Zapowiedzi SmackDown, Mixed Match Challenge i... (zobacz)
W jakim stanie naprawdę jest Jordan? Kulisy z... (zobacz)
Kolejna kontuzja Finna Balora? Nowy turniej d... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Debiut
Autor Wiadomość
LeeBruce 


E-fed: Won Wei
Dołączył: 01 Paź 2013
Posty: 6
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2013-10-01, 16:29   Debiut

------
Chiny
------

Won Wei wkroczył do szkoły walki rodziny Wonów. Jego rodzina prowadzi ją w mieście Golmud, w prowincji Qinghai od 473 lat. Bieda straszna, straszą dzióry w podłodze, dach przeciekaa, nie ma uczniów którzy mogliby się uczyć sztuk walk. Jest tylko rodzina Wonów. Dziadek Weia, Won Fen akurat medytował. Wei usiadł obok niego.

Wei: Dziadku...

Fen: ...

Wei: Dziadku... Coś trzeba z naszą szkołą zrobić. Tak dalej być nie może.

Fen: Ta dzisiejsza młodzież! Oglądajom tylko telewizję, siedzą w internecie, zdjęcia kotów oglądają, śmieszne filmiki, kupują różne ajfony i inne srajfony!

Wei: Wiem dziadku. To okropne.

Fen: A gdzie wiara w stare zasady? Dlaczego nikt nie chce już do nas przychodzić! Jak po śmierci spojrzę w oczym naszym przodkom jeśli się okaże że to za mojego życia splajtowaliśmy!

Wei: Mamy trochę drogo.

Fen: Rachunki rosną! To ma być ten komunizm? Przewodniczący Mao by się za głowę złapał!

Wei: Dziadku. Dostałem propozycję walki w Extreme Wrestling Federation.

Fen: Znowu ten wrestling? To nie jest klasyczne wushu.

Wei: Nie, ale można zarobić pieniondze.

Fen: Racja.

Wei: Z pieniędzmy możemy obniżyć czesne, wyremontować szkołę, zrobić nowoczesną kampanię marketingową! Istniejemy przecież od 1540 roku!

Fen: Ja to wiem.

Wei: To dla mnie okazja.

Fen: Już się w ten wrestling kiedyś bawiłeś. W Hong Kongu chyba.

Wei: Tak, to prawda.

Fen: To nie jest szlachetna rywalizacja.

Wei: To zależy...

Fen: Od czego?

Wei: Jak się postępuje. Jak ktoś gra fair, tak jak ja, to i pro-wrestling może być szlachetny. EWF jest wielką federacją w Europie.

Fen: Europa. Stamtąd nam komuznim przysłali. A gdzie w Europie?

Wei: W Polsce.

Fen: O! Tam wujek Jun eksportuje tandetne zabawki, którymi dzieci się później duszą.

Wei: Wujka Juna niezmiernie to bawi.

Fen: To biznesmen, nie jest już jednym z nas. Wei, słuchaj, jeśli chcesz to zrobić to rub, ale nie trać ideałów. Pamiętaj skond się wywodzisz.

Wei: Bende pamiętał.

Fen: Pamiętaj o nas. Pamiętaj dlaczego to robisz.

Wei: Tak, dziadku.

Fen: Ja mam już 92 lata, ale nie umrę póki nasza szkoła wushu nie odzyska świetności!

Wei: Dobrze.

Fen: Masz moje błogosławieństwo. W drogę.

----
Kilka dni później
----

Wszyscy żegnaja Weia. Cała rodzina. Chińczycy płaczą.

Ojciec: Z kim walczysz?

Wei: Z Craigiem Crawfordem.

Ojciec: Co to za jeden?

Wei: Ma doświadczenie. Sporo już walczył, ale nigdy nie wygrywał.

Ojciec: Musisz na takich uważać. Są jak wściekłe psy, spróbują się odgryźć.

Wei: Będę uważał. Nie boję się Craiga Crawforda. Uważam, że jestem lepszy od niego i mogę zrobić większą kariere. Nie dam się pokonać, bo mam chiński talent. Mam ideały, za które walcze, a co ma Craig Crawford? Nic nie ma, jest jakiś niestabilny emocjonalnie. Bili go w tym EWF w przeszłości i ma pełno fobii i innych lęków. Muszę to wykorzystać. Jestem od niego zwinniejszy i bardziej gibki.

Ojciec: Musisz ciężko pracować jeśli chcesz zajść na szczyt w EWF.

Wei: Nie boję się ciężkiej pracy. Wiem, że trzeba czasu nim coś osiągnę, ale jestem gotowy czekac. Jestem gotowy pracować i stawać się lepszym. Musimy ożywić naszą szkołę sztuk walk!

Wszyscy: Musimy!

Wei: Ja, Won Wei, osiągnę sukces w EWF! Zarobię pieniądze i ożywię naszą szkołę sztuk walk! Znowu będzie jak nowa! Pozałatymy dziury, odmalujemy ściany i podłogi, dach przestanie przeciekać. Przywrócimy ją do dawnej świetności! Znów zapełni się adeptami! Idę do EWF, bo mam swoje ideały i wierzę, że mogę je realizować. Craig Crawford nie stanie mi na przeszkodzie, bo to jakiś mitoman. Wygram swój pierwszy dark match i udowodnię, że zasługuję na miejsce w pierwszym rosterze EWF.

Ojciec: Zasługujesz.

Wei: Wiem o tym ojcze. Craig Crawford, jeśli mnie słyszysz, to wiedz, że nie pozwolę ci wygrać. Nie masz szans, bo stajesz do ringu z ucieleśnieniem najlepszych chińskich sztuk walk. Nim się zorientujesz to będzie już po zawodach mój drogi. Tak jak chińska ekonomia niszczy amerykańską, tak jak zniszczę ciebie. To nic osobistego, ale stoisz mi na drodze. Mną kieruje wielka sprawa, a tobą co? Nic, jesteś pusty w środku. Dlatego przegrasz.

Wszyscy: Dlatego przegra!


----
Koniec!
Moj pierwszy RP
_________________

 
     
Grishan 
Lower Midcarder



E-fed: Franko The Butcher
Dołączył: 17 Sie 2010
Posty: 383
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2013-10-08, 20:02   

Zawodnika masz dosyć egzotycznego i dysponującego sporym potencjałem do wykorzystania. Historyjka opowiedziana w erpie nie jest zła, chociaż jak to z debiutami bywa - większość motywów dało się jeszcze rozwinąć. Ale to nic, jest szansa że rozpiszesz się w kolejnych tekstach ;) Największym Twoim problemem jest na dzień dzisiejszy ortografia - ogólnie czyta się to całkiem nieźle, ale zdarzają Ci się błędy tak siarczyste, że aż łzy stają w oczach... sporą część z nich da się wyeliminować w bardzo prosty sposób - po prostu starannie sprawdzając to, co napisałeś ;)
 
     
Prinse 
Jobber



Wrestler: Brock Lesnar,Kurt Angle,Y2J
E-fed: Żubr
Wiek: 21
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 168
Podziękował: 4
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2013-10-08, 20:11   

Grishan, powiem ci szczerze że ja się zastanawiałem czy przynajmniej cześć z błędów nie jest celowa.W końcu jego postać ma chińskie pochodzenie więc nie musi perfekcyjnie mówić po polsku no przynajmniej na początku swojej kariery :-)
_________________

 
     
Grishan 
Lower Midcarder



E-fed: Franko The Butcher
Dołączył: 17 Sie 2010
Posty: 383
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2013-10-08, 20:19   

Prinse napisał/a:
Grishan, powiem ci szczerze że ja się zastanawiałem czy przynajmniej cześć z błędów nie jest celowa.W końcu jego postać ma chińskie pochodzenie więc nie musi perfekcyjnie mówić po polsku no przynajmniej na początku swojej kariery :-)


Też się nad tym zastanawiałem. Ale nawet wtedy można by to rozwiązać trochę inaczej - w tych błędach nie czuć tego orientalnego "dziangania", jeśli wiesz o co mi chodzi. Cioś w tim śtilu bilobi chiba badziej na mieściu? Poza tym rozmowy w tym erpie toczą się pomiędzy Chińczykami, co jeszcze bardziej zmniejsza prawdopodobieństwo tej hipotezy.
 
     
Big Bubbowski 
Jobber



Wrestler: Mick Foley
E-fed: Bubba
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 177
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: z mgły
Wysłany: 2013-10-10, 12:30   

Skoro rozmowy toczą się między Chińczykami, można było napisać dialogi z gwiazdką i adnotacją, że porozumiewają się po chińsku, a dać jakoby na ekranie polskie tłumaczenie, bez błędów.
_________________
HardCore I.C.O.N.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group