mistrza WWE i położył go w kryształowym pierścieniu - niedługo później poznaliśmy niecny plan mistrza, który poczekał tylko aż Orton wstanie, po czym uderzył go młotkiem w głowę! Randy błyskawicznie padł na matę, jednak dla HHH było to jeszcze za mało, gdyż podniósł Ortona i wykonał mu Pedigree na pas mistrzowski! To już musiał być koniec - 1...2...3, to jest koniec! Triple H demoluje Randy Ortona i broni tytuł mistrza WWE!

Zwycięża i broni tytuł mistrza WWE: Triple H (81%)

Jim Ross: świetna walka, Triple H w końcu dokonał to, co zamierzał od dawna - zakończył już swoją wojnę z Randym Ortonem, pokonując go po brutalnej walce i broniąc swój pas mistrzowski!

Jerry Lawler: kapitalna walka, pełna wspaniałych akcji, kontrowania akcji kończących i krwi. Coś wspaniałego, a przed nami coś jeszcze!

Michael Cole: panie i panowie, za chwilę czeka nas coś ze SmackDown - Ladder Match o pas mistrza świata wagi ciężkiej.

Mick Foley: czy przebiegły oportunista Edge zdoła wykorzystać swoje doświadczenie w walkach na drabinach i zdobędzie kolejne złoto, czy może to high flyer Rey Mysterio po raz drugi w historii zdobędzie najcenniejsze złoto na SmackDown?

Przed puszczeniem tradycyjnego promo, jakie ma miejsce przed każdą walką, zostały pokazane wydarzenia za kulisami - na ring zmierza Rey Mysterio, który jeszcze po drodze spotkał Batistę. Zwierz życzył mu powodzenia. Uściskali się i Rey udał się na ring, gdzie za chwilę czeka go wieki, być może jeden z największych meczów w jego karierze.

Po chwili przenosimy się w inne miejsce - tym razem na ring zmierza Edge, który jeszcze nakładał sobie ochraniacze na ręce. Czy zawodnik, który staczał najpiękniejsze walki na drabinach w historii WWE zdoła udowodnić swoją wielkość i tym razem, zdobywając mistrzostwo świata wagi ciężkiej? Czas na oficjalne promo walki.

Ladder Match for World Heavyweight Championship
Rey Mysterio vs. Edge

Czas na wielki mecz - wokół ringu zostały rozlokowane drabiny, natomiast nad pierścieniem znalazł się wiszący pas, o który za chwilę stoczy się prawdziwa bitwa. Najpierw announcer zapowiedział obu pretendentów, po czym zabił gong i rozpoczęła się wojna - bo nikt nie miał wątpliwości, że na zwykłym pojedynku wrestlingowym to się nie skończy. Edge nie tracił czasu i szybko zeskoczył z ringu, biorąc pierwszą lepszą drabinę i wrzucając ją do kryształowego pierścienia. W trakcie mocowania się z przedmiotem, Rey Mysterio wykopał Edge'a z ringu, ustawił drabinę na środku i rozpoczął sprawną wspinaczkę, ale Edge szybko wskoczył na drabinę po przeciwnej stronie i rozpoczęła się walka na jej szczycie, która zakończyła się ich spadkiem na ring. Doszło do wymiany ciosów, którą Rey zakończył low kickami, po czym odbił się od lin, ale Rated R Superstar skontrował to na Big boot i zyskał chwilę czasu na odpoczynek, w trakcie której Rey starał się dojść do siebie. Edge pomógł wstać rywalowi i katapultował go z całej siły w przeciwny narożnik w taki sposób, że ten wyleciał z ringu. Kanadyjczyk wziął drabinę do ręki i ułożył ją w drugim narożniku, po czym zszedł z ringu, by wtaszczyć do niego następną i po niej wspinać się ku górze. Tymczasem Rey już doszedł do siebie, wskoczył na linę i susem znalazł się na jednym ze szczebli drabiny, po czym zaczął uderzać Edge'a, ten mu odparł i efekt był taki, że obaj ponownie znaleźli się na macie, ale ze zmiennym szczęściem - Edge nadział się na liny, natomiast Rey zdołał wylądować na nogach, po czym ponownie ruszył w pościg za pasem, ale zataczający się Edge odbił się od drabiny i strącił meksykańskiego luchadora z jednego ze stopni. Na trybunach rozległa się tradycyjna fala dopingu i - bez zaskoczenia - młodsza część publiczności nie miała problemów z wybraniem ulubieńca ("619!"), natomiast ta starsza być może i miała inne zdanie w tej sprawie, ale byli w mniejszości, więc ich ewentualny doping nie był na tyle słyszalny, by przebić młode, nie zepsute jeszcze urokami życia i innymi używkami, głosy.

W pewnym momencie Rey miał szansę spełnić marzenia swoich fanów i po hurricanranie Edge znalazł się na drugiej linie, próba 619, ale Rated R Superstar ewakuował się z ringu i postukał się w głowę, dając wyraźnie fanom znać, że najwyraźniej są głupi jeśli myślą, że da się w taki sposób wykiwać. Być może w taki nie, ale Rey znalazł inny sposób na niego i gdy Edge się odwrócił, otrzymał springboard seated senton. Rey, jak to zwykle bywa nie bez problemów, wyjął spod ringu drabinę i ustawił ją tuż pod ringiem i wrócił do Edge'a. Kolejna seria pięści, kopniaków. Irish whip od Reya w drabinę, Edge kontruje na własny, ale Mysterio sprytnie wskoczył na jeden ze szczebli i próbował z zaskoczenia wykonać crossbody, ale Adam odskoczył i Mysterio wylądował na podłodze. Rated R Superstar z prawdziwą furią rozpoczął plan całkowitego zniszczenia Mysterio - najpierw wymierzył mu kilka potężnych punchy, po czym podniósł go do góry, pchnął na stalowe schodki i rzucił nim jak workiem ziemniaków o barierkę. Jakby tego było mało, pojawili się również Curt Hawkins i Zack Ryder! Edge Heads rozpoczęli demolować Mysterio, natomiast ich lider dziarskim krokiem skierował się w kierunku drabiny, ale to tak nie mogło się skończyć...

...And here comes The Animal! Batista wparował na rampę błyskawicznie i w pełnym biegu powalił potężnym clotheslinem Curta, następnie na Spinebuster załapał się Zack Ryder. Widząc to wszystko Edge próbował desperacko ściągnąć zawieszony nad ringiem pas, ale Dave zrzucił go z drabiny i wykonał na nim Batista Bomb, rzucając Kanadyjczykiem o znajdującą się na narożniku drabinę. Batista pomógł wstać swojemu przyjacielowi, przy okazji nadziewając jeszcze Hawkinsa na schodki. Obaj znaleźli się w ringu i Batista przytrzymał drabinę, natomiast Rey Mysterio wszedł po niej i zdjął pas mistrzowski! Szok, po prostu szok - nikt nie spodziewał się takiego zakończenia. Rey Mysterio zostaje NOWYM mistrzem świata wagi ciężkiej po raz drugi w swojej karierze!

Zwycięża i zostaje NOWYM mistrzem świata wagi ciężkiej: Rey Mysterio (80%)

Rey wyglądał na zszokowanego tym, co się stało, ale zarazem szczęśliwy. Batista posadził go na swoich barkach, doceniając klasę nowego mistrza i swojego przyjaciela. W głośnikach oczywiście brzmiała wejściówka Reya, ten w końcu zdołał wskoczyć na narożnik i świętować zdobycie tytułu. Wielka noc dla Reya.

Batista zrozumiał, że jest to wielka noc dla Mysterio i bijąc mu brawo opuścił ring, po czym zniknął za kulisami. Rey wciąż świętował w ringu, wymierzając dużego, meksykańskiego całusa swojemu tytułowi. A tymczasem...



To CM Punk z walizką, którą zdobył na WrestleManii XXIV! Wbiegł na ring wraz z sędzią i wręczył mu walizkę! Czyżby więc... nie... tak!

Justin Roberts: panie i panowie, CM Punk chce zrealizować Money in the Bank kontrakt.

Publika eksplodowała! Tym razem to starsi fani zakrzyczeli młodzież, Punk natomiast zdjął szybko koszulkę i ponaglił sędziego, by ten jak najszybciej kazał zabić w gong. Kiedy Rey już w miarę zmęczony stał prosto, zabił gong.

World Heavyweight Championship Match
Rey Mysterio (c) vs. CM Punk

Punk katapultował irish whipem Reya w przeciwny narożnik, ruszył na niego i wykonał high knee, po czym wyniósł go do góry, stanął na środku ringu i wykonał perfekcyjne Go To Sleep! Czas na pin: 1...2...3, koniec! Kolejny wspaniały comeback, Rey pasem cieszył się zaledwie kilka minut, gdyż już teraz mamy nowego mistrza świata!

Zwycięża i zostaje NOWYM mistrzem świata wagi ciężkiej: CM Punk

Straight Edge World Champion zrobił rundkę ze złotem na około ringu, po czym pozował z nim jeszcze na rampie, natomiast gala Night of Champions się skończyła w rytmach nowego mistrza świata - This Fire Burns.
 
     
Badu 
Lower Midcarder



Wrestler: Y2J|CM Punk|Ziggler|Cesaro
Wiek: 18
Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 412
Podziękował: 82
Podziękowano mu 9 razy w 2 Postach
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-08-05, 10:44   

Świetne PPV. Walki opisane bardzo szczegółowo i można sobie je wyobrazić. Segmenty też bardzo dobre. Już się bałem, że chcesz na dłużej dać pas Mysteriowi, ale na szczęście Punk wbiegł walizką. Team Miza i Marka? Hmm to będzie coś podobnego do ShoMiz, ale może wyjść ciekawiej. Dobrze, że ostatnim ECW championem został ECW Original. Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
_________________

 
     
Menez 
Midcarder


Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 979
Podziękował: 42
Podziękowano mu 52 razy w 4 Postach
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2010-08-08, 23:34   

Monday Night RAW
30 czerwca 2008




Po otwierającym Monday Night RAW kawałku Papa Roach - To Be Loved z widzami przed odbiornikami witają się Jim Ross i Jerry "The King" Lawler. Panowie wspominają jeszcze wydarzenia z zeszłego tygodnia, kiedy to wisienką na torcie było wykorzystanie kontraktu Money in the Bank przez CM Punka. JR oznajmił publice, że na piątkowym Friday Night SmackDown pojawi się nowy World Champion - CM Punk i wygłosi promo. Nie przedłużając już czas przenieść się na ring, bo tam dzieje się coś ciekawego.

CHRIS JERICHO'S HIGHLIGHT REEL:
Jako pierwszy na ring wchodzi gospodarz show - były mistrz Interkontynentalny, Chris Jericho. Sposób poruszania się Chrisa sprawiał, że jeszcze ma w kościach trudy wczorajszego pojedynku, kiedy to po długiej walce ostatecznie stracił tytuł mistrzowski na rzecz Jeffa Hardy'ego i to on właśnie będzie dzisiaj gościem programu. Sprawdźmy co Y2J miał do powiedzenia:

- To, co wydarzyło się wczoraj na Night of Champions było absolutnym żartem i nieporozumieniem. Został mi ukradziony tytuł, który nadal należy do mnie i żądam go z powrotem. Nie obchodzi mnie wasze buczenie, bo zawsze byliście i wciąż jesteście zwykłymi pasożytami, którzy żerują na cudzym nieszczęściu. Jestem pokrzywdzony, ponieważ w tym meczu Hardy nie miał niczego do stracenia - ja natomiast postawiłem na szali swój pas i tytuł mistrza Interkontynentalnego. Chcę rewanżu i otrzymam go, ponieważ w innym razie pozwę WWE do sądu i sprawię, że pójdą z torbami.

Wywód - o dzięki Panie! - przerwał mu witany ogromnym cheerem publiki nowy mistrz Interkontynentalny - Jeff Hardy! Młodszy z braci poprzybijał piątki fanom, po czym wskoczył do ringu i wziął mikrofon do ręki - musiał zaczekać do czasu, aż umilknie - co nie było takie proste - i dopiero wtedy zabrał głos.

- To naprawdę świetne uczucie móc stać tutaj, dzień po Night of Champions z tym oto tytułem. Jeff Hardy nowym mistrzem Interkontynentalnym! - krzyknął Jeff, na co odpowiedziało mu głośny chant "Hardy! Hardy!", który sam zainteresowany jeszcze pobudzał. Chris natomiast spoglądał na niego jak na zwykłego robaka.

- Posłuchaj mnie Hardy. Masz do wyboru dwa wyjścia, które powiem ci dopiero wtedy, kiedy te papugi się w końcu zamkną - kolejna porcja buczenia, ale Y2J uznał, że łatwiej się będzie przebić przez te gwizdy, więc kontynuował. - Możesz zwrócić mi w tym momencie ten pas... mój pas i pozwolę ci odejść, albo nie zrobisz tego i sam ci go odbiorę na The Great American Bash, ale... do tego czasu nie dam ci spokoju. Za każdym razem, kiedy będziesz się pojawiał w tym ringu, ja będę za tobą podążał jak cień i zadawał ci ból, jakiego jeszcze w swoim życiu nigdy nie zażyłeś. Dlatego wierzę, że po raz pierwszy w swoim nędznym życiu zachowasz się rozsądnie i oddasz mi to, co prędzej lub później odzyskam.

- Przed chwilą powiedziałem, że to świetne uczucie być mistrzem Interkontynentalnym i być w posiadaniu tego oto tytułu. Czy naprawdę myślisz, że oddam ci go? Człowieku, nie rób sobie żartów. Na Bash zrobię to samo, co zrobiłem wczoraj - pokonam cię i zamknę twoją jadaczkę raz na zawsze. Chris... naprawdę myślisz, że problemem całego WWE Universe jest to, że ci ludzie skandują nazwisko swojego ulubieńca? Prawdziwym problemem całego świata jest to, że za każdym razem kiedy pojawiasz się tutaj, na coś narzekasz. To jest strasznie męczące, stąd na The Great American Bash zamierzam zamknąć cię raz na zawsze!

Chris wyraźnie zasmucony opuścił głowę i przez chwilę wpatrywał się w ziemię - był to rzecz jasna blef, ponieważ uderzył mikrofonem Jeffa i ruszył na niego z atakiem. Hardy był w tarapatach, natomiast szykuje nam się Codebreaker. Jeff powoli się podnosi, Y2J szykuje się do zadania ciosu... ale Hardy przewidział to, złapał się lin i ustał na nogach, po czym mamy TWIST OF FATE! Hardy udowadnia wszystkim, że najlepszą obroną jest atak! (75%)



Ladies and gentleman please welcome my guest at this time...
- Nowi mistrzowie zunifikowanych pasów tag team: The Miz oraz Mark Henry. Miz, kiedy to na ostatnim SmackDown zaatakowałeś Johna Morrisona, po czym wybrałeś sobie na tag partnera najsilniejszego na świecie - Marka Henry'ego. Powiedz nam, jakie to uczucie...

- Jakie to uczucie? Daj mi ten mikrofon - Miz wyrwał go Joshowi z ręki, po czym zwracając się do niego wysapał - wspaniałe uczucie, ale jeszcze lepsze będzie wtedy, kiedy sobie stąd pójdziesz, albo będę mógł ci pomóc - Josh zrozumiał aluzję i dyskretnie wycofał się poza kadr kamery.

- Tak zdecydowanie lepiej - kontynuował Miz i razem z Henrym udali się w kierunku ringu. - Od piątkowego SmackDown do dzisiaj wiele razy zdołałem przejrzeć stronę WWE.com. Cały czas w kontekście mojej osoby krąży tam tylko jedno pytanie - dlaczego? - Miz zmienił barwę głosu, udając dziecko - "Miz, oh Miz, dlaczego zaatakowałeś Johna Morrisona? On przecież jest taki piękny, dobrze zbudowany, Miz, proszę, powiedz dlaczego?", "Miz, dlaczego wybrałeś sobie do tag teamu osobę, której boi się całe WWE i z którą staniesz się niepokonany? Proszę, powiedz, dlaczego?". Odpowiedź na oba pytania jest prosta - zrobiłem to, by być lepszy. Zaatakowałem Johna Morrisona, by być lepszy, wybrałem sobie tego oto potwora - Henry groźnie spojrzał się w kamerę - by być lepszy. To, co obecnie się dzieje, to nie jest dominacja dywizji tag teamów - to jest dominacja całego świata. Ja i Mark zniszczymy absolutnie każdego, kto zechce stanąć nam na drodze. Pierwszych mamy już za sobą, są kolejni chętni? Bez wyjątku, czy to będzie Rey Mysterio, Batista, John Cena, Great Khali, Jim Ross czy Vickie Guerrero. Mark?

- To prawda! - odpowiedział Henry krótko, ale jego mimika zawierała tyle słów, że nie potrzebne były długie wywody, by uświadomić wszystkim jedno: Henry nie zawaha się przed niczym.

- Bycie zunifikowanymi mistrzami tag teamów sprawia, że możemy pojawiać się na każdym show spod szyldu WWE kiedy nam się to żywnie podoba. W związku z tym jesteśmy na RAW, aby znaleziono nam przeciwników na Great American Bash. Nikt, absolutnie nikt nie ma z nami szans - zanim się ktoś zdecyduje, musicie to wiedzieć. Mark?

- To prawda!

- A wiecie dlaczego to prawda? Because... We're Unified WWE Tag Team Champions and we're AWESOME!

Promo zakończyło się już w ringu, zabrzmiał theme song Monday Night RAW, a my idziemy na reklamy. (74%)

Singles Match
Kofi Kingston vs. Elijah Burke

Walka dwóch nowych nabytków RAW, którzy wzmocnili czerwony brand po rozwiązaniu ECW. Fani czerwonej gali udowodnili, że odrobili pracę domową i głośno wspierali nieznanego dotychczas szerszej publiczności Kingstona. Burke na początku próbował uzyskać przewagę stosując czysto heelowe sztuczki, ale Kofi nie dał się sprowokować i na każdą próbę nieczystego zagrania zdołał odpowiadać. W końcu Kingston wykonał katapultę w narożnik i serię dziesięciu uderzeń w głowę, po której Burke zachwiał się i runął na matę. Kingston wskoczył na wyższy poziom, wykonał body slam i dołożył boom boom drop, po czym dostaliśmy od niego bardzo efektowne Trouble In Paradise, po którym Burke nie miał już nic do powiedzenia.

Zwycięzca: Kofi Kingston (75%)

Po przerwie reklamowej czeka nas kolejna walka. Wchodzący na ring JBL jeszcze w trakcie swojego entrance wziął mikrofon i miał parę słów do powiedzenia. Shawn Michaels tydzień temu zachował się jak tchórz, atakując go w najmniej spodziewanym momencie. Dlatego JBL nie zamierza uginać się pod ciężarem legendy HBK'a i jeśli Shawn jeszcze raz się dopuści do takiego zagrania, wtedy skończy się pobłażanie i Michaels wyląduje na kolanach, błagając go o litość. To było ostatnie ostrzeżenie.

Singles Match
JBL vs. Mr Kennedy

Bradshaw jeszcze przed gongiem zaatakował Kennedy'ego, który wygiął się w charakterystycznej pozie, by dosięgnąć mikrofonu - przemówienia więc nie będzie. Milioner z Nowego Jorku wciskał Kennedy'ego w narożnik potężnymi, sto 130-kilogramowymi clotheslinami. Zamiast jednak dążyć do całkowitego zniszczenia przeciwnika, JBL zamierzał zaprezentować swoją siłę publice, z czego skorzystał Kennedy i ruszył do ataku. Ken najpierw dropkickiem posłał rywala w narożnik, po czym rozpoczął brutalne okopywanie go w nim, przez co nawet sędzia miał problemy z odciągnięciem wściekłego Kena. Dopiero pod groźbą dyskwalifikacji arbiter rozdzielił ich od siebie, ale Anderson szybko kontynuował ofensywę, w trakcie której JBL otrzymał m.in. suplex, russian leg sweep, neckbreaker i DDT. Wydawało się więc, że Kennedy jest o włos od wygranej, ale o wszystkim zadecydował drobny szczegół - kiedy wskoczył na narożnik, by wykonać skok z niego, JBL odskoczył, po czym szybko wstał, poczekał na rywala i mamy dewastujący Clothesline From Hell 1...2...3, koniec!

Zwycięzca: JBL (70%)

Wyraźnie zadowolony ze swojego zwycięstwa Bradshaw skierował się w kierunku Lillian Garcii, aby dała mu mikrofon. Gdy już dostał go, odwrócił się w kierunku ringu i SWEET CHIN MUSIC! Shawn Michaels nie przestraszył się gróźb JBL'a i wymierzył mu swój firmowy superkick, po którym Bradshaw jak kłoda padł na matę. Publika oczywiście oszalała, zaś Heart Break Kid opuścił arenę w rytmie swojej wejściówki, pozostawiając nieprzytomnego Johna leżącego w ringu.

Final step
Po przerwie reklamowej Lillian Garcia prosi o ciepłe przywitanie prezesa WWE i General Managera RAW - Pana McMahona. Vince luźnym krokiem wkroczył do kryształowego pierścienia, poczekał na ciszę i marszcząc czoło poruszył kwestię, która była obiektem zainteresowania przez wielu fanów WWE.
- Rob Van Dam. Przyznam szczerze, że kiedy pojawił się tutaj tydzień temu chciałem go za wszelką cenę się pozbyć. Raz na zawsze. Wygrał walkę z Big Daddym V, nie przegrał również walki z Big Showem na SmackDown. Mimo, że cholernie nie lubię tego faceta, to doceniam jego starania. RVD zasłużył na to, by otrzymać kontrakt z WWE - tutaj ogromny cheer publiki, przez chwilę dało się nawet usłyszeć "Thank you Vince!". - Tak, RVD zasłużył na to, szczera prawda. Ale... nie otrzyma tego kontraktu. Prędzej mi kaktus na dłoni i innych częściach mojego ciała wyrośnie, nim dopuszczę, aby on powrócił do WWE i wszystko postawił na głowie. Muszę przyznać, że GM SmackDown, Vickie Guerrero miała dobry pomysł, by ustawić walkę "przegrany opuszcza federację". Nie przewidziała jednak tego, że mogło dojść do interwencji z zewnątrz, przez co nikt nie pożegnał się z pracą. Ja zamierzam być w swoich działaniach bardziej stanowczy, dlatego...

Tutaj Vince teatralnie zawiesił głos. Publika dzieliła się na tych, którzy siedzieli cicho i opierniczali sąsiadów, by ci pozwolili prezesowi mówić. Ci drudzy właśnie bez ogródek mówili to, co myślą o prezesie WWE.

- Dlatego na The Great American Bash dojdzie do ostatniego, finałowego starcia. Jeśli i tym razem Rob Van Dam opuści galę niepokonanym, wtedy otrzyma swój kontrakt z WWE. Długo zastanawiałem się nad wyborem idealnego przeciwnika dla niego, by tym razem osoba wybrana przeze mnie nie nawaliła. W trakcie wczorajszej gali, oglądając wszystko na zapleczu wybrałem idealnego kandydata, którego RVD na pewno nie pokona. Panie i panowie pragnę wam ogłosić, że na Bash Rob Van Dam stanie przed szansą powrotu do federacji jeśli pokona... tę informację podam dopiero na piątkowym SmackDown. Możecie być jednak pewni jednego - to koniec RVD, to koniec jego ciągłego mieszania się do mojego królestwa. Kiedy już przegra on swoją walkę na Bash, wtedy z uśmiechem na ustach stanę przed nim i spoglądając na tego losera powiem mu jedno: "RVD, jesteś zwolniony!" (92%)

Po przerwie reklamowej kierujemy swój wzrok na titantron, ponieważ tam ku uciesze fanów znajduje się Triple H! WWE Champion wczoraj stoczył brutalną i krwawą walkę z Ortonem, zakończoną zwycięsko i teraz czas na parę słów od champa.
- Randy Orton od dłuższego czasu był jak biegunka - pojawiał się zawsze w najmniej oczekiwanym momencie i sprawiał, że traciłem swój cenny czas na niego, zamiast na inne, ciekawsze rzeczy. Ta historia z nim ciągnie się już od SummerSlam 2004, kiedy to został najmłodszym w historii mistrzem świata wagi ciężkiej. Teraz, po sześciu latach od tego wydarzenia, na czele RAW stoję ja - "The Game", "The King of Kings" Triple H z tym pasem. Randy Orton wczoraj przegrał grę, której sam ustalił zasady. Chciał walczyć ze mną bez zasad, dostał to, czego chciał i poległ. W związku z tym chcę oznajmić, że był to ostatni title shot Ortona. Na Bash będę bronił pas z innym przeciwnikiem, który zostanie dzisiaj jeszcze wyłoniony. Bez wyjątku kto to będzie, mam zamiar go pokonać i udać się na SummerSlam z tytułem. Gra dopiero się rozpocznie. (93%)

Przenosimy się na backstage, gdzie przechadza się Mr. McMahon. Szef WWE na swojej drodze spotyka Hardcore Holly'ego, który nie wyglądał na zadowolonego.

- Trudna była wczorajsza noc, co? - Vince zadał pytanie w taki sposób, że co odważniejszy zechciałby mu za to wlać.

- Nie była łatwa. Ale na The Great American Bash może się to wszystko zmienić. Ja i Cody z Mizem i Henrym o Unified WWE Tag Team Titles. Po wczorajszej walce chyba należy nam się prawo do rewanżu...?

- Istotnie, masz rację. Aczkolwiek Hardcore powinieneś znać mój stosunek do jednego ordynarnego człowieka, który za wszelką cenę stara się wejść do mojego imperium. To były zawodnik ECW - Rob Van Dam. Od kiedy tylko on tutaj się kręci, na myśl o słowie "hardcore" robi mi się niedobrze, dlatego wiesz co? Zgadzam się z tym, że powinniście mieć jeszcze jedną szansę na pasy, ale mam przynajmniej wobec ciebie inne plany...

- Jakie?

- Hardcore Holly... jesteś ZWOLNIONY!

Holly wyglądał na zszokowanego, Vince natomiast życzył mu powodzenia i z uśmiechem na ustach zniknął za zakrętem, natomiast załamany Hardcore Holly przykucnął na podłodze. (88%)

Singles Non-title Match
Jeff Hardy vs. Charlie Haas

Jeff nie miał wiele czasu na świętowanie sukcesu, ponieważ już dzień po obronie tytułu mistrzowskiego czekała go walka z tajemniczą postacią RAW, jaką jest Charlie Haas. Do niedawna zapaśnik o niemiecko brzmiącym nazwisku specjalizował się w naśladowaniu gwiazd WWE - padło m.in. na Hulka Hogana czy Breta Harta. Teraz jednak porzucił komiczną rolę, by skupić się na wrestlingu i na jego życzenie znalazł się w walce z nie byle kim, bo samym mistrzem Interkontynentalnym. Haas od początku chciał udowodnić mistrzowi, że nie wypadł sroce spod ogona i ruszył na niego bez żadnego szacunku. Hardy znalazł się w tarapatach, a w pewnym momencie wydawało się nawet, że sensacja stanie się faktem i Jeff przegra, gdy w ostatniej chwili kick outował po German Suplexie Haasa z przejściem do pinu z mostkiem. Hardy ruszył do przodu dopiero wtedy, gdy po irish whip wyskoczył z clotheslinem. IC wykonał jeszcze m.in. extreme leg drop i dropkick, na leżącym w narożniku Haasie. Później już poszło sprawnie - Twist of Fate, Swanton Bomb 1...2...3 i mistrz Interkontynentalny kończy kolejną swoją walkę z rękoma uniesionymi do góry.

Zwycięzca: Jeff Hardy(78%)

Celebracja sukcesu Jeffa trwała moment, ponieważ swoje groźby spełnił Chris Jericho i Jeff otrzymał od niego efektowny Codebreaker, gdy ten zajęty świętowaniem niczego się nie spodziewając odwrócił się. Chris jeszcze wykrzyczał, że ten pożałuje to, co zrobił, po czym wzniósł jego pas do góry i rzucając nim, opuścił ring.

Number one contender is...
Ponownie backstage, tym razem ponownie Vince McMahon, który kieruje się w kierunku garażu, gdzie czeka na niego już limuzyna. Szef WWE na swojej drodze spotkał mistrza federacji - Triple H'a. Najpierw Vince minął go bez słowa, ale po chwili się zamyślił i cofnął się:
- Triple H! Gratulacje! Wygrałeś z Randym Ortonem i obroniłeś tytuł mistrza WWE. Musisz jednak wiedzieć, że jak każdy champion masz grafik napięty do granic możliwości. Zapewne widziałeś, że pojawili się tutaj Miz z Henrym, którzy szukają przeciwników na Bash. Nie zamierzam im pomagać w tym, ale postanowiłem skorzystać z tego w ustalaniu dzisiejszego main eventu. Powinieneś się już szykować, ponieważ za chwilę Miz i Henry zmierzą się z tobą i nowym pretendentem do twojego tytułu - Johnem Ceną. (94%)

Tag Team Non-title Match
Mark Henry & The Miz vs. WWE champion Triple H & John Cena

Kto by się spodziewał takiej walki wieczoru? Na pewno niewielu, to racja. Triple H i John Cena musieli na jedną noc stać się drużyną, by wspólnie oprzeć się przed brutalną siłą Marka Henry'ego. Rozpoczął Cena i Miz. John założył boczny headlock, Miz odbił go od lin, ale otrzymał shoulderblock. John zaprowadził przeciwnika do narożnika, gdzie mistrz tag teamów otrzymał serię ciosów, po czym irish whip w przeciwny narożnik i bulldog od Ceny. John szykował się już do F-U, ale Triple H klepnął go w plecy i wszedł do ringu. The Game rozpracował Miza bez problemów, odwiedzając z nim trzy narożniki, ale w pewnym momencie Miz kopnął HHH w brzuch i zmienił się z Markiem Henrym. Najsilniejszy człowiek świata rozpoczął zabawę od Gorilla press, po czym rzucił Hunterem o matę. Następnie przeszedł się po jego plecach, odbił go od lin, ale HHH wykonał mu Facebuster w momencie, gdy najsilniejszy człowiek świata się pochylił. Triple H wykonał jeden clothesline, drugi, trzeci i dopiero za czwartym udało mu się powalić Henry'ego na ziemię! Szykował się do Pedigree, ale Henry przerzucił go back body dropem i zmienił się z Mizem. W tym samym czasie Triple H zrobił to samo z Ceną - ten nie był pewien, czy się zmienić, ale w końcu to zrobił i ruszył na Miza, wykonując mu swoje combo, zakończone Five Knuckle Shuffle. Cena szykował się na F-U, w tym samym czasie do ringu wpadł Triple H i... rzucił się na próbującego się wgramolić do ringu Henry'ego! Cena w tym czasie wykonał F-U i odliczył Miza do trzech!

Zwycięża: John Cena i WWE champion Triple H (76%)

Po wszystkim Cena kątem oka zauważył wskakującego do ringu WWE championa i ześlizgnął się z kryształowego pierścienia, po czym popukał się w czoło i opuścił halę w rytm "My time is now".

Karta na Great American Bash - 20 lipca 2008


WWE Championship
Triple H (c) vs. John Cena


Intercontinental Championship
Chris Jericho vs. Jeff Hardy (c)
Ostatnio zmieniony przez Menez 2010-10-23, 23:57, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Menez 
Midcarder


Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 979
Podziękował: 42
Podziękowano mu 52 razy w 4 Postach
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2010-08-14, 00:14   

Friday Night SmackDown
04 lipca 2008




Tym razem Friday Night SmackDown otwiera Michael Cole, natomiast wyjątkowo na stołku komentatorskim obok niego znajduje się Taz! Duet wspomina wydarzenia z Night of Champions, kiedy to CM Punk zainkasował kontrakt i został po raz pierwszy mistrzem świata wagi ciężkiej. Oprócz tego panowie przypomnieli również, że zgodnie z tym, co zostało zapowiedziane w zeszłym tygodniu, dzisiaj Batista i The Great Khali zmierzą się w walce bez dyskwalifikacji. Dodatkowo The Miz zmierzy się z osobą, którą pozbawił szansy występu na PPV - z Johnem Morrisonem.

Justin Roberts: Panie i panowie, proszę o przywitanie nowego mistrza świata wagi ciężkiej CM Punka!

Przy mieszanej reakcji publiki zabrzmiało "This fire burns" a nowy mistrz pojawił się na rampie z pasem mistrzowskim przyczepionym w pasie. Punk wykonał swój firmowy taunt na rampie, po czym to samo zrobił wskakując na narożnik i wziął leżący w ringu mikrofon, po czym zaczekał na koniec wejściówki i przemówił:

CM Punk: Od niedzielnej gali Night of Champions słyszę głosy ludzi, którzy nie mogą uwierzyć w to, co zrobiłem. Wmawiają mi, że ukradłem pas mistrzowski Reyowi Mysterio, który wcześniej stoczył długi i męczący Ladder Match. Prawda jest jednak inna - na WrestleManii XXIV wygrałem walizkę Money in the Bank, która umożliwiała mi realizację kontraktu w wybranym przez siebie czasie i miejscu, w przeciągu jednego roku. Nie zamierzałem jednak czekać tak długo - po prostu wyczekałem najlepszej okazji i zdobyłem to, co sobie wywalczyłem już w pewnym stopniu na WrestleManii. Rey Mysterio i wszyscy tu zgromadzeni musicie mi uwierzyć, że nie zrobiłem tego w tym momencie, by odebrać Reyowi jego marzenie. Pas wagi ciężkiej to było również moje marzenie i jestem pewien, że w innym wypadku, gdyby Rey miał również taką możliwość, uczyniłby to samo. Dlatego wiem, że Rey będzie chciał stanąć ze mną w ringu na Great American Bash i od razu mówię, że przyjmuję wyzwanie. Jako mistrz świata pragnę udowodnić, że jestem w stanie bronić go w należyty sposób z każdym przeciwnikiem w normalnej walce. Prawda jest taka, że wcale nie musiałem opuścić Night of Champions z pasem WHC. Kiedy jednak przegrałem szansę na zostanie ostatnim, historycznym mistrzem ECW doszedłem do wniosku, że nie mogę opuścić takiej ważnej gali z niczym. Przypomniałem sobie o swojej walizce i mając do wyboru oba brandy, zdecydowałem się wybrać SmackDown, które potrzebuje CM Punka. Możecie być pewni, że na Great American Bash będę gotowy i obronię swój tytuł w walce z Reyem Mysterio.

EXCUSE ME!

Vickie Guerrero: CM Punk. Po pierwsze chcę ci pogratulować dwóch rzeczy: zdobycia tego tytułu na Night of Champions i wybranie Friday Night SmackDown jako swój dom. Na pewno nie będziesz żałował i mam nadzieję, że wzniesiesz się na wyżyny swoich umiejętności i tym samym będziesz godnie reprezentował miejsce swojej pracy. Trzeba rozwiązać sprawę twojej walki na Bash, ale sprawa jest oczywista - Rey Mysterio otrzyma swoją walkę rewanżową i na Bash zobaczymy starcie o World Title pomiędzy mistrzem - CM Punkiem, a pretendentem - Reyem Mysterio. (87%)

Triple Threat Number one contender Match for United States Title Match at Great American Bash
Chavo Guerrero vs. Gregory Helms vs. Shelton Benjamin

Bardzo solidny opener, w którym spotkali się zawodnicy prezentujący techniczny styl walki. Helms i Chavo wspólnie pracowali nad Gold Standardem, ale jak to w takich sytuacjach bywa często w pewnym momencie musiało dojść do przerwania współpracy - i istotnie, gdy przyszło do pinu na Sheltonie, obaj rozpoczęli brawl ze sobą, gdy żadnemu z nich nie udało się osiągnąć pinfallu. W pewnym momencie Chavo miał szansę na Frog Splash, ale Helms uniósł się i Guerrero wylądował na macie. Gregory wskoczył na narożnik i to on skutecznie wykonał Frog Splash, ale pin przerwał powracający do ringu Shelton Benjamin. T-Bone suplex dla Helmsa poza ring, przez co w kryształowym pierścieniu pozostał tylko Chavo. Shelton wyczekał aż się podniesie i wykonał Pay Dirt, po którym członek utytułowanego rodu nie zdołał wstać. Shelton jedzie na Bash, Shelton otrzymuje title shot na pas Stanów Zjednoczonych.

Zwycięzca: Shelton Benjamin

Przenosimy się do gabinetu generalnego menedżera SmackDown - Vickie Guerrero. Oprócz niej oczywiście znajdował się tam jej mąż - Edge, który nie wyglądał na zadowolonego z tego, co się dzieje. Vickie na początku zajęta była rozmową przez telefon, ale gdy odłożyła słuchawkę była już do dyspozycji małżonka.

- Pan McMahon jest już tutaj. Muszę się przygotować, bo będę mu asystowała - zapisnęła z dumą, a Edge podrapał się po głowie.

- To nie jest ważne dla mnie, Vickie. Prawda jest taka, że powinienem opuścić Night of Champions z pasem wagi ciężkiej, a jestem tutaj na SmackDown, zbliża się Bash i nie ma mnie nawet w tej walce. O co chodzi Vickie?

- Edge... Rey Mysterio jako były mistrz świata wagi ciężkiej ma prawo do walki rewanżowej. Gdybyś to ty wygrał na NoC, a CM Punk zainkasowałby walizkę na tobie, wtedy to ty walczyłbyś z nim na Bash. Zrozum, są pewne zasady i nie mogę ich naginać. Pan McMahon...

- Nie możesz ich nagiąć czy nie chcesz Vickie? Jesteś moją żoną i powinnaś wspierać mnie w trudnych dla mnie chwilach, pomagać mi, a nie robisz tego Vickie. Jeśli nie chcesz tego dla mnie zrobić, poradzę sobie sam i znajdę się na Great American Bash w walce o ten pas. Rozumiesz?

- Przykro mi Edge, ale... nie mogę tego zrobić.

Rated R Superstar jeszcze zdołał odpowiedzieć "świetnie!", po czym uderzył ręką w biurko i z hukiem opuścił gabinet małżonki, która skryła twarz w dłoniach. Czyżbyśmy mieli być świadkami wielkiego końca tego związku? (77%)

Przenosimy się w okolice parkingów, gdzie z limuzyny wysiada prezes WWE i generalny menedżer RAW, Mr. McMahon. Szef wszystkich szefów pojawił się na niebieskiej gali aby ogłosić, kto będzie ostatnim przeciwnikiem RVD w walce o kontrakt z World Wrestling Entertainment.

Singles Match
John Morrison vs. The Miz (/w Mark Henry)

Czas na starcie dwóch byłych przyjaciół i mistrzów tag teamów. Przypomnę, że to przez Miza Morrison musiał pożegnać się z szansą na zdobycie ostatniego mistrzostwa ECW w historii tego brandu oraz został zastąpiony w walce o pasy tag teamów przez najsilniejszego człowieka świata, który zajął miejsce w narożniku swojego nowego kompana. Morrison od początku ze zrozumianą wściekłością ruszył na Miza, ale sędzia był czujny i nie pozwalał na przekraczanie przepisów. John jednak tłukł Miza niczym tłuczek kotlety schabowe do obiadu, a wszystkiemu przyglądał się niezadowolony Mark Henry. Morrison w końcu po dropkicku i wysokim kopnięciu w głowę dołożył niski dropkick na siedzącym na ziemi Mizie, ale ten zdołał wybić się po dwóch. Morrison ponowne odbicie od lin, ale... w tym momencie Henry uderzył go pięścią w plecy, Miz szybko doszedł do siebie i uderzył go kolankiem, po czym dołożył neckbreaker i zapewnił sobie wygraną.

Zwycięzca: The Miz (60%)

Po przerwie reklamowej rozbrzmiewa theme song Vince'a McMahona i prezes WWE w osobie własnej, wraz z Vickie Guerrero przyczepioną do jego ramienia, dziarskim krokiem wchodzi do ringu. Tradycyjnie już szef czeka, aż skończy lecieć jego wejściówka i przemawia:

- Zgodnie z obietnicą, jestem. W poniedziałek na RAW poinformowałem Roba Van Dama (cheer publiki), że na Great American Bash będziemy świadkami jego trzeciego i najważniejszego kroku w celu powrotu do WWE. Jeśli RVD wygra, zgodnie z tym, co mu powiedziałem otrzyma kontrakt. Jeśli natomiast przegra... ochrona wyrzuci go z budynku i nigdy więcej nie wpuści. Wydawało mi się, że stawiając na jego drodze dwóch potworów jak Big Daddy V i Big Show, szybko uporam się z tym balastem (heat i buczenie). Tak panie i panowie, to prawda. RVD jest zbędnym balastem, który pojawił się tutaj i błaga mnie o możliwość podjęcia pracy w moim imperium. Tylko dzięki swojej wspaniałomyślności postanowiłem, że dam mu szansę i dzięki temu nie znalazł się jeszcze na bruku. Mogłem już na RAW powiedzieć z kim zmierzy się na Bash, ale doszedłem do wniosku, że taka decyzja wymaga głębszego zastanowienia. I w końcu nadszedł ten moment, znam już osobę, która na Great American Bash stanie do walki z RVD. Osoba ta w swoim życiu cechowała się paroma zasadami - nie można powiedzieć by był do końca normalny, ale to twardziel, który nie boi się zrobić wszystkiego, by wygrać. To właśnie on sprawi, że sen RVD stanie się swoistym koszmarem.

- Panie i panowie - mikrofon przejęła reprezentująca Friday Night SmackDown Vickie Guerrero. - proszę o powitanie osobę, która na Great American Bash zakończy karierę Roba Van Dama - w tym momencie Vince prześmiewczo zademonstrował taunt RVD, zaś Vickie popisała się swoim firmowym śmiechem. - Przed państwem MICK FOLEY!



Wśród burzy braw i oklasków Mick Foley pojawił się na rampie i patrząc się ze smutkiem na Vince'a ruszył w kierunku ringu. Gdy już się w nim znalazł wziął leżący na macie mikrofon i rozejrzał się po rzędach.

- Ale to nie wszystko! Show musi być naprawdę mocne! - Vince z podniecenia podskakiwał - to nie będzie zwykła walka. To będzie mecz bez dyskwalifikacji. To będzie mecz bez count outów. To będzie mecz, w którym wszystko będzie dozwolone - interwencje, przedmioty i nieczyste uderzenia. To będzie HARDCORE MATCH!

Rozległ się głośny chant "Foley! Foley!", a po nim zabrzmiał theme song Vince'a i ten, ściskając ciepło dłoń Micka, wraz ze swoją asystentką opuścił ring, a my przenosimy się na reklamy.

- - -

Po przerwie w ringu wciąż znajduje się Mick Foley, który wyglądał na naprawdę smutnego i przygnębionego. Poczekał cierpliwie aż fani przestaną oddawać mu zasłużony szacunek w postaci głośnych chantów jego nazwiska i w końcu podstawił mikrofon do ust.

- To nie była łatwa decyzja. Są takie, które są nie do odrzucenia - inaczej następnego dnia możesz znaleźć się na bezrobociu i szukać nowej pracy do końca swojej kariery. RVD jest świetnym zapaśnikiem, który zasługuje na powrót do domu... na powrót do WWE. Jednak w tym biznesie zasługi nie zawsze są czynnikiem decydującym o czymś. W tym przypadku czynnikiem decydującym o przyjęciu RVD lub nie będzie... krew, dużo krwi. RVD, w tym momencie zwracam się do ciebie. W naszych karierach pełno było wymagających rywali i brutalnych wręcz walk... Ale to ja jestem legendą hardcore'u i to ja MUSZĘ wygrać na Bash. I zrobię to. (92%)

Tag Team Match
Women's champion Mickie James & Michelle McCool vs. Beth Phoenix & Maryse

Po obronie pasa mistrzowskiego, mistrzyni i pretendentka pojawiły się na SmackDown by tu zmierzyć się z pięknymi reprezentantkami niebieskiego brandu. O ile Mickie i Michelle sobie dobrze radziły z Maryse, tak po wejściu Beth rozpoczęła się totalna czystka w ringu. Glamazonka dominowała i ze swoją brutalną siłą zdecydowanie górowała nad oboma przeciwniczkami, ale sytuacja się zmieniła w momencie, gdy Crossbody Mickie zostało przechwycone przez Beth, ale Michelle dołożyła dropkick i sprowadziła obie zawodniczki do parteru. Po chwili dominacji Phoenix zmieniła się z Maryse i ta ruszyła na Mickie, ale nie na długo, ponieważ ta już po chwili kopnęła ją w głowę, dokonała zmiany, pozbyła się Beth i siebie z ringu, a Michelle McCool wykonała Faithbreaker i zakończyła walkę.

Zwyciężają: Michelle McCool i Women's champion Mickie James

Obie wpadły sobie w ramiona ciesząc się wspólnym sukcesem. My natomiast nie czekamy i idziemy na filmik promujący wydarzenia z Monday Night RAW, kiedy to John Cena został pretendentem do pasa Triple H'a, a obaj wygrali walkę tag teamową z Mizem i Markiem Henrym.

Ladies and gentleman please welcome my guest at this time...
- Rey Mysterio...

Rey nie czekał na pytanie, tylko zabrał mikrofon Joshowi i przepraszając go, rozpoczął wywiad sam ze sobą:

- CM Punk przerwał chwilę, w której spełniłem swoje marzenie i zdobyłem po raz drugi w historii pas mistrza wagi ciężkiej. Wykorzystał moment nieuwagi, pojawił się i opuścił Night of Champions z pasem wagi ciężkiej. Na Bash otrzymam walkę rewanżową i zamierzam odzyskać ten tytuł, który wywalczyłem w ciężkim Ladder Matchu w niedzielę. Nie mam żadnych pretensji do Punka, bo każdy na jego miejscu zrobiłby to samo. Na pewno nie był to dla mnie miły moment - spełniłem swoje marzenie, by za chwilę zmieniło ono się w koszmar, gdy utraciłem to, o co tak ciężko walczyłem. Dlatego na Bash zamierzam być bezwzględny i odzyskać ten pas, a stanie się to wtedy, kiedy CM Punk otrzyma 6-1-9. (72%)

No Disqualification Match
Batista vs. The Great Khali (/w Ranjin Singh)

Do walki doszło jeszcze na rampie, gdy w trakcie swojego entrance Khali został zaatakowany przez Batistę. Zwierzak przeniósł się z olbrzymem z Indii na rampę, gdzie dopiero seria ciosów Batisty została zakończona potężnym chopem w głowę. W drodze z rampy na ring zostały porozstawiane różne przedmioty, które miały skutecznie pomóc w całkowitym zniszczeniu przeciwnika - kosze, stoły, krzesła, kije. I właśnie z jednego z koszów na śmieci skorzystał Khali, ale gdy w tempie ślimaka na kacu zbierał się, by uderzyć nim Batistę, ten kopnął go w kolano i sprowadził tym właśnie ciosem Khaliego na podłogę. Na niej olbrzym spędził trochę czasu, w trakcie którego dostał m.in. parokrotnie krzesłem, dostał koszem w głowę i jeszcze kilka ciosów kijem po kolanach. Dominacja Zwierza była bezsporna, Khali z niemałym trudem na kolanach zaczął zmierzać w kierunku ringu, będąc w trakcie swojej podróży ciągle obiektem ataków. Batista w końcu przestał używać różnych przedmiotów i ustawiając się za przeciwnikiem czekał aż wstanie, by wymierzyć Spear, ale w momencie rozbiegu Khali wykonał mu Big Boot i Animal uderzył o podłogę. Khali z problemami wrzucił go do ringu i założył mu Vise Grip, po którym Batista odjechał. Sędzia dwukrotnie podniósł jego rękę do góry, uczynił to po raz trzeci... ale tym razem ręka nie opadła. Seria łokci i kilka shoulderblocków, ale za każdym razem Khali utrzymywał się na nogach, jednak ciosy barkiem były tak silne, że nieco go odrzuciły i olbrzym odbił się od lin i SPINEBUSTER! Adrenalina w żyłach, firmowy taunt przy linach i Batista czai się w rogu ringu, a publika skanduje "Batista!". Khali w końcu podnosi się, odwraca i mamy Spear! 1...2...3! Koniec, Batista pokonuje Khaliego w walce bez dyskwalifikacji!

Zwycięzca: Batista

Zwierz celebrował wielkie zwycięstwo na narożniku, natomiast komentatorzy pożegnali się z widzami przed telewizorami i w taki oto sposób skończyło się pierwsze Friday Night SmackDown po Night of Champions.
Ostatnio zmieniony przez Menez 2010-10-23, 23:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Menez 
Midcarder


Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 979
Podziękował: 42
Podziękowano mu 52 razy w 4 Postach
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2010-08-23, 04:21   Newspack #1

:arrow: Do karty The Great American Bash została dodana walka pomiędzy Shawnem Michaelsem a JBL'em.

:arrow: Nie jest znany oficjalny powrót do WWE Undertakera, ale na dzień dzisiejszy szacowane są dwie daty: pierwsza to SummerSlam, gdzie miałby zainterweniować w jednej z walk, natomiast drugi termin to Hell in a Cell PPV. Spekuluje się, że w tym drugim przypadku Deadman miałby stoczyć walkę o pas mistrzowski.

:arrow: Nie wiadomo również kiedy do federacji wróci Randy Orton, który nabawił się urazu po swojej walce z Triple H'em na Night of Champions. Orton nie pracował od tego czasu ani na galach RAW, ani na house show.

:arrow: Federacja przygotowuje dużą zmianę jednej z gwiazd - nie wiadomo jednak czy będzie to face turn czy heel turn. Wiadomo tylko tyle, że jest to naprawdę czołówka WWE.

:arrow: Vince McMahon planuje stworzyć specjalną galę PPV, zupełnie inną od pozostałych. Nie wiadomo jednak na czym miałaby ona polegać, ale są dwie możliwości - pierwsza taka, że byłaby poświęcona gwiazdom WWF i właśnie na niej odbywałyby się walki gwiazd okresu Attitude (przypominamy, że w federacji są już takie gwiazdy jak Undertaker, Shawn Michaels czy Triple H, ikony tamtego czasu). Druga to taka, by na gali spod szyldu WWE wystąpiły gwiazdy sceny niezależnej - z jednej strony federacja chciałaby tym krokiem przekonać do siebie inną grupę fanów, natomiast drugim powodem jest chęć znalezienia dobrych zapaśników, którzy mogliby wzmocnić WWE.

:arrow: Szefostwo WWE prowadziło rozmowy z The Rockiem i Stone Coldem Stevem Austinem na temat ewentualnego powrotu do WWE. Obaj wyrazili się bardzo pochlebnie na ten temat, ale nie zamierzają wracać do czynnego uprawiania wrestlingu, a najprawdopodobniej taki był plan włodarzy WWE. Obaj jednak wyrazili chęć powrotu do federacji w innym charakterze, ale wydaje się, że Vince McMahon nie jest zainteresowany takim pomysłem.

:arrow: Poszukiwane są również divy - w pierwszej kolejności WWE kontaktowało się z Torrie Wilson i Trish Stratus. Nie znane są jednak wyniki tych rozmów.

:arrow: Według najnowszych informacji, WWE planuje wprowadzenie jeszcze jednego tytułu. Najprawdopodobniej chodzi o jeden z dwóch - Hardcore lub Cruserweight. Wprowadzenie pasa hardcore możliwe będzie po The Great American Bash, kiedy to Mick Foley i Rob Van Dam oficjalnie pożegnają erę 4kids, występując w hardcore matchu.

:arrow: Ostatnio w głównej siedzibie WWE można było spotkać m.in. Petey Williamsa, Samoa Joe i Bookera T. O ile Joe najprawdopodobniej był spotkać się ze znajomymi, tak cel wizyty mistrza Canadian Destroyera i Bookera T nie jest na razie znany.

:arrow: Vince McMahon jest bardzo zadowolony z postawy CM Punka, który robi ogromne postępy zarówno w ringu, jak i przy mikrofonie. Chodzą głosy, iż Vince chce stworzyć z Punka postać numer jeden federacji, bowiem ma bardzo dobry kontakt z fanami.

:arrow: WWE przeczesuje scenę niezależną w celu ściągnięcia nowych tag teamów - ma to związek z tym, że na dzień dzisiejszy dywizja ta trzyma się naprawdę bardzo słabo, a WWE chce wprowadzić świeże zmiany.

:arrow: Na jednej ze stron internetowych pojawiła się informacja, jakoby WWE kontaktowało się z Christianem Cagem w sprawie ewentualnego powrotu do WWE. Zawodnik nie skomentował tej sprawy, milczy również szefostwo, więc niewiadomo ile - i czy w ogóle - jest w tym prawdy.

:arrow: Co prawda do Royal Rumble jeszcze sporo czasu, ale WWE już zastanawia się nad tym, kto mógłby wygrać Royal Rumble Match. Ciekawy wpis na swoim blogu zamieścił Chris Jericho, który napisał, że miał już wszystko z wyjątkiem jednego... wygranej RR. Czyżby więc to on miał być faworytem?

Karta na The Great American Bash:


WWE Championship
Triple H (c) vs. John Cena


Intercontinental Championship
Chris Jericho vs. Jeff Hardy (c)


World Heavyweight Championship
CM Punk (c) vs. Rey Mysterio


Singles Match
JBL vs. Shawn Michaels


Hardcore Match
Rob Van Dam vs. Mick Foley
 
     
TakeR 
Midcarder



Wrestler: The Undertaker
Wiek: 18
Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 769
Podziękował: 21
Podziękowano mu 101 razy w 12 Postach
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-08-28, 17:06   

Jak dla mnie trochę za długie walki piszesz, lepiej jakbyś dawał końcówke walki, wtedy może ludzie by chętniej czytali ;) Co do samych diar, to widać, że nie wypadłeś z "wprawy" a więc nie zwracaj uwagi na mało komentarzy a pisz dalej, może jak troche skrócisz walki to ludzie będą czytali z większą chęcią twoje diary ;)
 
 
     
Menez 
Midcarder


Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 979
Podziękował: 42
Podziękowano mu 52 razy w 4 Postach
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2010-08-29, 14:54   

Zrobiłem trochę krótsze walki, wedle życzenia.
__________________

Earlier Tonight

W gabinecie Mr. McMahona znajdują się The Miz oraz Mark Henry. Miz poprosił prezesa WWE o znalezienie im na RAW przeciwników na The Great American Bash, ponieważ na SmackDown nie ma nikogo, kto mógłby się z nimi zmierzyć. Będący w zastanawiająco dobrym humorze Vince zgodził się z nimi, że RAW jest dominującym brandem w WWE i znacznie łatwiej będzie tutaj znaleźć godnych pretendentów do tytułów obecnych championów i w trakcie RAW odbędzie się walka kwalifikacyjna.


07 lipca 2008
Monday Night RAW


Po przypomnieniu wydarzeń z zeszłotygodniowej gali RAW przenosimy się do komentatorów. Jim Ross i WWE Hall of Famer Jerry "The King" Lawler na posterunku przypominają o tym, że już za dwa tygodnie odbędzie się gala z wielkim hukiem - The Great American Bash. Krótki rzut oka na walki z RAW, które wyglądają naprawdę obiecująco. Przenosimy się do ringu.

Lilian Garcia: Panie i panowie proszę o przywitanie - WWE champion Triple H!

The Game pojawił się w ringu ubrany w jeansy i koszulkę w własną podobizną. Przeszedł wokół ringu, wziął mikrofon od Lilian i, polerując pas na swoim ramieniu, poczekał aż publika zamilknie i ruszył:

Triple H: Na The Great American Bash moim przeciwnikiem o ten pas będzie John Cena. Cóż... zawsze lepsze to niż Randy Orton, który zapewne teraz ogląda Monday Night RAW leżąc sobie w łóżku szpitalnym w St. Luis. Pozdrawiam Randy. John Cena to człowiek, z którym w swoim życiu miałem różne przygody. Pokonał mnie na WrestleManii 22 - to nie było miłe - i dzięki tej wygranej wspiął się na szczyt tego biznesu, gdzie znajduje się do dzisiaj. Jednak to nie on, a ja stoję tutaj w tym ringu z pasem WWE - to ja jestem mistrzem i to ja w tym momencie stoję na czele tej federacji. Na Great American Bash John zagra w grę, której zasady ja ustalam. Jednak ta gra nie będzie dla niego niczym miłym. Wygram tę walkę i za dwa tygodnie pojawię się w tym ringu z tym oto pasem. Mistrz jest i będzie tutaj!

Triple H upuścił mikrofon i jedną nogą przeszedł już nad drugą liną, aż tu nagle zabrzmiał theme song Johna Ceny. Pretendent do pasa w swoim stylu wskoczył na rampę, zasalutował i dziarskim krokiem wszedł do ringu, podniósł drugi mikrofon i czekając na koniec wrzawy przemówił:

John Cena: Triple H, Triple H, Triple H. Triple H, Triple H, Triple H. Triple H. Ups, przepraszam. Naprawdę przepraszam - WWE champion, Triple H. Ten pas nie jest jedyną rzeczą dla której na Great American Bash pokonam cię. Tutaj w grę wchodzi również cała hala, która przepełniona jest CeNaTioN! ("Cena! Cena!"). Musisz zrozumieć, że wszystko się z czasem kończy - skończyła się era Attitude, skończyły się niebieskie tabletki prezesowi i od tego czasu musi radzić sobie automatycznie, skończyła się dominacja Lakersów w NBA i skończy się wizerunek "Króla królów" z pasem World Wrestling Entertainment. Na Bash to ja wygram i zostanę nowym mistrzem WWE.

Panowie spojrzeli sobie głęboko w oczy, a w tym czasie na titantronie pojawił się prezes WWE i General Manager RAW, Mr. McMahon. Przyglądał się całej tej scence z wyraźnym zadowoleniem, a gdy reakcja publiki zwróciła uwagę dwóch wrestlerów i ci spojrzeli na ekran, wtedy przemówił:

Mr. McMahon: Atmosfera przed Bash rośnie, co? Robi się już naprawdę gorąco i na pewno walka o pas WWE będzie wspaniałym zwieńczeniem całej gali, kiedy w jednym ringu w walce jeden na jednego znajdą się największe gwiazdy tego biznesu. Taaak. Ale ja nie o tym chciałem... obaj dzisiaj dostaniecie szansę na to, by zaprezentować się przed swoim przeciwnikiem, bo dla was obu przygotowałem walki. Dowcipniś John Cena zmierzy się z Umagą, natomiast Triple H stanie do ringu z nową gwiazdą RAW - Elijahem Burke'm, a ich walka będzie miała miejsce... za chwilę.

Non title match
Triple H vs. Elijah Burke

Niezbyt porywająca walka w której dominował Triple H. Burke zdołał zdobyć przewagę po ataku na oczy, kiedy sędzia zajęty był oderwaniem Huntera od rywala z rogu ringu. Jednak dominacja młodego i utalentowanego zapaśnika nie trwała długo, gdyż po odbiciu HHH od lin otrzymał od niego Facebuster, po czym WWE champion dołożył Spinebuster. Na sam już koniec Pedigree 1... 2... 3. Triple H osiąga gładkie zwycięstwo i daje do myślenia Cenie przed ich walką na Bash.

Zwycięża: Triple H

Po przerwie reklamowej z głośników dochodził nowy theme song mistrzów tag teamów - The Miza i Marka Henry'ego (zmiksowane wejściówki). Miz ubrany elegancko, natomiast jego potężny tag partner w stroju do walki głośnie rozglądał się po publiczności. Miz wziął mikrofon do ręki:

The Miz: Jesteśmy tutaj po to, aby zająć miejsce przy stoliku komentatorskim i poznać naszych rywali na The Great American Bash. Jednak wszyscy muszą wiedzieć, że nie ma w tej federacji żadnego innego tag teamu, który mógłby nas pokonać, ale zasady, a konkretniej klauzula o bronieniu pasów jest jasna. W związku z czym na Bash chcemy walki ze zwycięzcami tego meczu...

Tag Team Match
Paul London & Brian Kendrick vs. Deuce 'N Domino

Odkurzony tag team prezentujący akcje wysokich lotów zmierzył się z solidnym tagiem ze SmackDown - z racji tego, że pasy tag teamów i kobiet są międzybrandowe, często będziemy świadkami takich wymieszań. Bardzo solidny pojedynek, w którym to Kendrick i London byli tymi, którzy skupiali się na widowiskowych akcjach (prym wiódł w tym przede wszystkim Paul), natomiast Deuce 'N Domino prezentowali wielką siłę i byli co prawda wolni, ale jak już trafili, to mogli zabić. W kluczowym momencie, gdy walka przeniosła się poza ring i rozpoczął się brawl z udziałem całej czwórki, Miz i Henry ruszyli do ataku. Mark wymierzył każdemu potężny headbutt, Miz wymierzył Londonowi i Kendrickowi podwójny neckbreaker, natomiast Henry cisnął Deuce'm o barierkę odgradzającą fanów od ringu, zaś Domino trafił na World's Strongest Slam na podłogę. To musiało boleć.

Zwycięzca: no contest ze względu na interwencję

Przenosimy się do komentatorów, którzy poinformowali, że po przerwie odbędzie się Battle Royal z udziałem dziesięciu div z obu brandów, a zwyciężczyni zmierzy się z mistrzynią, Mickie James na The Great American Bash.

10 Divas Battle Royal
Ashley Massaro vs. Melina vs. Beth Phoenix vs. Michelle McCool vs. Candice Michelle vs. Kelly Kelly vs. Maria Kanellis vs. Maryse Ouellet vs. Natalya Neidhart vs. Victoria

Kolejność eliminacji:
1. Beth Phoenix (przez wszystkie zawodniczki)
2. Ashley Massaro (przez Melinę)
3. Maryse (przez Michelle McCool)
4. Michelle McCool (przez Natalyę)
5. Victoria (przez Kelly Kelly i Candice)
6. Kelly Kelly (przez Marię)
7. Maria (eliminując Kelly Kelly wyeliminowała samą siebie)
8. Candice (przez Victorię)
9. Victoria (przez Melinę)

Zwycięża i zostaje nową pretendentką do pasa kobiet na The Great American Bash: Melina

Po przerwie reklamowej w ringu komentatorzy - Jim Ross i Jerry Lawler. Przypomnieli kartę na The Great American Bash i poinformowali o dwóch decyzjach Mr. McMahona odnośnie dzisiejszej gali. Po pierwsze już za chwilę w tym ringu Rob Van Dam zmierzy się ze swoim dobrym znajomym, który w przypadku porażki zostanie zwolniony. Natomiast po długim namyśle prezes doszedł do wniosku, że w dzisiejszym Main Evencie Shawn Michaels i Jeff Hardy zmierzą się z JBL'em i Chrisem Jericho.

Ladies and gentleman please welcome my guest at this time...
- Mr. Kennedy. Już za chwilę zmierzysz się z Charlie Haasem, chciałem się ciebie spytać jakie są twoje przypuszczenia co do dec...

I tutaj Josh zamilkł, ponieważ z tyłu został zaatakowany przez dwóch zawodników, a są to... Charlie Haas i Shelton Benjamin! Były Team Angle i World's Greatest Tag Team wraca! To był jasny sygnał, że zamierzają zrobić impact i zdemolowali Kennedy'ego, który nie był w stanie walczyć i musiała nim zająć się pomoc medyczna.

Normal Match
Rob Van Dam vs. Stevie Richards (If Steve loses he will be fired)

Rodzaj stypulacji działał na Steviego niczym kolor czerwony na byka, ponieważ z wściekłością rzucił się na RVD i okładał go do momentu, aż sędzia pod groźbą dyskwalifikacji zdołał odciągnąć go od leżącego w rogu ringu Roba. RVD z biegiem czasu niesiony dopingiem publiczności ruszył do ataku, ale w momencie, gdy jego dominacja w ringu była bezsprzeczna, Stevie wyprowadził swój firmowy Superkick, po którym RVD wyleciał z ringu. Załamany Richards zszedł po niego i wrzucił go z powrotem do kryształowego pierścienia, ale 2 count. RVD znowu był w opałach, ale końcówka należała do niego i po kopniaku z pół obrotu wskoczył na narożnik ("ROB! VAN! DAM!" i wykonał Five-Star Frog Splash, po którym odliczył Richardsa do trzech.

Zwycięża: Rob Van Dam

Mr. McMahon: Gratuluję Rob, efektowna wygrana. A co do ciebie Stevie to naprawdę pokazałeś się z dobrej strony i zastanawiam się czy nie zmienić swojej decyzji. Trudna sprawa... Zmienić? (głośny cheer publiki) czy nie zmienić? (ogłuszający heat). Już wiem co należy zrobić. Legendy trzeba doceniać, dlatego Stevie... JESTEŚ ZWOLNIONY!!

Richards wyglądał na załamanego - usiadł w ringu, zakrył twarz w dłoniach i przez chwilę tkwił w nieruchomej pozie. Fani, chociaż stali murem za RVD, to żal zrobiło im się zwolnionego wrestlera i podtrzymywali go na duchu dopingiem, natomiast Pan Prezes jeszcze miał coś do dodania.

Mr. McMahon: Widzisz Rob do czego to prowadzi? Jesteś tutaj i przez ciebie jeden z nich musiał stracić pracę. Możesz być pewien, że czekać to będzie każdą ikonę ECW - pogarda w głosie Vince'a - dopóki nie pozbędę się każdego, kto miał z tym jakąkolwiek styczność!

Ladies and gentleman please welcome my guest at this time...
- Intercontinental Champion, Jeff Hardy. Jeff dzisiaj zmierzysz się w parze z HBK, Shawnem Michaelsem przeciwko JBL'owi i Chrisowi Jericho, z którym zmierzysz się za dwa tygodnie na Great American Bash. Czy nie obawiasz się, że taka walka może doprowadzić do jakiejś kontuzji, która może ci utrudnić walkę z Chrisem na Bash?

- Josh, tutaj ryzyko jest wkalkulowane, ale nie obawiam się go. Nawet mając tylko jedną nogę i na niej skacząc, przystąpię do walki na Bash, obronię tytuł i zamknę Chrisa Jericho raz na zawsze (ogromny cheer). Ja i Shawn Michaels dzisiaj pokonamy naszych dwóch rywali z PPV i to będzie świetną zapowiedzią tego, co wydarzy się za dwa tygodnie.

Normal Match
John Cena vs. Umaga

Przewaga była po stronie Samoańskiego Buldożera, który z racji swoich gabarytów nie miał problemów z rzucaniem Ceną niczym workiem treningowym. W trakcie walki na rampie pojawił się Triple H, który oglądał walkę swojego przeciwnika na The Great American Bash. W końcówce Cena w ostatniej chwili zdołał wyrwać się przed Samoan Spike, podciął Umagę i zapiął STFU, ale ten doczłapał się do lin. Akcja przeniosła się do rogu ringu, gdzie Cena próbował irish whipem wbić Umagę w przeciwny, ale ten skontrował i to John wylądował w rogu, upadając na ziemię. Umaga zamierzał zaatakować go tylną częścią swojego ciała, ale ten odskoczył i gdy jego przeciwnik wbił się w róg ringu, wyniósł go na F-U, po którym przypięcie było jedynie formalnością.

Zwycięża: John Cena

Buchnęło "My Time is Now", zaś John Cena powoli kroczył w kierunku stojącego na rampie Triple H'a. Gdy już się tam znalazł, panowie spojrzeli się na siebie, Hunter uniósł pas mistrza WWE do góry, John natomiast pokazał palcem najpierw na tytuł, potem na siebie i zniknął za kulisami. Reklamy.

MAIN EVENT - Tag Team Match
Jeff Hardy & Shawn Michaels vs. Chris Jericho & JBL

Lepiej walkę rozpoczął team face'ów, którzy nawet wspólnie wykonali na będących poza ringiem rywalach podwójne crossbody przez liny. Po przerwie w natarciu był jednak Y2J, zaś kamery pokazały jak w trakcie przerwy JBL pchnął Jeffa o barierkę, gdy sędzia był zajęty odciąganiem wzburzonego Shawna Michaelsa. Jeff zdołał przerwać ataki rywali dopiero po nietrafionym Lionsault przez Chrisa i dokonał zmiany z Shawnem. HBK wykonał serię swoich akcji zakończoną Flying Elbow na JBL-u. Interweniować próbował Y2J, ale w porę zainterweniował Jeff, wyrzucając go z ringu. Sweet Chin Music dla Bradshawa, zmiana z Jeffem i na dokładkę Swanton Bomb, po którym Jeff Hardy i Shawn Michaels wznieśli ręce w geście zwycięstwa i pogratulowali sobie dobrej walki.

Zwyciężają: Jeff Hardy i Shawn Michaels

Po tym wydarzeniu Jeff i Shawn świętowali wygraną w narożnikach, natomiast Jim Ross i Jerry "The King" Lawler pożegnali się z widzami i w ten oto sposób kolejne Monday Night RAW przeszło do historii.
__________________

Karta na The Great American Bash (20 lipca 2008):


WWE Championship
Triple H (c) vs. John Cena


Intercontinental Championship
Chris Jericho vs. Jeff Hardy (c)


World Heavyweight Championship
CM Punk (c) vs. Rey Mysterio


Singles Match
JBL vs. Shawn Michaels


Hardcore Match
Rob Van Dam vs. Mick Foley


Women's Championship
Mickie James (c) vs. Melina
Ostatnio zmieniony przez Menez 2010-10-24, 00:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Gothic


Wrestler: Black, Christian, Roode
Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 43
Podziękował: 40
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2010-08-30, 22:52   

Na początek sprawa walk. Jak dla mnie są one długościowo w sam raz, nie za długie ale i nie za krótkie. Są świetnie opisane, bardzo ciekawe no ale z tego co widzę to na forum jest dużo leni, którzy długość walki stawiają przed jakością i rezygnują z czytania :P
A teraz komentarz za ostatnie RAW.
Pierwszy segment z Ceną i Hunterem dobry tylko trochę za krótki. Triple H mógł jakoś pojechać Johna w swoim stylu i nawzajem.
Miz i Henry dominują w dywizji Tag Team, bardzo dobrze! Muszą pokazać kto tu rządzi.
Feud Roba i Vince'a bardzo fajnie prowadzony. Jestem ciekawy jak to się dalej rozwinie.
Następnie wywiad z Jeffem Hardym. Przyznam się szczerze, że nie lubię tego zawodnika i dlatego na PPV chciałbym zwycięstwa Chrisa, lecz zważywszy na to, że Jeff zdobył pas na ostatnim PPV to teraz nie da rady wygrać ;/
Main Event krótki, lekko mnie zawiódł bo powinna być to najlepsza walka gali a wcale nie odstawała od reszty.
Podsumowując : To wydanie RAW było niezłe. W skali szkolnej zasługiwałoby moim zdaniem na 4 a może nawet 4 z małym plusem. :)
 
     
TakeR 
Midcarder



Wrestler: The Undertaker
Wiek: 18
Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 769
Podziękował: 21
Podziękowano mu 101 razy w 12 Postach
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-09-01, 14:44   

No i to mi się podoba ;) Z niecierpliwością czekam na Hardcore Match osobiście stawiam na Van Dama lecz kto wie co kryje się w twojej głowie ;)
 
 
     
Menez 
Midcarder


Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 979
Podziękował: 42
Podziękowano mu 52 razy w 4 Postach
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2010-09-01, 17:07   

Ważna sprawa - zastanawiam się, czy nie porzucić EWR na rzecz własnej głowy. Dzięki temu mógłbym pisać bardziej urozmaicone diary, nie ograniczone opcjami z EWR. Wybór pozostawiam Wam, dlatego pozwoliłem sobie wstawić ankietę. Proszę o głosy i z góry dziękuję za każdy. Dzięki również za komentarze pod diary :-)
 
     
Pinio 
Midcarder



Wrestler: CM Punk
E-fed: -
Wiek: 18
Dołączył: 06 Kwi 2010
Posty: 954
Podziękował: 120
Podziękowano mu 35 razy w 3 Postach
Skąd: Ch-ce
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2010-09-01, 18:59   

Ciekawie zapowiada się GAB. Bardzo dobrze sobie radzisz w pisaniu. Porzuć EWR jak najszybciej tak jak ja to zrobiłem jakiś czas temu. Dzięki temu lepiej i przyjemniej się pisze. Zapraszam do mnie ;)
_________________
NOWE DIARY! PINIO & ARKAO
http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=41302
Fan CM Punk'a od początku przygody z WWE!
KNEES 2 FACES

 
 
     
Stamford 
Jobber



Wrestler: Shawn Michaels, Kane, Edge
Wiek: 19
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 203
Podziękował: 8
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Kalisz Pom
Wysłany: 2010-09-01, 20:46   

Kolejna świetna praca i z przyjemnoscią mi się czytało :)

Co do EWR - Porzuć to tak jak pisze Pinio. 11 miejsc to troche za mało i gale słabo wychodza
 
 
     
Menez 
Midcarder


Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 979
Podziękował: 42
Podziękowano mu 52 razy w 4 Postach
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2010-09-05, 00:57   

W takim razie czas na pierwszy SmackDown bez EWR! Tak na próbę, by sprawdzić jak to wygląda ;) Proszę o opinie - czy lepiej niż za pomocą gry czy gorzej. No i dzięki wielkie za wszystkie komentarze, a pod ostatnim postem było ich trochę :)
__________________________________

Friday Night SmackDown
11 lipca 2010




Efektowny pokaz pirotechniczny i z fanami zgromadzonymi przed telewizorami witają się komentatorzy Friday Night SmackDown - Michael Cole i Taz. Cole poinformował, że zgodnie z rozporządzeniem General Manager SmackDown - Vickie Guerrero - Mick Foley do czasu swojej walki z RVD nie będzie zasiadał za stołkiem komentatorskim - jest to rozporządzenie w obawie przed brakiem obiektywizmu Foleya, który mógłby w swoich komentarzach przestać być obiektywny.

A propos Foleya - komentatorzy wspomnieli, że Hardcore Legend będzie dzisiaj gościem specjalnego programu Cutting Edge! Jeśli chodzi o walki, to ujrzymy rewanż za zeszły tydzień i Batista ponownie podejmie The Great Khaliego. Oprócz tego pretendent do pasa Stanów Zjednoczonych - Shelton Benjamin dzisiaj stanie do ringu z championem, Mattem Hardym w non-title matchu.

Buchają promienie i w kierunku ringu zmierza Kane! Big Red Monster nie wygląda na szczęśliwego. Przechodzi nad trzecią liną i bierze mikrofon do ręki:

Kane: Zemsta... Zemsta to jest coś, co spotyka każdego, kto sobie na nią zasłuży. Vickie Guerrero i Edge... Ta dwójka sprawiła, że mój brat, The Undertaker został wyrzucony... Długo, długo patrzyłem na to, co z nim robią, ale czas najwyższy im się odpłacić. Czas, aby ich postępek spotkał się z równie surową karą. Vickie Guerrero i Edge... Pochłoną ich ognie piekielne, a kiedy ja i mój brat, The Undertaker, ponownie staniemy w tym ringu... nie będzie przebaczenia. Każdy dostanie to, na co sobie zasłużył. Vickie Guerrero i Edge zasłużyli na.. BÓL! Ból ten będzie z każdą chwilą rozrywał ich wnętrzności, powodował cierpienie, które będzie rosło coraz, coraz mocniej. Mój brat.. The Undertaker... zostanie POMSZCZONY, a jego dusza będzie mogła w spokoju odbyć tą ostatnią drogę...

EXCUSE ME!

Vickie Guerrero: Kane! Jako General Manager Friday Night SmackDown rozkazuję ci przestać! To, co spotkało The Undertakera nie jest winą ani moją, ani Edge'a, ani nikogo innego. The Undertaker mógł wygrać TLC Match i zostać w WWE, ale... tak się nie stało i nie jest to nikogo winą, z wyjątkiem jego samego. W związku z tym Kane, jako że ty zostałeś pracownikiem tej federacji, rozkazuję ci przestać opowiadać te bzdury, bo inaczej spotka cię zasłużona kara!

I gdy to powiedziała, do ringu przez trybuny wbiegli Zack Ryder i Curt Hawkins, którzy ruszyli z atakiem na Kane'a. Big Red Monster radził sobie z nimi bardzo dobrze, dlatego na odsiecz ruszył jeszcze Chavo Guerrero, a za nim jak cień podążał Bam Neely. Ale i to było za mało na wściekłą, żądną zemsty Wielką Czerwoną Maszynę. Kane sprowadził na ziemię Curta z Zackiem, Big Bootem powalił na matę Chavo i Clotheslinem wyrzucił z ringu Bama. Na koniec poczęstował podwójnym Chockeslamem Rydera i Hawkinsa, zaś dla Chavo przygotował coś w hołdzie dla brata - Tombstone Piledriver i na nic zdały się krzyki Vickie z rampy, która żądała, aby Kane natychmiast przestał. Reklamy.

Po przerwie w swoim gabinecie Vickie Guerrero, która rozmawiała z kimś przez telefon. Rozmówca nie był do zidentyfikowania, ale w trakcie tej rozmowy Guerrero powiedziała, że dzisiaj Kane zmierzy się w 4 on 1 handicap matchu z Ryderem, Hawkinsem, Bamem i Chavo. Na koniec Guerrero obiecała tej osobie, że to nie jest jej winą, że nie ma już Undertakera.

Singles Match
M.V.P vs. The Miz (/w Mark Henry)

Od przewagi rozpoczął Montel, ale sytuacja zmieniła się w momencie, gdy odbił się od lin i dostał uderzenie wielką łapą w plecy od Marka Henry'ego. Miz poczęstował go silnym clotheslinem i rozpoczął serię ataków, zakończoną wyrzuceniem z ringu Montela przez górną linę. Miz zajął się rozmową z sędzią, a w tym czasie silny headbutt od Henry'ego, po czym z łatwością wrzucił M.V.P. do ringu. Miz próbował pinu, ale kick out. Duszenie nogą, running clothesline w narożnik, po czym kombinacja kopniak + neckbreaker i w ten oto sposób Miz pokonuje M.V.P.

Po wszystkim jeszcze Mark Henry dołożył od siebie World's Strongest Slam, czym tylko wzbudził jeszcze większą niechęć do siebie wśród publiczności. Miz wziął mikrofon i stwierdził, że była to naprawdę bardzo dobra forma rozprostowania kości, ale nie zmienia to faktu, że są najbardziej dominującym tag teamem w historii WWE i nikt ani nic tego nie zmieni. Na dodatek Miz stwierdził, że na Bash - z racji braku odpowiednich przeciwników - mają wolne. Mike dodał nawet, że WWE powinno zostawić im pasy na zawsze, bo nikt im ich nie odbierze. A dlaczego? Ponieważ "we're AWESOME!".

Ale w tym czasie do ringu wbiegło dwóch nieznanych wrestlerów! Odbili się od lin i podwójnym clotheslinem wyrzucili z ringu Marka Henry'ego! Miz natomiast miał najgorzej, ponieważ nadział się na Atomic Drop, Dropkick, a do tego doszedł... Sharpshooter! Tak, panie i panowie, D.H. Smith i Tyson Kidd właśnie w taki sposób debiutują w World Wrestling Entertainment. Publika, choć Smith i Kidd byli dla nich zupełnie obcy, z ulgą przyjęli, że w końcu pojawił się ktoś, kto powstrzymał Henry'ego i Miza.

Kamera w garażu pokazała wjeżdżające czarne porsche. Kiedy już auto zatrzymało się, ze środka wyszedł nie kto inny jak Edge! Rated R Superstar jeszcze przetarł maskę swojej fury i wszedł do hali.

Non-title Match
U.S. Champion Matt Hardy vs. Shelton Benjamin

Hardy dominował nad przeciwnikiem, jednak był moment, w którym doszło do zmiany warty i to Shelton ruszył do ataku na przeciwnika - akcja przeniosła się za ring, Hardy ruszył z szarżą na siedzącego przed stalowymi schodkami Sheltona, który odsunął się i w ten oto sposób Matt upadając, zniszczył schodki. Po przerwie reklamowej w ringu przewaga Sheltona, który nawet popisał się efektownym German Suplexem z przejściem do pinu z mostkiem, ale Hardy wybił się po dwóch. Dopiero po kilku minutach Matt miał szansę na Side Effect, ale Shelton obronił się atakami łokciami, odbił go od lin i wykonał Paydirt, po którym odliczył mistrza Stanów Zjednoczonych do trzech!

Przechodzimy znowu za kulisy, gdzie znajduje się rozgrzewający Batista. The Animal spotkał się z Reyem Mysterio. Rey podziękował Zwierzowi za pomoc na Night of Champions i wyraził ubolewanie, że niezbyt długo cieszył się z tego tytułu mistrzowskiego. Batista odparł, że wierzy w to, iż Rey jest w stanie na Bash odzyskać tytuł. Do scenki dołączył CM Punk z pasem mistrza świata wagi ciężkiej na ramieniu. Punk przyznał, że Rey jest w stanie na Bash pokonać go i zdobyć tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Ale... to jest wysoce nieprawdopodobne. W końcu nie po to Punk tak długo wyczekiwał szansy na wykorzystanie swojego kontraktu, by teraz stracić pas już na następnej gali. Na koniec CM przyznał, że szanuje Reya i powiedział, że ma nadzieję na jedno - na Great American Bash odbędzie się czysta walka między nimi, a wygra po prostu lepszy. Następnie mistrz wskazał na swój pas, potem pokazał swój charakterystyczny znaczek "X" na bandażu i powiedział, że to on jest czysty i to on musi zachować tytuł mistrzowski.

Ponownie w ringu, tym razem widzimy Theodora Longa. Teddy powiedział WWE Universe, że Mrs. Vickie Guerrero wybrała go na swojego oficjalnego zastępcę i to on będzie się tutaj pojawiał, by ogłosić decyzje, jakie zostaną podjęte przez General Managera. I tak Teddy'emu przypadł zaszczyt, aby poinformować społeczność i fanów WWE, że za tydzień, tutaj na SmackDown Rey Mysterio będzie walczył w meczu bez dyskwalifikacji z Edgem - jeśli Rey przegra, wtedy to Edge stanie się pretendentem do tytułu mistrzowskiego na Bash. Dodatkowo, jeśli w trakcie walki zainterweniuje Batista, on i Rey zostaną zawieszeni na dziewięćdziesiąt dni.

4 on 1 handicap match
Familia (Chavo Guerrero, Bam Neely, Zack Ryder i Curt Hawkins) vs. Kane

Wściekły Czerwony Potwór jeszcze przed pierwszym gongiem porzucał sobie trochę wszystkimi przeciwnikami, którzy weszli do ringu ze strategią "zaatakować, kontuzjować i wykończyć". To jednak Kane ich gnębił po kolei, a punktem kulminacyjnym było to, kiedy to Kane złapał Chavo za szyję i szykował się na Chockeslam, Bam złapał Guerrero za nogę i próbował go wydostać, a w tym czasie Zack i Curt zaatakowali od tyłu Kane'a. I w taki oto sposób Familia ruszyła do ataku, który... trwał dwie minuty. Leżący Kane podniósł się w stylu swojego brata, złapał za szyję Bama i wykonał mu Chockeslam. Pojawili się Ryder i Hawkins, ale odbili się od Kane'a jak od ściany. Chavo skoczył z narożnika, ale i on nadział się na Kane'a, a konkretniej - na jego podbródkowy. Tombstone Piledriver dla Bama 1... 2...3... i w ten o to sposób buchnęły płomienie, a Kane opuścił ring zwycięsko.

W gabinecie walkę tą oglądała Vickie i Edge. Guerrero wyglądała na poważnie zirytowaną taką postawą swojej drużyny, natomiast Edge widząc to, złapał się za głowę. Szybko więc powiedział, że musi iść do ringu, bo za chwilę czeka go spotkanie ze swoim dobrym znajomym - Mickiem Foleyem.

Zapowiedź dzisiejszego Main Eventu, w którym po raz pierwszy od zdobycia tytułu mistrza świata w ringu pojawi się CM Punk, natomiast jego przeciwnikiem będzie potężny Mark Henry.

CUTTING EDGE

Edge: Jak wszyscy zgromadzeni tutaj wiedzą, na Night of Champions przez interwencję Batisty straciłem szansę na zostanie mistrzem świata wagi ciężkiej. Jednak za tydzień, na SmackDown pokonam Reya Mysterio w walce, w której nie może pojawić się Batista, bo inaczej on i jego przyjaciel o wzroście Verne Troyera zostanie zawieszony. Oznacza to tylko i wyłącznie tyle, że na Bash pokonam CM Punka i zostanę nowym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ale o tym kiedy indziej... Dzisiaj moim gościem w Cutting Edge zostanie mój dobry przyjaciel, legenda hardcore'u... MICK FOLEY!

Foley w swoim stylu pojawił się na rampie, a publika oczywiście eksplodowała. Mick w drodze na ring przybijał piątki fanom, wszedł po schodkach, wziął mikrofon z krzesełka i patrząc się głęboko w oczy Edge'owi, uścisnął mu dłoń.

Edge: Panie i panowie, MICK FOLEY! Mick, wiesz, że znamy się bardzo dobrze. Pamiętasz naszą krwawą walkę na WrestleManii 22? (w tym momencie na titantronie wyświetlono filmik z legendarnym już Spearem Edge'a na podpalony stół) To naprawdę było potężne. Zmierzyli się ze sobą młody wówczas mistrz walk na drabinach i prawdziwa legenda hardcore'u. Osoba, która walczyła z najbardziej wymagającymi przeciwnikami. I to ja wygrałem! To ja wygrałem tę walkę! A pamiętasz Mick One Night Stand 2006? Kiedy to zniszczyliśmy jeżdżącego na wózku Terry Funka i Tommy Dreamera. Naprawdę to było świetne. Jednak na Bash odbędą się walki z naszym udziałem, Mick. Ja zostanę mistrzem świata wagi ciężkiej, ty pokonasz RVD i to w Hardcore Matchu. Jeśli chcesz, jako osoba, która pokonała cię w takiej samej walce, mogę dać ci parę wskazówek jak wygrać...

Mick Foley: Mimo wszystko wierzę, że sobie poradzę sam, bez twojej pomocy. To w końcu ja, nie ty, walczyłem w najbardziej krwawych walkach w historii tego biznesu. To w końcu ja stoczyłem serię walk z Undertakerem, o których do dzisiaj chodzą legendy - a ty zaś miałeś okazję to powtórzyć, ale wolałeś schować się za swoją żoną, która wyrzuciła go z WWE. W końcu ten "jeżdżący na wózku" Terry Funk jest osobą, bez której nie byłoby walk hardcore. Więc uważaj co mówisz o nim w mojej obecności, bo naprawdę możesz tego pożałować Edge.

Edge: Tak Mick, tak, wiem to. To ty walczyłeś w krwawych walkach, to ty walczyłeś wiele razy z Undertakerem, to ty zabawiałeś się z Terrym Funkiem, kiedy przekazywał ci intymne szczegóły walk hardcore... Ale jedno jest niezmienne, Mick.. Pokonałem cię! To ja wygrałem z tobą na WrestleManii i powtórzyłbym to w każdym możliwym momencie. To nie jest prawda, że Terry Funk jest legendą walk hardcore. Terry Funk jest starym dziadem, który powinien już dawno siedzieć na działce i podlewać roślinki. Tak samo jak ty, Mick. Być może na Bash pokonasz RVD, ale prawda jest taka Mick, że nigdy nie pokonasz mnie!

Edge odwrócił się plecami do Micka i kontynuował obrażanie go, ale gdy odwrócił się, Foley w ręku trzymał Mr. Socko! No i szybko skarpetka znalazła się w jego ustach, a Edge próbował się wyrwać, ale szybko znalazł się na macie. Na koniec firmowe DDT od Micka i BANG BANG! Foley opuścił ring i z uśmieszkiem spoglądał na mocno wkurzonego Edge'a.

Singles Match
Batista vs. The Great Khali


Zabrzmiał theme song Batisty, ale... Zwierz się nie pojawił. Kamera przeszukiwała kulisy i dopiero za budynkiem zobaczyliśmy jak Great Khali ciska Batistą na stos kubłów ze śmieciami, po czym pchnął go na murek z taką siłą, że Dave przekoziołkował i znalazł się na trawie. Ale to nie był koniec, ponieważ stanął z Batistą nad przepaścią, złapał go za szyję i... wykonał mu Chockeslam w dół!! Kamera tego nie pokazała, Khali wzniósł ręce w geście zwycięstwa i wykrzyczał coś w swoim języku...

Po kolejnych reklamach widzimy, że w drodze na ring jest nowy mistrz świata wagi ciężkiej, CM Punk, który już za chwilę stanie do ringu z Markiem Henrym.

Non-title Match
World Champion CM Punk vs. Mark Henry (/w The Miz)

Przewaga po stronie mistrza tag teamów - wiadomo, w końcu przewaga wagi była zdecydowanie po stronie byłego strongmana. Przerwa w walce nastąpiła w momencie, gdy Henry miażdżył Punka, ściskając go za końcówkę żeber, ale CM zdołał wydostać się po atakach łokciami. World Champion powalił Henry'ego dopiero po Springboard Dropkick, po czym chciał szybko przejść do założenia Anaconda Vise, ale... Henry okazał się za duży. Mark był o włos od wygranej, gdy próbę Crossbody skontrował na World's Strongest Slam (siedzący obok komentatorów Miz przez całą walkę odgrażał się Smithowi i Kiddowi), ale Punk zdołał położyć nogę na linie, przez co sędzia przerwał liczenie. W końcówce Miz zajął miejsce w narożniku olbrzyma. Punk zbierał siły obok lin, został od tyłu zaczepiony przez stojącego na krawędzi ringu Miza, a w tym samym czasie Henry szykował się z szarżą - efekt był taki, że Mark strącił Miza, a gdy się odwrócił, otrzymał high kick od mistrza i w ten oto sposób CM Punk odliczył go do trzech i zaliczył bardzo udany debiut na Friday Night SmackDown.
Ostatnio zmieniony przez Menez 2010-10-23, 23:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group