Zapowiedzi SmackDown, Mixed Match Challenge i... (zobacz)
W jakim stanie naprawdę jest Jordan? Kulisy z... (zobacz)
Kolejna kontuzja Finna Balora? Nowy turniej d... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Breaking the law
Autor Wiadomość
The Icon 
Jobber



Wrestler: The Rock
E-fed: Johnny Thornpike
Wiek: 29
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 138
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-11-28, 02:18   Breaking the law

Kilka chwil po Wretlepaloozie CXX

Widać jak postać odziana w jeansowe spodnie i koszulkę bez rękawków idzie korytarzem w stronę wyjścia z hali. Kilku ludzi, którzy mieli to szczęście aby znaleźć się na backstage'u gali EWF, wytykali go palcami. Dzisiejsze wydarzenia, jak zresztą na każdej Wrestlepalozie, będą komentowane hucznie gdzie się da. Johnny Thornpike, HVW original, były zawodnik BWF oraz właśnie EWF powrócił w świetle reflektorów. Thorn Mouth, gdyż tak go też nazywają, od razu pokazał co jest jego celem, atakując krzesłem jednego z ulubieńców publiczności. Lepszego powrotu w pewnych kręgach nie można sobie wyobrazić, a że osoby związane z wyżej wymienionymi federacjami pamiętają bardzo agresywną naturę Thornpike'a, jego powrót nie mógł wyglądać inaczej. Johnny mijał kolejne korytarze kompleksu z zadowoloną miną. Widać że czuł się dobrze, jak u siebie.

- Bo to kurwa jest moja piaskownica. - Powiedział do siebie, mierząc po tym kilku pracowników wzrokiem mówiącym "Masz jakiś problem?"

Przystanął przy automacie z napojami, sięgnął do kieszeni...oczywiście nie miał przy sobie portfela. Uderzył kilka razy w automat, ten tylko zatrząsł się kilka razy, ale nadal widniał tylko napis "Wrzuć monetę" tylko że po hiszpańsku. Po chwili, dłoń jakiegoś latynosa wrzuciła monetę, wcisnęła guzik i woda niegazowana wyleciała z automatu.

- Proszę Senior Thornpike. - Powiedział uprzejmym głosem mężczyzna w średnim wieku. Odziany w ładny szary garnitur, elegancko przystrzyżony, otoczony wonią przyjemnych perfum.

Latynos przy Thornpike'u wyglądał na kilka klas lepszego człowieka. Thornpike z długą brodą, włosami opadającymi na ramiona, podartymi spodniami w kilku miejscach i po prostu o woni zwykłego szarego "więziennego" mydła, nie prezentował się jak kilka lat temu. Zawsze schludny, zawsze dobrze zadbany. Chwycił butelkę od rozmówcy i od razu upił kilka łyków.

- Ochydna ta wasza woda, jak zresztą całe to państwo... - Powiedział po chwili rozglądania się dookoła.

- Kwestia gustu Senior. - Odpowiedział spokojnie mężczyzna. Po chwili ciszy, mężczyzna postanowił kontynuować rozmowę.
- Senior Thornpike, dlaczego akurat zaatakował pan ----- ? Przeglądając pana akta dotyczące EWF jak i innych federacji, nie miał pan nigdy styczności z tym wrestlerem. Zaskoczyło mnie to bardzo. Czym Panu, senior, jeśli mogę zapytać ---- zaszkodził?

Thornpike dopił swoją butelkę wody powoli, ciesząc się każdą kroplą przepływającą przez przełyk. Po wypiciu zgniótł butelkę i wyrzucił gdzieś obok śmietnika. Spojrzał się na swojego rozmówcę i uśmiechnął się do niego paskudnie.

- Bo mogłem, bo był, bo się pierwszy nawinął. Nie obchodzi mnie kim On jest, kim był, kim będzie. Nie obchodzi mnie co miał do powiedzenia, mam głęboko w dupie czy ludzie go lubią czy wygwizdują jak wchodzi na ring. Masz rację, nigdy nie widziałem go na oczy, nigdy nie miałem styczności z tym palantem, ale mogłem zrobić mu krzywdę i zrobiłem. Mogłem chwycić krzesło, mogłem go pierdolnąć, raz, drugi, trzeci, czwarty i następny. Mogłem pokazać tym imbecylom na widowni że Johnny Thornpike wraca, mogłem pokazać że skończyły się żarty. Teraz nikt nie może czuć się bezpiecznie. Nie obchodzi mnie czy ktoś jest mistrzem, nie obchodzi mnie czy właśnie zakończył walkę, czy jest skontuzjowany, czy na ringu bądź na arenie jest jego pierdolona matka. Jeśli mnie ktoś wkurwi to i wybudzę ze śpiączki, aby go wprowadzić w nią z powrotem. Jestem Johnny Thornpike, Thorn Mouth, Icon, ja mogę wszystko i nikt mnie nie powstrzyma. Ten idiota miał pecha że akurat znalazł się w tym miejscu w tym czasie. Ale nie będę go opłakiwał, jakbym mógł to zrobić raz jeszcze od nowa, zrobiłbym to raz jeszcze i jeszcze i jeszcze. Czy sprawia mi to przyjemność? Thorn Mouth przybliżył się bliżej swojego rozmówcy.Zajebistą przyjemność!

Thornpike zakończył swoją wypowiedź odwracając się od rozmówcy i udając się w stronę wyjścia z całej hali sportowej. Jego rozmówca pośpiesznie podążył za nim. Chyba stwierdził, że lepiej nie ciągnąć tej rozmowy, aby nie oberwać. W końcu jego rozmówca nie należał do zbyt cierpliwych. Po paru minutach dotarli do głównego wyjścia, gdzie stało kilku funkcjonariuszy policyjnych. Jeden z nich trzymał kajdanki w dłoni. Thornpike spojrzał się na nich i westchnął rozbawiony. Czterech funkcjonariuszy miejscowej policji czekało na niego, by odwieźć na lotnisko a potem do Nowego Jorku.

- Z powrotem do pierdolonej normalności....

- Senior, Pan...pójdzie z nami, mamy rozkaz odwieźć pana na lotnisko, tam wsadzić do samolotu, który zabierze pana do Nowego Jorku. Prosiłbym o podanie nam dłoni bym mógł je...uwięzić. - Mężczyzna z kajdankami powiedział całkiem dobrym angielskim.

- Tak, tak czemu by nie....byle szybko, byle sprawnie...


Nowy Jork 14.12.2012


Główne wydanie wiadomości sportowych na stacji ABC, wiadomo że na pierwszy ogień poszły wiadomości o NBA, NFL, NHL i innych najbardziej popularnych sportów jak Nascar. Przed końcem, śliczna prezenterka podała dodatkowe informacje, które niektórych fanów Pro Wrestlingu, mogły zainteresować.

- Były wrestler High Voltage Wrestling, Breakthrough Wrestling Federation jak i Extreme Wrestling Federation, Johnny Thornpike został zatzymany przez Nowojorską Policję pod zarzutami pobicia i zniszczenia mienia w podmiejskim pubie "Ace of Spades". Johnny Thornpike był już wcześniej notowany za różnorakie pobicia jak i afery w pubach, ale zawsze kończyło się to karą pieniężną i umożeniem sprawy. Tym razem Nowojorska prokuratura stwierdziła wprost, że skończyła się taryfa ulgowa dla sportowców. Jako dodatkową informację możemy dodać, że Thornpike nie jest związany żadnym kontraktem aktualnie z żadną federacją, co pewnie pogarsza jego sytuację. Przenosimy się na miejsce wydarzenia, gdzie jest nasz wysłannik, Dave Russel.

Kamera przenosi nas w okolicę małego pubu na którym logo widnieje As Pik i twarz znanego muzyka Lemmy'ego Kilmstera. Przed przybytkiem stoi młody mężczyzna z mikrofonem i starsza kobieta w koszulce z takim samym logiem jak ten na przybytku.

- Dobry wieczór Susan, stoję przed klubem Ace of Spades wraz z Jej właścicielką i jedną z barmanek panią Katie Ornack. W tym miejscu przed dwoma dniami doszło do przykrego incydentu z udziałem byłego wrestlera Johnny'ego Thornpike'a. Pan Thornpike wszczął awanturę po tym jak jeden z klientów zwrócił mu na coś uwagę. Świadkiem tego zajścia była Pani Katie, która tego dnia obsługiwała gości. Może nam Pan powiedzieć coś na ten temat?

- Pan Thornpike, przyszedł do nas jak ostatnio prawie codziennie. Muszę przyznać że pomimo tego że jakoś od dwóch miesięcy przychodził do nas codziennie, to nigdy nie upił się. Dwa piwa to tak na prawdę była maksymalna dawka alkoholu, którą Thornpike wypijał. Siedział zawsze sam, gdzieś w kącie nie zawadzał nikomu. Nie był może zbyt miły, ani uprzejmy, słowa proszę czy dziękuje był mu obce. Ale takich klientów u nas doświadczy Pan na pęczki a w dodatku pijanych. Tego dnia jednak jeden z klientów siedzących przy barze rozpoznał Pana Thornpike'a. Najpierw nie był pewny, ale w końcu krzyknął coś w stylu "Wrestlerski Nieudacznik", na co Thornpike zareagował złowrogim spojrzeniem. Klient wtedy chyba upewnił się w tym co mówił. Dopił swoje piwo i podszedł do stolika pana zapaśnika. Podeszłam bliżej, aby w razie co usłyszeć dalszą rozmowę, wie pan, jak to babska ciekawość. Thornpike powitał jegomościa soczystym spier**** cw***. Ten się tylko zaśmiał i mówił coś w stylu : "Kiedyś oglądałem całe to gówno w którym brałeś udział, gówniana sprawa, sped**** mężczyźni w ciasnych leginsach. Widziałem Ciebie też jak biłeś się jak baba. Na pewno wszystko co tam robicie to udawana zabawa w kosi kosi łapki." Widać było że te ostatnie słowa chyba mocno zdenerwowały pana Thornpike'a, który wstał, dopił do końca swoje piwo, zostawił banknot na stole i sięgnął ku swojej torbie. Pijany, nadal coś do niego mówił, obrażając go i starając się dalej zdenerwować. Thornpike wyciągnął świetlówkę z napisem Vlad na niej. Zważył ją w dłoni i....to było jak grom z jasnego nieba. Rozbił ją w trybie natychmiastowym na głowie tamtego człowieka. Wtedy krzyknęłam, gdyż ów mężczyzna runął zalany krwią jak kłoda. Dwóch towarzyszy tego człowieka szybko ruszył z miejsca...[...]

Dwóch towarzyszy poległego mężczyzny ruszyło się szybko w stronę byłego wrestlera. Ten nie wyglądał na zbyt szczęśliwego. Barmanka uciekła za bar i wyciągnęła telefon aby zadzownić po policję. Thornpike w tym czasie zablokował jeden z ciosów ręką a przed drugim uchylił się. Ręką, którą zablokował cios, chwcił głowę napastnika i korzystając z jego pędu, rzucił go prosto na szafę grającą, aż zmieniło się nagranie na ostrzejsze. Drugi z napastników, próbował go zaatakować od tyłu, lecz Thornpike zauważył jego zamiar spoglądając na lustro które znajdowało się nad szafą. Wyprowadził cios nogą trafiąjąc prosto w brzuch swojego napastnika. Ten zgiął się w pół, a Johnny podszedł do niego i chwycił. Podprowadził go do stołu bilardowego i wykonał jedną ze swoich markowych akcji Icon Slam (judgement slam) prosto na stół bilardowy, zamieniając go w drobny mak. Dopiero teraz przyjął pierwszy cios, kiedy ochroniarz, który do tej pory był zajęty na zapleczu pewną barmanką, usłyszał że jest zadyma, to zapiął rozporek i przybiegł by pomóc. Thornpike padł na posadzkę, powalony mocnym ciosem w tył głowy. Rozwścieczony, odwrócił się na plecy i uderzył pochylającego się ochroniarza prosto w oczy, by dobić go nieprzyjemnym ciosem w klejnoty. Barman zgiął się w pół, ale nadal stał twardo. Thornpike zmierzył go wzrokiem i wstając wyciągnął z kieszeni kastet, który idealnie leżał w jego dłoni. Krzyk barmanki dał znać, że kilka zębów poleciało na posadzkę po tym jak Thornpike trafił go idealnie w szczękę. Ku zdziwieniu Johnny'ego drab nadal stał. Thornpike chwycił go za głowę i rozpędził, by przerzucić go nad barem, tak że ten wylądował na najniższej półce z alkoholem, niszcząc pokaźną ilość butelek z trunkami. Ochorniarz już nie wstał.

- Macie kurwy udawany wrestling, macie udawane ciosy. Jeśli są takie sztuczne, to zaraz wstaniecie, przybijecie sobie piątki i będziecie pić dalej. Co? Nie wstajecie? Jak mi kurwa przykro, teraz może zrozumiecie, że wasza nędzna praca w pierdolonych korporacjach jest tak samo emocjonująca jak jak zbieranie pierdololonych znaczków. Następnym razem zastanówcie się co mówicie, jak myślicie, jak żyjecie. Zastanówcie się nad sobą co mówicie i do kogo mówicie. Możecie trafić na osobę, która nie dość że może się zdenerwować, to może zrobić wam krzywdę za krzywe spojrzenie. Zastanówcie się kurwa nad sobą, bo jak przyjdę tutaj następnym razem mogę wam zrobić większą krzywdę niż wasze matki wydając was na świat...

Po tym słowie Johnny został popchnięty na stół i zakuty w kajdanki przez funkcjonariuszy Nowojorskiej polciji

[...] - I tak to właśnie było panie reporterze....

Powiedziała właścicielka pubu "Ace of Spades" będąc na żywo w telewizji. Nie omieszkała zachwalić swojego przybytku multum razy, kiedy tylko mogła. Mężczyzna odwrócił się w stronę kamery.

- Panu Thornpike'owi grozi nawet do pięciu lat więzienia, w tej chwili przesiaduje w areszcie, czekając na wyrok, który ma zapaść w przyszłym tygodniu. Z miejsca zbrodni mówił dla państwa Dave Russel.


Sąd stanowy w Nowym Jorku 27.12.2012


- Otóż panie Sędzio, wnioskuje o zmniejszenie proponowanej kary pięciu lat na dwa lata maksymalnie. Nie jeden z mieszkańców naszego pięknego państwa za bójki i pobicia dostawał maksymalnie rok i to w zawieszeniu. Tutaj widzę jakiś brak organizacji i próbę wtrącenia na siłę mojego klienta do więzienia na czas dłuższy niż zwykle się dostaje za takie przewinienia.

Adwokat rządowy starał się bronić tego dnia Johnny'ego Thornpike'a ostatnią deską ratunku, czyli po prostu zmniejszeniem wyroku. Po przedstawieniu dowodów przez prokuratora, ława przysięgłych niezbyt przychylnie spoglądała na oskarżonego. Thorn Mouth spowodował znaczne straty w Pubie jak i przez niego czterech mężczyzn wylądowało w szpitalu i to z dość poważnymi obrażeniami. Na samą myśl Thornpike uśmiechnął się pod nosem. Chociaż jedna pozytywna rzecz ostatnimi czasy. Spojrzał się na młodego adwokata, ile mógł mieć lat? Pomyślał, dwadzieścia pięć? Gówniarz, który pewnie chce tak samo jak reszta kratek dla mnie, tylko nie może tego głośniej powiedzieć.

- Ależ panie Smith, pański klient spowodował rozległe obrażenia u jednego z klientów przybytku, przez co tamten nie może pełnić swoich obowiązków w pracy przez ponad dwa miesiące. Są to nie tylko straty pieniężne ale i moralne. Poza tym nie jest to już pierwszy wybryk pana Thornpike'a pod względem awantur. Jego kartoteka jest dość sporawa. Przykro mi ale ława przysięgła zdecydowała wcześniej, że według dowodów pański klient jest winien popełnionych zbrodni. Pięć lat, może to i za dużo, ale cztery lata to odpowiedni wyrok za wszelkie popełnione występki. Przez ten czas, może pana klient nauczy się panować nad gniewem.

- Żebym Ci nie musiał pokazać jak kurwa panuje nad gniewem pierdolony buraku.... - pod nosem powiedział nasz bohater.

- Słucham panie Thornpike? Mówił pan coś?

- Nic wysoki sądzie, zakaszlałem, nie można ?

Słychać było głośne kaszlnięcie z głębi sali i młody adwokat widać że dostał olśnienia.

- Wysoki sądzie, nadal uważam że cztery lata to bardzo duży wyrok, ale może zamieńmy go na dwa lata aresztu w Stanowym Więzieniu numer 13, tak zwanym „Tower Cage”. Krótsza kara ale w lepiej strzeżonym więzieniu.

Widać że ta wypowiedź młodego prawnika zaskoczyła wszystkich zebranych na sali. Od sędziego, po samego oskarżonego. „Tower Cage” jest jednym z najbardziej rygorystycznych więzień w stanie Nowy Jork. Trafiają tam często seryjni mordercy bądź inni niebezpieczni przestępcy. Thornpike chciał coś powiedzieć ale przerwał mu w tym czasie sędzia.

- Cóż, przyznaje że zaskoczył mnie pan, panie Smith, ale wydaje mi się że kara jest adekwatna do wcześniejszych przewinień. Także....panie Thornpike, skazuje pana na dwa lata pozbawienia wolności w więzieniu stanowym numer trzynaście. Także...mam nadzieje że zrozumie pan swoje wcześniejsze przewinienia i po tych dwóch latach wyjdzie pan jako odmieniony człowiek. Ma pan dopiero trzydzieści cztery lata, więc uważam że wszystko jest możliwe. Całe życie jest przed panem . Zamykam rozprawę, dziękuje za uwagę....

Strażnicy więzienni podeszli do Thornpike'a i kazali iść za sobą. Johnny rzucił jeszcze nienawistnym spojrzeniem w stronę młodego adwokata, który wydawał się zadowolonym z siebie człowiekiem.


Więzienie Stanowe numer 13 „Tower Cage” - 2.01.2013

”Tower Cage” jest to bardzo oryginalne więzienie na wyspie niedaleko Nowego Jorku. Wygląda jak zbiór wież połączonych budynkami w kilku kondygnacjach. Wygląda jak jakiś nowoczesny zamek szalonego króla. Nikomu jeszcze nie udało się z niego uciec a wielu próbowało. Można dostać się do niego albo droga morską albo powietrzną. Żadnego suchego przejscia jak historyczne Alcatraz. Trafiają tam naprawdę ciężkie przypadki, seryjni mordercy, psychopaci, szefowie gangów, mafii bądź terroryści którym nie wyszło wysadzenie się w powietrze. A teraz? Teraz dodatkowo Johnny Thornpike, agresywny był wrestler, który pobił kilku osobników, coś było nie tak, myślał sobie Thorn Mouth. Ale nie wiedział jeszcze co. Wraz z małą grupką osobników został przetransportowany policyjną łodzią na wyspę. Wielkie mury za których wyłaniały się wieże więzienia już czekały. Pozbawiony swoich ciuchów, odziany w jakieś pomarańczowe gówno z kilkoma cyframi, musiał robić co mu każą.


- Thornpike, ty idziesz z nami, reszta zaraz trafi do celi, ale Ciebie z niewiadomych powodów chce widzieć Dyrektor.

Jeden ze strażników, nie był dalej wylewny, tyle tylko przekazał Thornpike'owi, więc ten posłusznie, gdyż nie miał innego wyjścia, poszedł za strażnikami, którzy uzbrojeni byli w strzelby i inne niebezpieczne narzędzia i nawet Thornpike wiedział, aby nie zadziewać z takimi ludźmi. Stanęli w końcu przed drzwiami Dyrektora McGratha. Strażnik zapukał i usłyszał „wejść” więc wprowadził Thornpike'a do środka, do ładnie umeblowanego pokoju z makietą więzienia przy biurku, kilkoma fotelami, wielką biblioteczką na jednej ze ścian. Ogólnie wszystko co powinno się znajdywać w biurze Dyrektora Więzienia było na swoim miejscu. Sam dyrektor miał około 50 lat, wyglądał jak były żołnierz bądź policjant. Łysy już i o oczach które wiele już widziały.

- Ach tak...pan Thornpike, miło pana widzieć. Proszę spocząć, pewnie zmęczony pan jest podróżą? Whiskey ? Koniak? Czystej? Słyszałem że mieszkał pan w polsce, ciekawe miejsce, nie byłem tam nigdy ale słyszałem że dużo piją wódki. Nieważne...Ty, wyjdź, mam z Panem Thornpike'm do pogadania, potrafię o siebie zadbać, zresztą jest skuty w kajdanki.

Mężczyzna posłusznie wyszedł z gabinetu zamykając za sobą drzwi. W środku został tylko dyrektor i Johnny Thornpike, który nie usiadł tylko stał ciągle w tej samej pozie spoglądając się na dyrektora tym samym obojętnym wzrokiem.

- Zapewne dziwi Ciebie moje zachowanie, jak i to że zostałeś skazany na to więzienie. Ale Twój młody adwokat dostał polecenie abyś znalazł się tutaj za wszelką cenę. Na szczęście nie było to dość trudne. Przyznaje maczałem w tym swoje palce. Odpalił cygaro. Pokazał całe pudełko Thornpike'owi, który nawet na nie nie spojrzał. Nie to nie, sam zapalę, pieprzony nałóg. Sprowadziłem Ciebie tutaj bo wiem że jesteś dobry w tym co robisz. Potrafisz walczyć a ja potrzebuję dobrych pięściarzy, wojowników, nie ważne jak to nazwiesz, potrzebuje takich ludzi. Otóż w naszym więzieniu istnieją piękne podziemia w których kilka lat temu stworzyłem piękną arenę do walk. Dyrektorzy z różnych więzień z całego kraju zabierają swoich zakapiorów i stają naprzeciwko moich wojowników, niestety nie zawsze wygrywam. Dlatego jak usłyszałem że zostałes w końcu skazany Johnny, postanowiłem Ciebie zwerbować.

- Chcesz przez to powiedzieć że ten pieprzony adwokat na Twoje widzimisie zaoferował sędziemu jedno z najostrzejszych więzień, ponieważ chcesz abym napierdalał się za fraje z innymi debilami w jakiś nielegalnych walkach? Chcesz abym narażał swoje zdrowie, ponieważ nie możesz znaleźć innych debili, którzy potrafią mocniej przypierdolić niż debile z innych więzień? Chcesz mi przez to powiedzieć, że czekałeś aż mnie zamkną, ponieważ nie możesz patrzeć jak Twoi więzniowie dostają po pysku? Skąd w ogóle ta pewność że będę chciał chociaż ruszyć palcem aby Tobie pomóc? Chce przesiedzieć swój pierdolony wyrok i nigdy więcej tutaj nie wrócić.

- Uwierz mi że możesz sobie posiedzieć dłużej jak tylko kiwnę palcem. W wielu miejscach nie ma kamer a wypadki się zdarzają. Więzień pobije więźnia...

- Grozisz mi?

- Nie, skądże znowu panie Thornpike, po prostu oferuje współpracę, za kilka miesięcy zaczyna się mały turniej więzień z nowego Jorku. Przysługa za przysługę, Ty mi pomożesz wygrać ten turniej a ja Tobie ułatwię życie w tym miejscu. Lepsze posiłki, dziwki, alkohol, nawet narkotyki.

- Krótszy wyrok?

- Niczego nie obiecuje, ale wiele mogę załatwić, pamiętaj że jesteś w moim domu, a ja jako dobry gospodarz, mam naprawdę wiele do powiedzenia. Pojedyńcza cela, osobna siłownia, oczywiście pod nadzorem.

- Pewnie i tak nie mam wyboru?

- Cieszę się że się rozumiemy...


„Tower Cage” vs Więzienie stanowe numer 33 – gdzieś w październiku


Thornpike został przyparty do muru ku uciesze dyrektora więzienia numer 33. Jego napastnik, wyższy o głowę i co najmniej o tyle szerszy w barach użył swojej najlepszej taktyki, czystej siły. Thornpike był mocno poobijany, rozcięty łuk brwiowy, podbite oko, całe posiniaczone ciało. Była to walka finałowa nielegalnego turnieju więziennego. Jego przeciwnik „Mały Bob” to seryjny zabójca, używający co najwyżej sztachety podczas swoich ataków. Teraz używał pięści wielkości grejpfrutów by zmiękczyć przeciwnika. Thornpike, próbował użyć szybkości, ale nie udało mu się to. Przy murze Bob złapał go za ręce i uderzył potężnie głową w głowę Johnny'ego. Tego aż zamroczyło. Bob złapał za gardło Thorn Mouth'a aż temu odpłynęła krew z twarzy i cisnął nim na drugi koniec areny. Thornpike nie mógł się pozbierać przez chwilę, ale gdy zauważył w ostatniej chwili kopniak wymierzony przez napastnika, zdołał zrobić unik. Bob zaczął się głośno śmiać, kiedy Johnny wstał i przyjął dość niepozorną postawę, kogoś kto ledwie może się poruszać. Splunął na bok i pokazał gestem że Bob może mu co najwyżej...no nieważne, wiadomo tylko że zdenerwowało to Małego Boba i ruszył całą swoją szybkością na Thornpike'a, ten tylko na to liczył, gdyż w ostatniej chwili odsunął się z drogi zostawiając kolano na drodze brzucha przeciwnika. Ten zgiął się w pół, ale szybko wymierzył cios ręką na odlew. Thornpike uniknął ciosu sam przy tym wyprowadzając kontre prosto w kolano napastnika. Ten padł na ów kolano rycząc z bólu. Thornpike teraz był w stanie zaatakować swoją markową akcją Thorn Kiss....prosto w twarz przeciwnika. Ten jeszcze był przytomny, przeklinał, ryczał z bólu, ale próbował wstać. Thornpike powalił go running dropkickiem i szybko założył mu dźwignię na nogę. Nie było to zbyt popularne podczas walk skazańców, ze względu na słabą technikę tych ostatnich, ale Thornpike nie należał do zwykłych skazańców. Słychać trzask łamanej kości, dopiero wtedy puścił Johnny swojego przeciwnika i odszedł na kilka kroków, by poczekać na koniec walki. Jego przeciwnik już nie wstanie a on...a on usiadł ze zmęczenia, dawno nie miał takiego przeciwnika, dawno prawie nie stracił przytomności, dawno już nie wyglądał jak worek treningowy. Na małej widowni za szybą widać było poruszenie. Dyrektorzy różnych więzień jak i ich goście rozmawiali ze sobą wyraźnie poruszeni, niektórzy wymieniali się pieniędzmi, gdyż były przyjmowane zakłady. Thornpike tylko wyczekał aż drzewi na arenę się otworzą i wejdą sanitariusze. Zabrał od jednego parę bandaży i wodę utlenioną i udał się do „szatni” by odpocząć i poczekać na swojego dyrektora. Po jakiś trzydziestu minutach przyszedł wraz z jakimś latynosem.”

- Oj panie Thornpike, cóż to była za walka. No po prostu uwielbiam Cię, na tyle że chyba nawet załatwię Tobie przepustkę. Ale najpierw...paskudna rana.

- Jaką kurwa przepustkę?

- Już mówię, moim dzisiejszym gościem jest man Jose Armando Pacheco. Pan Pacheco ma coś wspólnego z pana dawnym pracodawcą. Pan Pacheco jest agentem EWF. Ten skrót pewnie coś Tobie mówi prawda? Nie mogę dać Tobire wyjść, ale za tak piękne wyniki, mogę dać Tobie pobawić się trochę w Twoim stylu i jeszcze zarobić i w ogóle rozerwać się. Trochę tutaj poszło szantażu, ale również opłaty za helikopter więc jakoś sobie poradzimy.

- Co kurwa? EWF? Extreme Wrestling Federation? Poważnie? Jesteś kolejnym agentem z tego miejsca?

- Tak Senior Thornpike, jestem agentem pana Felipe Castro, od dawna próbowałem się z panem skontaktować, ale jest to niemal niemożliwe. Teraz przez zupełny przypadek tutaj trafiłem. I cóż, jako że mam wysoko postawionych amigos, mogłem trochę zaszantażować pana McGratha i zmusić do pozwolenia na przepustki na cudowne Wrestlepaloozy. Był pan już kiedyś naszym zawodnikiem, więc wie pan jak to wszystko wygląda.

- Byłem kurwa, nie został mi oddany nalezyty szacunek, ze względu że kurwa wszystkie wasze typki patrzyły na mnie z góry bo walczyłem w pierdolonym HVW. Ale kurwa...możliwość rewanżu, możliwość wystapienia raz jeszcze w tym pierścieniu, mozliwość rozpierdolenia kilku łbów na antenie i wśród publiczności. Bardzo mi się to kurwa podoba.

- Cieszę się senior, że tak pan to odbiera. Mam umowę przygotowaną, ale jest niestety na Hawanie, gdzie odbędzie się nasza kolejna gala. Już mam zarezerwowany dla pana lot. Więc zobaczymy się na miejscu.


EWF Wrestlepalooza CXX


Znajdujemy się w biurze agenta EWF Senior Pacheco. Siedzi tam on, kilku ochroniarzy i nowy nabytek Johnny Thornpike, który czyta całą treść kontraktu, uważnie, ponieważ ten jest w dwóch językach, hiszpańskim i angielskim. Po przeczytaniu spojrzał się na Pacheco.

- Czyli jak to podpiszę, na terenie gal EWF jestem wolny tak? Mogę robić co chcę? Nie może mnie nikt zakuć w kajdanki, chyba że będzie taka stypulacja w walce? Nie może nikt mi kazać niczego, chyba że mówimy o szefostwie, ale to i tak będzie moja wola cyz to zrobię czy nie? Chcesz mi powiedzieć że dajesz mi wolną rękę na swoje zachowanie na terenie gal gdziekolwiek one są? Polska, Anglia, Kuba, chuj wie gdzie jeszcze?

- Na to wygląda panie Thornpike....

Thornpike po tych słowach podpisał umowę i spojrzał się złowrogo na agenta.

- Tylko nie może pan zaatakować nikogo z pracowników....

- Nie obchodzą mnie pracownicy, którędy na ring? […]


Kliknij tutaj aby zobaczyć wiadomość (Uwaga! może zawierać spoilery)




Powrót do więzienia, telefon


- Thornpike masz telefon, podejdź do drzwi...

Thornpike podszedł i chwycił telefon, gdzie po drugiej stronie słychać było znajomy hiszpański akcent.

- Otóż włodarze EWF senior Thornpike dali panu już pierwszą walkę. Będzie to Banana & Coconut Match, jak pan chce wytłumaczę panu na czym to polega. Wraz z panem wezmą udział w tej walce Craig Crawford, Won Wei oraz MaxiMAsterMistrz. Jest to walka drużynowa, ale nie mogę panu powiedzieć z kim pan....

- Gówno mnie naprawdę obchodzi co to za walka, słyszę jakaś debilna stypulacja, ale podczas stypulacji można naprawdę wiele rzeczy wykorzystać, co skazuje moich przeciwników na sromotny wpierdol. Nie obchodzi mnie także kto ze mną będzie w drużynie, Craiga Crawforda jeszcze pamiętam, tamtej dwójki nie bardzo, ale nie obchodzi mnie to naprawdę. Obojętnie kto ze mną będzie, będzie miał to szczęście, że będzie występował w drużynie z prawdziwą Iconą, z Thorn Mouthem i niech nie wchodzi mi w drogę jeśli mu życie miłe. To będzie moja pierwsza walka od prawie czterech lat. Nawet nie wiedza co ich czeka, nie wiedza jak naprawdę mam ochotę przypierdolić wszystkim dookoła. Nie mam pojęcia co to za debilna stypulacja, jak już mówiłem, sama nazwa kurwa brzmi przekomicznie śmiesznie, ale zamierzam wygrać tą walkę, zamierzam zostawić po sobie leżące ciała, zamierzam zostać kurwa wygwizdany po tym jak ulubieńców publiczności doprowadzę do łez. Craig, Won czy Maxi, nie obchodzi mnie naprawdę kto stanie przeciwko mnie, nie znam was za dobrze, nie pamiętam bądź po prostu nie są warci zapamiętania. Mogą sobie sięgać także pamięcią i mnie, przypominać moje archiwalne walki, naprawdę w niczym im to nie pomoże. Johnny Thornpike jest inną osobą niż kiedyś, jestem jeszcze bardziej spragniony bójki, spragniony wygranej, spragniony rozpierdolu. Na ringu, obok ringu, pod ringiem, na hali prowadzącej na galę, w szatni, na arenie. Zamierzam jednego po drugim sprowadzić do parteru. Słyszysz mnie „senior” ? Możecie przygotować dodatkowe karetki dla każdego z osobna, ponieważ Johnny Thornpike wraca i zamierza wygrywać!


- Uwaga ostatniego rpa pisałem trzy lata temu, więc na pewno wyszedłem z wprawy, ale zamierzam naprawiać skilla! Za wszelkie komentarze dziękuje!
 
 
     
The Icon 
Jobber



Wrestler: The Rock
E-fed: Johnny Thornpike
Wiek: 29
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 138
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-12-02, 23:29   

A właśnie dodać chciałem jeszcze, że rzecz jasna miejsca zostały kompletnie wymyślone, ponieważ jak jechać po całości to po całości.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group