Czy Renee Young powróci do Total Divas? Najle... (zobacz)
PIONIERZY WRESTLINGU #1 - STANISLAUS ZBYSZKO... (zobacz)
Gwiazdor RoH nie przejdzie do WWE, Duża walka... (zobacz)

AttitudePL na Facebook AttitudePL na YouTube AttitudePL na Twitter Nasz kanał RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Młody duchem
Autor Wiadomość
Przemk0 



Wrestler: Bam Bam Bigelow
E-fed: Szakal, Chris More Attitude
Wiek: 36
Dołączył: 04 Lis 2003
Posty: 5167
Podziękował: 20
Podziękowano mu 10 razy w 3 Postach
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2015-09-14, 22:15   Młody duchem

---------------------------------------------------
KORYTARZ W BIURZE SENATORA SZAKALA
---------------------------------------------------

Po biurze senatora Szakala kręci się sporo osób. Atmosfera przypomina trochę tą z giełdy w Nowym Jorku, ale tylko trochę. Pracownicy zajmują się przygotowaniem delegacji Szakala do Lwowa i odpowiednimi zezwoleniami na przygotowanie strefy wolnej od ISO666 przed galą EWF. Cały osobny dział biura zajmuje się wyjaśnianiem wpadki Szakala, który określił Lwów Polskim miastem. Urywają się telefony, sypią się sprostowania do Ukraińskich gazet. Jednym słowem "lekki sajgon". Jednym z negatywnych efektów tej wypowiedzi była kategoryczna odmowa zorganizowania strefy w Kijowie na Majdanie. Szybko tą propozycję wycofano, gdyż ukraińska klasa polityczna poczuła się głęboko urażona, że człowiek proklamujący Polskość Lwowa chce urządzić jak to określono "festyn na swoją cześć" w sercu stolicy Ukrainy. Biuro działa, więc na pełnych obrotach aby chociaż w Lwowie się to udało. Senator zaś został poproszony o stonowanie swoich wypowiedzi na temat Lwowa. Szakal częściej niż zwykle spotyka się z Doktorem VooDoo, zresztą takie małe spotkanie zaraz zaobserwujemy, gdyż kamerzysta zaczyna się przyglądać rozmowie tych dwóch w jednym z korytarzy.

Doktor VooDoo - Czas powoli myśleć o przyszłości. Wybory same się nie wygrają. No i musimy eliminować te wpadki słowne. Obowiązuje Cię pewna poprawność polityczna. Chociaż odrobinę.

Szakal - Nie wprowadzaj mi tu VooDooISO. Jestem w trakcie walki z ograniczeniami, daje wolność uciśnionym. Czuję się jakbym drugi raz obalał komunizm w EWF. Druga młodość kurwa!

Doktor VooDoo - I to jest dobry kierunek. Senator musi pokazać, że dba o ludzi. A w szczególności o najsłabszych.

Szakal - O Vaclava dbać kurwa nie będę!

Doktor VooDoo (przewraca oczami) - Nie nie… Chodzi o dzieci... starców...

Szakal - Podlewam regularne paprotkę! Ona jak dziecko.

Doktor robi nieco zrezygnowana minę.

Szakal - No dobrze… Starsi.. hmm!? Właśnie! To bydle wywaliło na bruk emerytowanych wrestlerów! Teraz mogę ich przyjąć pod moje wielkie senatorskie skrzydła. Pokazać, że stare EWF dbało o ludzi, a nowy establishment to tylko krwiożercza maszyna bez skrupułów. Ależ wymyśliłem. Jakie to kurwa epickie będzie. Już to widzę. Damy im wejściówki do strefy wolnej od ISO666. I jeszcze pakiet wolnych minut do mojego telefonu zaufania. Biedaki mają ciężko pewnie pod mostem lub w przytułkach. W strefie dostaną darmową kawę i ciasteczka. Mumin nakręci kilka czułych wywiadów jak mi dziękują i zalatwione. Piękny podkład po przyszłą kampanię. To jest plan iście kurwa Szakalski.

Doktor VooDoo - Dobrze... Bardzo dobrze.

Szakal - Trzeba ich odnaleźć. Wyślę Mumina i Mladenova, dawno nie byli na misji. Te moje mordeczki to uwielbiają przecież.

---------------------------------------------------
MUMIM I MLADENOV NA TROPIE DZIADÓW Z PCW/EWF
---------------------------------------------------

Znajdujemy się przed jednym z przytułków w Wrocławiu, gdzie podopieczni Szakala próbują zlokalizować weteranów wrestlingu wyrzuconych z domu opieki EWF. Znajdują się w dużej sali, w której przebywają pensjonariusze obiektu. Mumin i Mladenov przyglądają się uważnie, jednak ciężko im wywnioskować, kto ma tutaj przeszłość zapaśniczą.

Mladenov - Jak ich rozpoznany? Tu wszyscy są starszy!

Mumin - Trzeba przemówić do ich ukrytych emocji związanych z wrestlingiem. Obserwuj mnie w akcji!

Mumin (krzycząc na całą salę) - Już jutro Mordobicie! PCW powraca! RAM walczy o mistrzostwo Polski z JiB. Zobacz czy jesteś w karcie na najbliższą galę.

Mladenov - O patrz! Ten się poruszył! To chyba znajoma twarz.

Mladenov wskazuje na starca, który zachowuje się jakby miał początkowe stadium ataku padaczki.

Mumin - Mamrocze strasznie... Zaraz zaraz... Snake? To ty? Snake! Yo! Yo! Yo!

Mladenov - Jesteś pewien, że to on?

Mumin - Zobacz jak mamrocze to pewnie nawroty po tym wypadku. Kiedyś przecież spadł z narożnika w 2002 roku. Po tym wypadku też tak bredził. Oglądałem na DVD to wiem. Nagle stracił przytomność i wyjebał głową w schodki. Od tego czasu ma problemy z... głową.

Mladenov - Chyba widzę znamię na jego czole. Tu musiał się uderzyć!

Mladenov (do pielęgniarki) - Tego bierzemy!

---------------------------------------------------
GABINET DOKTORA VOODOO
---------------------------------------------------

Znajdujemy się w gabinecie Doktora VooDoo, gdzie ten przeprowadza cykliczne spotkanie relaksacyjno-motywacyjne z łysym Senatorem RP. Doktor siedzi przy dużym drewnianym biurku. Biurko jest masywne z dobrego drewna, kolor ciemny. Szakal zaś siedzi na przeciwko na mniej okazałym krześle. Konwersują już jakiś czas, a my mamy przyjemność "przyłączyć" się do tej rozmowy.

Doktor VooDoo - Wszyscy uważają, że jesteś już za stary.

Szakal - No tak, kurwa! Tak jest! Spotkałem się z taką dyskryminacją na tle wieku.

Doktor VooDoo - Twoje lata już minęły i jesteś cieniem samego siebie.

Szakal - Tak, tak! Tak właśnie myślą! Pewnie nawet Kraven, tylko mi się nie przyzna. Zresztą on ma większe problemy. W jakiś dół psychiczny wpadł czy coś, kurwa.

Doktor VooDoo - Trzeba zdać Sobie sprawę, że młodszy już nie będziesz.

Szakal - Jestem młody duchem!

Doktor VooDoo - Szybszy też już nie.

Szakal - A tam, nigdy szybko nie latałem. To dla tych klaunów jak świętej pamięci Juice.

Doktor VooDoo - To on nie żyje?

Szakal - A cholera go wie. Nie widziałem go dawno, znaczy trup. Nawet w Vanuatu go nie było.

Doktor VooDoo - No dobra. Wracając. Wytrzymalszy też już nie będziesz.

Szakal - No trochę mnie w krzyżu łupie. Możesz mnie zapisać znów na te tajskie masaże? Te Chinki mają takie małe rączki. Tyci tyci. Jak Juice, może został masażystą teraz?

Doktor VooDoo - Z koncentracją też już nie jest najlepiej. Ciągle Cię coś rozprasza.

Szakal - Ja się cały czas koncertuje. Ekhem. Na sprawach Polski! Niedługo wybory, powinienem się postarać o reelekcję. Trzeba planować kampanię. No i w EWF trzeba wyprostować sprawy. Obalić Felipizm tak jak kiedyś komunizm.

Doktor VooDoo - Za dużo na głowie i już lepiej nie będzie.

Szakal - Jak to nie?

Doktor VooDoo - Chyba trzeba pozostawić marzenia o powrocie na szczyt. W tych warunkach zdobycie pasów drużynowych to byłby ogromny sukces.

Szakal - Co?

Doktor VooDoo - I to tylko w przypadku, gdy taki zdolny młody wilk jak Bane da z Siebie no z 120%.

Szakal - A ja niby ile dam 80%?

Doktor VooDoo - Musiałby uzupełniać twoje braki, które przyszły z wiekiem.

Szakal - JAKIE kurwa braki?

Doktor VooDoo - Mówiliśmy o tym... brak szybkości, mniejsza wytrzymałość, dekoncentracja.

Szakal (wstając) - No nie kurwa... To co mądralo proponujesz?

Doktor VooDoo - Masz za duże oczekiwania.

Szakal - A jakie mam mieć. Jestem senatorem tego pieprzonego kraju. Gwiazdą filmu i telewizji. Co mam mniej kurwa oczekiwać.

Doktor VooDoo - Mierzyć siły na zamiary.

Szakal - Co ty mi tu kurwa imputujesz? Mam sobie grzecznie doczekać emerytury? Nie robić problemów?

Doktor VooDoo - Wyluzować.

Szakal - Co? Stać z boku i patrzeć jak ten kubański imbecyl rozwala wszystko co budowaliśmy przez lata? Wystarczy, że muszę patrzeć na staczającego się Kravena. No kurwa na Boga ostatnio się prawie nie wyjebałem o butelkę Stolicznej u niego. Tyle tego kurwa tam ma. Siedzi, pije i kurwa tylko marudzi. A na moich barkach spoczywa spuścizna "starego" EWF. (Szakal odrzuca krzesło, na którym wcześniej siedział) Stara szkoła się nie podaje! I jasno przekazałem to Felipe na ostatniej Paloozie. Nie ma już dobrego Szakala, który co najwyżej wypije kawę lub podleje paprotkę. Jest Szakal z kijem golfowym i będzie rozpierdalał jak za starych dobrych czasów! (Senator wali pięścią w stół Doktora). Koniec kurwa tej sesji.

Szakal kieruje się w stronę wyjścia, ale odwraca się jeszcze na chwilę.

Szakal - Jedno tylko mogę Ci obiecać, że się kurwa dziś wyluzuję.

Szakal otwiera drzwi i trzaska nimi za sobą tak mocno, że wszystkie obrazy w pokoju automatycznie przekrzywiają się o powiedzmy 30 stopni.

Doktor VooDoo zaś spokojnie zaczyna notować coś w swoim kajeciku. Nie wygląda na zmartwionego, wręcz przeciwnie wydaje się być dumny z Siebie.

---------------------------------------------------
MUMIM I MLADENOV NA TROPIE DZIADÓW Z PCW/EWF
---------------------------------------------------

Znajdujemy się w urzędzie pracy. Mumin i Mladenov przyglądają się grupie starców kłócących się o stanowisko magazyniera na nocną zmianę.

Starzec #1 - Ja się nadaje. W moim wieku już prawie nie śpię.

Starzec #2 - Jak my wszyscy.

Starzec #3 - Podpisałem więcej kontraktów niż wy wszyscy. Świetnie sprawdzę się przy sprawdzaniu stanów magazynowych.

Starzec #1 - Również podpiszesz wszystko, co Ci podadzą?

Starzec #4 - To ja byłem mistrzem drużynowym, więc najlepiej pracuje na zmiany.

Starzec #5 - To mi się należy...

Starzec #2 - Stop! Stop! Gadacie jakbyśmy nie stanowili drużyny. Przepędziliśmy stąd tych dziadów z PECW razem, musimy się trzymać razem. Idziemy po tą pracę razem! PCW! PCW!

Grupa starców - PCW! PCW! PCW!

Starzec #5 - PECW!

Grupa starców - CO?

Starzec #5 - Nie mam już połowy zębów. PECW czy PCW. Wymawiam tak samo.

Mumin i Mladenov są już pewni.

Mumin - To oni, zgarniamy ich!

---------------------------------------------------
SENATOR NA DOBRYM TORZE
---------------------------------------------------

Zaglądamy na tor samochodowy w nieznanej bliżej lokalizacji. Nie odbywają się na nim aktualnie żadne zawody. Realizator zatem postanawia pokazać nam go całego z lotu ptaka. Widzimy wszystkie najważniejsze i najtrudniejsze zakręty. Linię startu, budynki i całą infrastrukturę toru. Kamera przenosi nas w pobliże hangarów w których zapewne znajdują się jakieś samochody wyścigowe. Po chwili pod jeden z nich podjeżdża czarne BMW na szczecińskich numerach. Jak się możemy spodziewać wychodzi z niego Szakal. Z ciekawszych rzeczy, które możemy zauważyć to to, że senator trzyma w rękach kask i idzie w stronę hangaru.

Szakal - Wyluzować się kurwa…

"Mistrz" dochodzi do jednego z pracowników toru.

Szakal - Jest już gotowa?

Pracownik otwiera powoli garaż, a w nim znajduje się usportowiona wersja Syreny pomalowana na wzór Shelby GT500 (niebieska z białymi dużymi pasami biegnącymi wzdłuż samochodu). Widok ten zapiera dech w piersiach. Normalny entuzjasta samochodów zatrzymałby się na chwilę przed tym cudeńkiem i obejrzałby z każdej strony. Z Szakalem jest jednak inaczej. Bezceremonialnie wchodzi do samochodu, trzaska drzwiami i odjeżdża z piskiem opon w stronę toru.

Już po chwili obserwujemy z lotu ptaka jak Szakal katuje syrenkę na torze. Relacja z tego wydarzenia jest ubarwiona krótkimi scenami z wnętrza samochodu. Widzimy w nich jak Szakal zacięcie prowadzi swój samochód i co chwilę komentuje różne wydarzenia z EWF:

Szakal - Za stary kurwa, za stary. Nie taki stary by przycisnąć Felipe do ściany. Nikt nie będzie pomiatał Szakalem.

Samochód wpada w mały poślizg i traci sterowność, ale senator opanowuje sytuację.

Szakal - Uuu... I kto tu kurwa nie ma refleksu.

Szakal - A teraz rura i do przodu. Wytrzymasz to. Jedziemy! Nie czas jeszcze na emeryturę. Zresztą takowa jest już EWF niemożliwa. Zlikwidować dom starców, no kurwa. Gdyby to Esmeralda widziała. Tylko co z nią jest.

Senator wywija na torze ciasne zakręty.

Szakal - Jaka wielozadaniowość. Prowadzę, gadam, zakręty ścinam. Starzy ludzie tak nie potrafią, na pewno. Na 100%! Jestem Szakalem? Tak jestem! Młody kurwa duchem.

...

Szakal po kilkunastu kółkach wreszcie zatrzymuję swoją sportową syrenkę tuż za linią mety. Senator wychodzi z niej zamaszyście i kieruje się w stronę operatora kamery. Ten cofa się o dwa kroki przed Szakalem.

Szakal - U nie uciekaj... Stój! Mam kilka rzeczy do przekazania uniwersum EWF. Stój i czekaj.

Szakal wraca do samochodu i z bagażnika wyjmuje ostatnio niezawodny kij golfowy. Szakal znów kroczy w stronę kamerzysty, a ten znów zaczyna się cofać.

Szakal - Mówiłem abyś stał! Nie przyjebię Ci, bo kto będzie trzymał kamerę. He he... (Szakal uśmiecha się po szakalsku)

Szakal - Jedziemy!

Szakal - Przybywamy do Lwowa! Na nasze piękne kresy wschodnie, gdzie odbędzie się turniej drużynowy EWF! Cała gala poświęcona tylko jednemu wydarzeniu. Wszystkie pojedynki będą prowadzić do pojedynku TLC o EWF Tag Team Championship. A wasz kochany Senator będzie jego częścią. I to kurwa kluczową. Nie ma innego wyjścia. Na moim ramieniu spocznie już trzeci, trzeci, trzeci raz pas mistrza drużynowego. Nie jadę do Lwowa, aby:

* Odcinać kupony od swojej legendy.

* Prowadzić misje dyplomatyczne.

* Dorabiać do wrestlingowej emerytury w cyrku Felipe.

* Doglądać Kravena czy się nie rozpija.

Szakal - Do Lwowa jadę po TYTUŁ! Niedowiarki spadną krzesła, fani zawyją z zachwytu. Szakal kolejny raz wyjdzie z Wrestlepaloozy z pasem mistrzowskim. To jest ten czas i to jest to miejsce. Powrót na kresy. Do dawnego domu. Skąd nas wysiedlono. Na zachód, daleko daleko do Szczecina, Wrocławia, Koszalina... (Szakal nieco nostalgicznie z łzą w oku, chociaż wysiedlać to mogli najwyżej jego dziadków)

Szakal - Teraz wracamy, aby dać Lwowiakom najwyższy poziom wrestlingu. Walki zapierające dech w piersiach. Zwieńczone zwycięstwem Senatora RP! Czy może być inne rozwiązanie tej gali? Nie może! No kurwa po prostu nie może! Słyszycie mnie wszyscy! Jestem wyluzowany i wkurwiony za jednym zamachem. Czy chcecie z takim Szakalem wejść do ringu? Nieważne, bo i tak wejdziecie. A wtedy Ja pozdrowię was z PARKU SZTYWNYCH!

Szakal - Nie myślcie, że zapomniałem o jednym ważnym fakcie. To turniej DRUŻYNOWY! Okazuje się, że mam drużynę. No w sumie chyba kurwa muszę mieć, aby startować w tym turnieju co nie? Chociaż chciałbym was wszystkich sam rozpierdolić samemu… to mam partnera. Mam u boku skurwysyna, którego wszyscy nienawidzą. I wiecie co? Mnie też kiedyś wszyscy nienawidzili. Da się z tym kurwa żyć. Dlatego nie widzę problemu w naszej współpracy na ringu. Wejdziemy i zrobimy swoje. O determinację i profesjonalizm mojego partnera nie muszę się martwić. Zatem na moim celowniku będą tylko wasze kości. Porachujemy trochę we Lwowie. Jeden tag-team po drugim przejdzie lekcję wrestlingowej matematyki. Na wynik tej gali jest tylko jeden wzór. Szakal plus Bane = Mistrzowie Drużynowi EWF!

Szakal - I każdy, mówię wam każdy... dostanie po POCZTÓWCE Z PARKU SZTYWNYCH!

Szakal - A na końcu... na deser... Franko i Bidam! Szukałem punktów wspólnych między mną, a moim partnerem. Powiecie szybko, że oboje jesteśmy łysi. He he... to kurwa fakt niezaprzeczalny. Aczkolwiek poza aerodynamiką naszych głów jest jeden istotny fakt. Ochota na ukaranie tego kurwa śmieszka Bidama. Drogi kurczakożerco! Myślisz, że jesteś sprytny i do tego taki zabawny. Jednakże dobra passa się zawsze musi skończyć. Na ringu nie zadziałają twoje wygłupy. Na przeciw Ciebie stanie dwóch wkurwionych łysych! Wkurwionych na Ciebie! Obijemy ci mordę śmieszku! To będzie taki żart z naszej strony. I gdy będziesz zwijał się z bólu, uznam to za bardzo śmieszne. BIDAM! CZAS NA TWOJĄ PODRÓŻ DO PARKU SZTYWNYCH!

Szakal - CZAS NA NOWYCH MISTRZÓW DRUŻYNOWYCH! CZAS SZAKALA NADCHODZI!

Szakal pokazuje kamerzyście, aby skończył transmisję... 1... 2... 3... Czarny ekran.

---------------------------------------------------
MUMIM I MLADENOV NA TROPIE DZIADÓW Z PCW/EWF
---------------------------------------------------

Jeszcze raz zaglądamy do podopiecznych senatora Szakala. Jadą oni furgonetką z zebranymi z różnych miejsc byłymi pensjonariuszami domu opieki EWF.

Mladenov - Pod którym mostem koczują?

Starzec #2 - Koło ZOO, Most Zwierzyniecki. Odgrażali się, że zrobią tam gale PECW. Mają tam mistrza...

Starzec #1 - Chyba z ZOO go wzięli.

Mumin - Tak. Tak. Opowiecie o tym strefie wolnej od ISO666. Teraz, jedziemy.

Po jakimś bliżej nieokreślonym czasie furgonetka staje w okolicach mostu. Cała gromada wysiada i kieruje się sprawdzić, co dzieje się pod mostem. Docierają spod niego jakieś krzyki. Po chwili widzimy już, że grupka starców próbuje zbudować tam jakąś konstrukcję z kartonów i sznurka. Dla obdarzonych bujną wyobraźnią może to przypominać nawet ring. Mumin i Mladenov zacierają już ręce. Kolejni pensjonariusze odnalezieni. Jednakże zza ich pleców z laskami i kulami wybiegają wcześniej zgarnięci pensjonariusze z grupy "PCW".

Grupa starców - Na nich!!! PCW! PCW!

Mumin i Mladenov załamują ręce...


---------------------------------------------------
THE END
---------------------------------------------------
_________________
Dość postrzegania wrs jako rozrywki dla smarków. Dziecięcy umysł nie jest w stanie pojąc złożoności fabularnej większości storyline'ów oraz ringowego kunsztu zawodników. (Vaclav, 28.10.2015)
 
     
Grishan 
Lower Midcarder



E-fed: Franko The Butcher
Dołączył: 17 Sie 2010
Posty: 383
Podziękował: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 Postach
Wysłany: 2015-09-15, 21:55   

Kurde, jestem pod autentycznym wrażeniem. To jest jeden z dwóch erpów na zbliżającą się galę, które naprawdę mnie zachwyciły (drugi to ten Bidama, ale już trochę dziwnie się czuję słodząc mu pod każdym tekstem, więc tym razem sobie odpuszczę :P ). Poprzednie Twoje erpy były naprawdę fajne, ale czegoś im brakowało. Ten ma wszystko na swoim miejscu, przynajmniej w moim odczuciu. Powtórz to parę razy, to Franko będzie musiał odszczekiwać swoje uwagi na temat wieku Pana Senatora i jego braku wigoru ;) Świetnie się bawiłem przy lekturze tego kawałka, gratuluję.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Google
 
Copyright © 2001-2010 Attitude      Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group